Wielka ciekawość

Nakład wyczerpany

  • Tytuł oryginalny:

    Wielka ciekawość

  • Liczba stron:

    120

  • Liczba zdjęć:

    69

  • Format:

    220 x 220 mm

  • ISBN:

    83-89747-59-6

  • EAN:

    9788389747594

  • Oprawa:

    miękka

  • Numer wydania:

    I

  • Rok wydania:

    2006

  • Język:

    polski

Wielka ciekawość

Anna Nasiłowska  (tekst) | Elżbieta Lempp  (fot.) | Władysław Pluta  (proj. graf.)

Pełne uroku zdjęcia Elżbiety Lempp i spisane przez Annę Nasiłowską doskonałe spostrzeżenia kilkuletniej dziewczynki wprowadzą czytelnika w niepowtarzalny świat dziecka.

Elżbieta Lempp – fotografik; autorka Słownika fotograficznego i Galerii portretu; swoje czarno-białe zdjęcia, prezentowała na licznych wystawach w kraju i za granicą; współpracuje m.in. z „Tygodnikiem Powszechnym” i „Rzeczpospolitą”.
Anna Nasiłowska – literaturoznawca, dr hab., pracownik Instytutu Badań Literackich PAN, autorka licznych prac naukowych, pisarka, poetka, eseistka, krytyk literacki; współpracuje m.in. z „Tekstami Drugimi”, „Tygodnikiem Powszechnym”, „Polityką”.


Anna Nasiłkowska - literaturoznawca, dr hab., pracownik Instytutu Badań Literackich PAN, autorka licznych prac naukowych, pisarka, poetka, eseistka, krytyk literacki; współpracuje m.in. z "Tekstami Drugimi", "Tygodnikiem Powszechnym", "Polityką".

Elżbieta Lempp - fotografik; autorka Słownika fotograficznego i Galerii portretu; swoje czarno-białe zdjęcia prezentowała na licznych wystawach w kraju i za granicą; współpracuje m.in. z "Tygodnikiem Powszechnym" i "Rzeczpospolitą".

Prof. Władysław Pluta – wykładowca krakowskiej ASP na Wydziale Form Przemysłowych, doświadczony i utytułowany projektant graficzny, autor licznych plakatów, katalogów, opracowań graficznych książek i systemów identyfikacji wizualnej, laureat wielu nagród i wyróżnień.

Dziękujemy za dodanie recenzji
+

Małgorzata Baranowska, „Warsaw Point”, nr 28, styczeń 2007 01-01-1970 01:00

Z fantastycznej książeczki – albumu fotografki Elżbiety Lempp i Anny Nasiłowskiej, naukowca i pisarki, można się dużo dowiedzieć o świecie. Czarno-białe fotografie dzieci z różnych krajów w sytuacjach codziennych, zaaferowanych własnym życiem, już same w sobie są piękne i interesujące. Ciekawe, że zdjęcia wraz z tekstem Nasiłowskiej, powstałym, jak jej książka „Czteroletnia filozofka”, z rozmów z córeczką Asią, stworzyły nadzwyczajną całość. Możemy tu znaleźć dzieci zamyślone nad Bogiem i historią ludzkości: –– A wiesz mamo, co zrobił Pan Bóg? Urodził nas i umarł”. Tu zdjęcie dziewczynki paryskiej zapatrzonej w górę, na wystawę księgarni, w ręce lody w rożku. Jakie pragnienie ma Asia? –– Ach, mieć taki wielki mocny widelec do rzucania. Jak Neptun, na ryby.” Jakie bywają lęki?: „– A jeśli na całym świecie zostaliśmy tylko my? – szybko! do domu! – A jeśli w naszym domu zamieszkał dinozaur?”. Tu zdjęcie z Meksyku, małe dzieci pędzące szeroką jasną drogą w stronę wsi, nad którą wiszą chmury. Jakie bywają zmartwienia z imionami: „– Bo ja wymyślam moim lalkom imiona i one je mają i potem zapominam. I co? Czy one jeszcze je mają, czy nie?” Przy tym fotografia dwóch lalek-bobasków powieszonych za nóżkę na sznurze do bielizny. Imiona ich nieznane. Dobrze by było, gdybyśmy się zastanawiali nad nazwami świata, a nie używali każdego sformatowanego banału, jaki się stara prześcignąć nasze prawdziwe myśli.

+

Monika Małkowska, „Rzeczpospolita”, 08.12.2006 r. 01-01-1970 01:00

Wesołym i otwartym jest na świecie lepiej

 

OBYCZAJE: Dwa albumy, które uczą pogodnego podejścia do innych Radość to jedna z recept na długowieczność. Niestety, na ogół tracimy ten dar z wiekiem. Mają go dzieci i ci, którzy nie zatruwają się zawiścią, lecz cieszą z tego, co posiadają. Byliśmy długo krajem ponuraków. Skąd było w PRL brać powody do radości? Zresztą, obawialiśmy się manifestować radość życia, żeby nikt nie pomyślał, iż dobrze nam się powodzi, i nie doniósł, komu trzeba. Powoli to się zmienia, ale stanowczo zbyt ślimaczy. W odpowiedzi na pytanie „jak leci?” recytujemy listę skarg i zażaleń na życie. Przyjmujemy postawę pokrzywdzonych. Wśród znajomych, ba, wobec rodziny odgrywamy ofiary losu. Najczęstszy temat rozmów przy świątecznym stole? Dolegliwości starszych członków familii, niepowodzenia w pracy średniego pokolenia oraz nieudane związki najmłodszych. Świąteczne potrawy jeszcze trudniej strawić, gdy są polewane sosem pesymizmu i negacji. Właśnie ukazały się dwie książki, cudowne odtrutki na nasz narodowy pesymizm i malkontenctwo. Obydwie przeznaczone są dla odbiorcy w wieku od przedszkolnego po emerytalny. „Wielka ciekawość” Elżbiety Lempp i Anny Nasiłowskiej i „Uśmiech świata” Elżbiety Dzikowskiej uczą ciepła, serdeczności i życzliwości wobec innych. W obydwu albumach najważniejsze są zdjęcia. Zarówno Dzikowska, jak i Lempp wiele podróżują i fotografują w różnych miejscach świata. Obydwie autorki wybrały prosty, a niezwykle nośny motyw przewodni. Pierwsza - uwieczniła uśmiechających się ludzi; druga - podpatrywała ludzi nieletnich. Obydwie dołączyły do ujęć króciutkie teksty. Dzikowska dopisała własne komentarze wzbogacone o geograficzno-etnograficzne ciekawostki; Lempp dopełniła kadry fragmentami rozmów Anny Nasiłowskiej (poetki i literaturoznawczyni) z jej czteroletnią córką. To niewielkie książki do wielokrotnego przeglądania. Obie mają staranną szatę graficzną. Urzekło mnie opracowanie „Wielkiej ciekawości”. Jej autor, Władysław Pluta (wybitny krakowski grafik-projektant), ubarwił szary tekst kolorowymi literami. W efekcie słowa i zdania rozświetla wewnętrzna tęcza. Piękny pomysł. Duet Lempp – Nasiłowska pokazuje dzieciństwo nie tylko od radośnie infantylnej strony. Czasem bywa ciężko. Autorki uświadamiają, jak trudne i pełne doświadczeń są pierwsze lata życia. „Wielka ciekawość” dotyczy procesu dorastania. Jego motorem jest potrzeba poznawania. Szkoda, że tak szybko zapominamy, co to takiego… W tzw. trudnych pytaniach, którymi maluchy dręczą dorosłych, kryją się złoża poezji. Trafne metafory i słowotwórcza inwencja, o której starsi mogą tylko marzyć. Oto jak dziecko określa swą leworęczność: „Bo ja mam prawą rękę z lewej strony. Tak na zawsze, od urodzenia”. I nieświadomie przepowiada przyszłość: „Mamo, jak będę duża, to ja będę twoją mamą. No, zgódź się. Dlaczego nie? No, chciej, musisz tylko chcieć”. Dzieciaki tak postrzegają, są twórcze, bo nie ogranicza ich kaganiec powinności, oczekiwań i potrzeb. Książka Lempp i Nasiłowskiej przypomina o tym, że przez całe życie trzeba umieć zadawać bezpośrednie, szczere pytania. Otwarta rozmowa prowadzi do celu. Wszelkie podchody i uniki oddalają nas od prawdy. Podobnie bohaterowie Dzikowskiej. W większości ludzie ubodzy – malcy, małolaty, dorośli i starcy. Wszyscy wydają się trochę dziećmi. Mieszkańcy najbiedniejszych krajów świata; duchowni; artyści zaprzyjaźnieni z autorką. Często nie mają pełnych brzuchów, lecz potrafią obdarzyć bliźniego uśmiechem. Wesprzeć, cieszyć się jego sukcesem. Znów lekcja dojrzewania – poprzez powrót do stanu swoistej niewinności. Nie być zawistnym. Nie zazdrościć innym „lepszego losu”. Wykrzesać ciepło i radość z tego, co dane. I z dna duszy. Polecam obie książki nie tylko na okres przed Bożym Narodzeniem, kiedy rośnie w nas współczynnik życzliwości dla innych. To lektury całoroczne. Powiem więcej – to propedeutyka psychologii wchłaniana bez wysiłku.

+

Joanna Podgórska, „Polityka”, nr 1 (2586), 06-01-2007; s. 58 Kultura / Afisz 01-01-1970 01:00

Dla dorosłych i dla dzieci

 

Wolf Erlbruch, Wielkie pytanie, Hokus-Pokus 2006, s. 45

 

Anna Nasiłowska, Elżbieta Lempp, Wielka ciekawość, Bosz 2006, s. 118

 

Dlaczego istnieje raczej coś niż nic? – to wielkie pytanie filozofii, sformułowane przez Leibniza, może zadać także dziecko. Wolf Erlbruch, laureat nagrody im. Hansa Christiana Andersena, zwanej Małym Noblem, przyznawanej wybitnym twórcom bajek dla dzieci, w formie krótkich zdań i rysunków proponuje im tropy odpowiedzi. W jego książce „Wielkie pytanie” samo pytanie właściwie nie pada. W domyśle brzmi ono: dlaczego jesteś? „Żeby mruczeć. Trochę też z powodu myszy” – odpowiada kot. „By móc przytulić się do chmur” – odpowiada pilot. „Jesteś po to, by kochać życie” – odpowiada śmierć. Ostatnia strona książki jest pusta. Są tam tylko kratkowane rubryki zatytułowane: data i odpowiedź. „Dorastając znajdziesz inne odpowiedzi na to Wielkie Pytanie” – mówi dzieciom Erlbruch, pomagając im zrozumieć to, co najtrudniejsze. Album „Wielka ciekawość” Anny Nasiłowskiej i Elżbiety Lempp to jakby lustrzane odbicie książki Erlbrucha. Pomaga dorosłym spojrzeć oczami dziecka. Świat jest tu zagadką, na którą dorośli stali się już ślepi. Elżbieta Lempp zaczęła podglądać świat dzieci w latach 80. Zgromadzone w albumie fotografie robiła w Stanach Zjednoczonych, Meksyku, Francji, Niemczech, na Sycylii, Wyspach Zielonego Przylądka i w Polsce. Na subtelnych, czarno-białych zdjęciach udało się jej w sposób niezwykły uchwycić pierwotną, nieskażoną ciekawość i zdziwienie światem, które dane jest dzieciom. Tekst, który im towarzyszy, to wydana już kilka lat wcześniej treść książki „Czteroletnia filozofka”, w której Anna Nasiłowska spisała swoje rozmowy z najmłodszą córką Asią, która sama o sobie mówi, że jest córką „najinniejszą”. „Spadła z nieba gwiazda. I się potłukła. I upadł z niej pierścionek… O, taki bym chciała mieć” – krótkie zdania i dialogi pełne są spontanicznej poezji. Czy odgłos żab w jeziorze to utopiony fortepian, czy może jakiś podwodny flet? Czy kiełkujące wiosną kwiaty łaskoczą ziemię? Czy jak nada się lalce imię, a potem je zapomni, to czy ona ma jeszcze to imię, czy już nie? – zastanawia się Asia, pozwalając dorosłym spojrzeć na rzeczywistość z innej, zapomnianej dawno perspektywy. Lektura obowiązkowa dla rodziców, która pozwoli im pełniej towarzyszyć dzieciom w odkrywaniu świata.

+

(ET), „Magazyn Literacki »Książki«”, nr 12/2006 01-01-1970 01:00

Czteroletnia dziewczynka, jak każde dziecko, jest ciekawa świata, którego zupełnie nie rozumie. Stawia pytania, dokonuje śmiałych uogólnień i dochodzi do ciekawych – często zdumiewających nas dorosłych – spostrzeżeń. Ten niezwykły, często poetycki sposób widzenia świata postanowiła przybliżyć na swoich fotografiach Elżbieta Lempp. Dzięki tym dwóm wrażliwym obserwatorkom rzeczywistości – zarówno małoletniej narratorce jak i autorce zdjęć – powstał nieszablonowy album. Blisko 70 czarno-białych fotografii, które znalazły się w publikacji, powstawało od połowy lat 80. podczas licznych podróży Elżbiety Lempp. Ich bohaterami są oczywiście dzieci, o różnym kolorze skóry, wywodzące się z różnych kultur i mówiące różnymi językami. Przyłapane w najróżniejszych sytuacjach. Z fotografiami wyśmienicie komponują się wypowiedzi małej Asi, córki Anny Nasiłowskiej, znakomitej literaturoznawczyni, pisarki i poetki. Teksty, zebrane przez mamę dziewczynki, wczesniej ukazały się w książce „Czteroletnia filozofka” (Wydawnictwo Literackie). „Niektóre książki są jadalne. Ale większość – ani do czytania, ani do oglądania. Po prostu do niczego” – mówi czteroletnia Asia. Mam dobrą wiadomość – ta książka jest smakowita! Po prostu pycha!

+

Iwona Misiak, „Kwartalnik artystyczny »Fraza«”, (Rzeszów) 01-01-1970 01:00

Album „Wielka ciekawość” powstał w wyniku połączenia fotografii Elżbiety Lempp przedstawiających dzieci z różnych części świata i tekstów Anny Nasiłowskiej pochodzących z jej książki pt. „Czteroletnia filozofka”. Chociaż autorki zastrzegają, że zdjęcia niekoniecznie potrzebują komentarza, a tekst nie wymaga obrazków, to w tym wypadku złączenie cyklu fotografii z fragmentami prozy zakończyło się szczególnym wydarzeniem – ponownym wejściem w dziecięcy świat. Niewielu dorosłym udaje się wrócić do stanu wrażliwości dziecka, chyba że mają tak sprawną przewodniczkę, jaką jest mała Asia, córka Anny Nasiłowskiej. Dziewczynka została nazwana „głównym głosem” tej książki. Jej głos miał szansę zabrzmieć, ponieważ Nasiłowska zarejestrowała poetycką energię zawartą w mowie córki, a Elżbieta Lempp znalazła odpowiednią wizualizację dziecięcych przemyśleń. Autorki zapraszają czytelników do zabawy, w której różnica między myślą a obrazem i marzeniem a rzeczywistością jest nieistotna. Podpisy pod fotografiami odsłaniają miejsca i przedmioty będące już w większości poza zasięgiem języka dorosłych. Między obrazem a tekstem nie istnieje żadna dokumentalna zbieżność, dlatego w albumie powstaje wewnętrzny krajobraz pozbawiony barier, jakie zwykle tworzą się w dojrzałej świadomości. W niedorosłym świecie nadal można obserwować wybuchy chmur, oddychać uszami, wymyślać na obiad czekoladową zupę i czekoladowe kotlety, wierzyć, że dzieci wykluwają się z jaj, podejrzewać, że róże potrafią tańczyć, a woda może się zapalić. Wiele wydarzeń opisanych i sfotografowanych w książce sprawia zagadkowe wrażenie, choć te zdarzenia niekoniecznie muszą dziwić dorosłych, chyba że nie zapomnieli reguł dziecięcych zabaw. W odbiorze „Wielkiej ciekawości” pomaga pamięć o własnym dzieciństwie i odrobina nieskrępowanej wyobraźni. Jeśli czytelnicy zechcą dostroić swoje emocje do dziecięcej odmienności, to lektura albumu będzie przypominała najlepszą fikcję lub poezję. Wystarczy włączyć się w na wpół zamierzoną grę, wejść pomiędzy słowa i znaki zapytania, aby odkryć tajemnicę, która dla dzieci nadal pozostaje takim „NIC ale z tajem”. Doskonałym wprowadzeniem i zapowiedzią istnienia niezbadanych sekretów jest wiersz Wisławy Szymborskiej „Mała dziewczynka ściąga obrus”, umieszczony przez autorki na początku albumu. Mała bohaterka jest ciekawa, jaki ruch wybiorą łyżki, szklanki i talerze umieszczone na stole. Musi dokonać eksperymentu, więc zaczyna ściągać obrus. Próby podjęte w dzieciństwie prowadzą potem do dzieł dorosłości. Czasami warto odwrócić ten cykl. „Czy są takie choroby, które zmniejszają ludzi? I cofają ich do pieluchy?” – pyta Asia w „Wielkiej ciekawości”. Owszem, niektórzy dorośli chorują na zdumienie i mają symptomy gorączkowej chęci do zabawy. W przewlekłych stanach kończy się to zwykle wybuchem twórczości, niekiedy przeradzając się w wytrwałe działanie artystyczne. W historii literatury i sztuki znane są nieuleczalne przypadki tej choroby, choć trzeba odnotować, że większość dorosłej populacji pozostaje zdrowa.

Tytuły powiązane:

Ale zabawki

Anna Maga

2008

Macierzyństwo. Drugi i trzeci rok życia dziecka

Paula Spencer

2002

Macierzyństwo. Pierwsze 12 miesięcy życia dziecka

Anne Krueger

2010

Macierzyństwo. Pierwsze 12 miesięcy życia dziecka

Anne Krueger

2001

aktualności

Anna Szałapak

Z głębokim smutkiem przyjęliśmy informację o śmierci Anny Szałapak, wybitnej artystki krakowskiej, solistki „Piwnicy Pod...

> więcej

Zapowiedzi zobacz wszystkie

„Domowe dania wigilijne i świąteczne” to zbiór 25 tradycyjnych przepisów świątecznych potraw, które może...

> więcej

Tradycja wytwarzania nalewek i likierów praktykowana jest na ziemiach polskich od stuleci. Domowe nalewki i likiery to książka z...

> więcej

«powrót