Kraków w Europie Środka

Cena:

111.00 zł

Końcówka nakładu

  • Tytuł oryginalny:

    Kraków w Europie Środka

  • Liczba stron:

    348

  • Liczba zdjęć:

    396

  • Format:

    270 x 300 mm

  • ISBN:

    978-83-89747-75-4

  • EAN:

    9788389747754

  • Oprawa:

    twarda

  • Numer wydania:

    I

  • Rok wydania:

    2008

  • Język:

    polski

Kraków w Europie Środka

Jacek Purchla  (autor) | Władysław Pluta  (proj. graf.)

Niezwykła opowieść o niezwykłym mieście. Profesor Jacek Purchla zabiera czytelnika w podróż w czasie i przestrzeni po królewskim mieście Krakowie, od okresu formowania się metropolii po lata współczesne, od Wawelskiego Wzgórza po bronowickie pola. Dużym atutem książki jest bogaty materiał ilustracyjny.

Współwydawcą książki jest Międzynarodowe Centrum Kultury w Krakowie.

 

Książkę można kupić m.in. w księgarni Międzynarodowego Centrum Kultury w Krakowie, Rynek Główny 25, czynnej od poniedziałku do piątku w godzinach 12.00 - 18.00.    Publikacja zdobyła główną nagrodę w tegorocznym konkursie PTWK na Najpiękniesze Ksiązki Roku w kategorii literatura naukowa i popularnonaukowa, humanistyka  


Prof. Władysław Pluta – wykładowca krakowskiej ASP na Wydziale Form Przemysłowych, doświadczony i utytułowany projektant graficzny, autor licznych plakatów, katalogów, opracowań graficznych książek i systemów identyfikacji wizualnej, laureat wielu nagród i wyróżnień.

Dziękujemy za dodanie recenzji
+

Elżbieta Konieczna, „Miesiąc w Krakowie” 07-12-2008 01:00

Kraków w Europie Środka

 

Blisko 400 zdjęć historycznych i współczesnych autorstwa wybitnych krakowskich fotografików: m.in. S. Markowskiego, A. Bujaka, M. Gogolewskiego, B. Krężela, J. Leśniaka, J. Kubieny. Duży format, mięsisty, kredowy papier – słowem standard wysokiej klasy wydawnictwa albumowego. S3owo do Krakowa w Europie Środka napisał znawca tematu prof. Jacek Purchla. Książka, a może raczej księga, jest swoistą historią naszego miasta od czasów jeszcze przedlokacyjnych po współczesność. Tekst bardzo skondensowany, zawierający mnóstwo istotnych faktów historycznych i kulturowych, napisany jest dobrym piórem. Wyobrażam sobie, że ten album przegląda się z zamiejscowymi przyjaciółmi przed wyruszeniem na zwiedzanie Krakowa. Zastępuje on niejako perspektywę z lotu ptaka, ukazuje symetryczne, harmonijne piękno średniowiecznego miasta królów i biskupów, w którym wielka polityka od zawsze sprzęgała się z europejską sztuką. Jacek Purchla nawet nie musi przeprowadzać dowodu na to, że Kraków to metropolia, czyli miasto kreatywne, wnoszące – jak pisze – twórczy wkład w budowanie uniwersalnych wartości naszej cywilizacji, a równocześnie zachowujące swoją lokalność i kształtujące jedyną w swoim rodzaju tożsamość. Ta historyczna część albumu dotycząca średniowiecznego i renesansowego Krakowa daje czytelnikowi przemożne odczucie ładu i myślowej logiki. Ten obraz, w miarę upływu czasu historycznej wędrówki w kierunku współczesności niestety się zmienia. Jest w książce zdjęcie Rynku Głównego pokazanego z wysoka, bodaj z wieży Mariackiej: śliczny, wielki, przepołowiony Sukiennicami plac z małą plamką kościoła św. Wojciecha z boku, zamknięty klasyczną zabudową renesansowych kamienic. Znam setki takich ujęć Rynku, ale w kontekście tego albumu znaczy ono coś więcej – logikę zamysłu architektonicznego, urodę kompozycji. I nakłada się na to obraz tego samego Rynku z przedwczoraj, z tłumem przysadzistych bud, dymiących oscypków i kiełbasek oraz dzikich wrzasków dobywających się z estrady po drugiej stronie Sukiennic, dodatkowo gnębiących koneserów piękna architektury. Tak, książka Kraków w Europie Środka niebezpiecznie rozbudza marzenia o potrzebie ładu i logiki.

+

(KM), „Modny Kraków”, nr 11/2008 01-11-2008 01:00

Najpiękniejsza Książka

 

Prof. Jacek Purchla to historyk sztuki i znawca rozwoju miast. Poza pracą naukową jest doświadczonym popularyzatorem - i obywatelem Krakowa, uważnie a bez pochlebstw śledzącym trudne losy Królewskiego Miasta.
Mariaż pracy autora i kierowanego przezeń zespołu Międzynarodowego Centrum Kultury z marką firmy BOSZ kierowanej pewną ręką P. Bogdana Szymanika, należy uznać za udany. Sukces nowego, zaktualizowanego wydania książki „Kraków w Europie Środka” rozpoczął się zimową promocją na Zamku Królewskim w Warszawie (niżej podpisany na prośbę autora miał zaszczyt prowadzić ten wieczór), by w połowie roku otrzymać prestiżową nagrodę Polskiego Towarzystwa Wydawców Książek – dla Najpiękniejszej Książki Roku. 500 egzemplarzy dzieła zakupiło Ministerstwo Spraw Zagranicznych, co jest ważnym potwierdzeniem opinii fachowców, że Kraków jest lokomotywą marki „Polska” i że dobrze służy promocji Polski za granicą. Ponad dwadzieścia esejów przedstawia miasto i jego kluczowe składowe – wśród nich i problemy – od czasów osady na Wawelu do dziś. Tekst wspierany jest przez niemal czterysta fotografii, często nieznanych lub unikatowych.

Publikacja zdobyła główną nagrodę w 48 konkursie PTWK na Najpiękniejsze Książki Roku w kategorii literatura naukowa i popularnonaukowa, humanistyka.

+

Jan Ciecierski, „Gazeta Wyborcza” – Dział Turystyka 28-07-2008 01:00

Kraków w Europie
 
"Kraków w Europie Środka" prof. Jacka Purchli to album fotograficzny i kompendium wiedzy historycznej o dawnej stolicy Polski.

   Zwięźle, a zarazem obrazowo przedstawia dzieje miasta od strony historycznej, politycznej, religijnej i architektonicznej, od narodzin po współczesność. Mapy, dokumenty i plany urbanistyczne pochodzą z wielu archiwalnych źródeł, a zdjęcia z pracowni znakomitych fotografików.

Potoczna wiedza o historii Krakowa dotyczy głównie czasu, kiedy był on centrum politycznym kraju. Niewiele natomiast wiemy o latach poprzedzających pierwszą wojnę światową, o dwudziestoleciu międzywojennym i okupacji hitlerowskiej - album świetnie te braki uzupełnia. Pokazuje m.in. imponujące rozmachem projekty niezrealizowanych prac architektonicznych i rzeźbiarskich. Przede wszystkim "Akropolis" Stanisława Wyspiańskiego - próbę urbanistycznego przekształcenia Wzgórza Wawelskiego w centralny punkt polskiego życia kulturalnego i politycznego. Drugi niezrealizowany projekt (z wyjątkiem
"Pomnika Grunwaldzkiego") to grupa kilkunastu neoromantycznych rzeźb Wacława Szymanowskiego "Pochód na Wawel" - gdyby został wykonany, byłby jednym z hitów turystycznych obecnego Krakowa.

W albumie są też zdjęcia projektów na szczęście niezrealizowanych, z pracowni niemieckiego okupanta. Według nich na Błoniach i na Dębnikach miały powstać dzielnice przeznaczone tylko dla ludności niemieckiej, a starówka miała być przerobiona w stylu staroniemieckim.

Ciekawy jest rozdział poświęcony Żydom krakowskim, współtwórcom ekonomicznego i kulturalnego rozwoju miasta, m.in. ich martyrologii w czasie II wojny, ale też datującemu się na ostatnie lata rozkwitowi wyludnionego po wojnie Kazimierza (ostatnio słynie z Festiwalu Kultury Żydowskiej).

Ważny jest rozdział o powstaniu i wpływie na inteligencki Kraków robotniczej Nowej Huty. Dobrze, że nie pominięto tak drażliwego przez wiele lat tematu - m.in. zniszczenia zabytków, zanieczyszczenia atmosfery, degradacji ekologicznej.

Po raz pierwszy byłem w Krakowie w latach 60. z rodzicami i z bratem. Zatrzymaliśmy się w Hotelu pod Złotą Różą. Przez kilka dni zwiedzaliśmy miasto i okolice. Śniadania jadaliśmy u Noworolskiego, obiady u Wierzynka lub Hawełki, wieczory spędzaliśmy w Teatrze Słowackiego i w Starym. Ilekroć tam jestem, z sentymentem odwiedzam te wszystkie miejsca, chodząc śladami mojego pierwszego pobytu. Odnalazłem je (i wiele innych) w tym niezwykłym albumie.

+

„Rzeczpospolita” 07-06-2008 01:00

Kraków europejski

 

Książka Jacka Purchli to dobry przykład skutecznej i pozbawionej kompleksów promocji. Niewykluczone, że po dzisiejszej prezentacji na Zamku Królewskim w Warszawie odżyje fundamentalny warszawsko-krakowski spór o to, które z miast jest bardziej centralnie usytuowane. Tytuł książki Jacka Purchli brzmi w tym sensie dość prowokująco, ale – uspokajam – autorowi chodzi o dyskusję na zupełnie inny temat. Imponujący tom, z reprodukcją na okładkach widoku Krakowa z końca XV w., nie da się łatwo zakwalifikować ani jako album, ani jako kronika historii miasta. Oprócz bogactwa ilustracji i ciekawie zarysowanych dziejów „Kraków w Europie Środka” zawiera też poważną refleksję na temat dziedzictwa i dylematów związanych z jego ochroną. Autor – założyciel i szef Międzynarodowego Centrum Kultury z siedzibą w Krakowie, od lat obserwuje, jak transformacja polityczna i ekonomiczna wpływa na los zabytków. Doskonałym pretekstem do rozważań na ten temat jest Kraków dawny i współczesny. Jego uprzywilejowana pozycja brała się zawsze, pisze Purchla, z nagromadzenia dziedzictwa. Autor opisuje, jak rodziła się królewska stolica, potem europejska metropolia. W czasie zaborów sprowincjonalizowany, zredukowany do roli przygranicznej twierdzy, z Wawelem przekształconym w koszary, dla Polaków Kraków pozostał symbolem. Nigdy też nie przestał być miastem artystów co pewien czas przeżywającym swój renesans. Już jednak w XIX w. ujawnił się charakterystyczny konflikt tradycji z nowoczesnością. Z jednej strony rodziły się nowe koncepcje urbanistyczne, a z drugiej zaczynała „muzealizacja” miasta. II wojna światowa oszczędziła zabytkową tkankę, dramatyczniejsze okazały się dla niej lata powojenne i represje wobec „politycznie niepewnego” Krakowa, z najdotkliwszą – wybudowaniem pod bokiem Nowej Huty, która doprowadziła miasto na krawędź katastrofy ekologicznej. Okres PRL to ogromne zaniedbania dotyczące krakowskich zabytków, ale też np. koncepcja ich rewaloryzacji i wpisanie Starego Miasta oraz podkrakowskiej Wieliczki na prestiżową Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Chociaż przyczyną kryzysu także w ochronie dziedzictwa była „chora ekonomia starego systemu”, przełom 1989 r. nie uzdrowił sytuacji – przeciwnie, pojawiły się nowe zagrożenia. „Kraków – metropolia dziedzictwa – święci prawdziwe triumfy na europejskim rynku turystyki kulturalnej, a równocześnie przeżywa spektakularny kryzys planowania i zarządzania przestrzenią”. Jednak rozważania autor kończy optymistycznie: „Macdonaldyzacja, disneylandyzacja i uniformizacja przestrzeni naszych miast to zjawisko groźne, choć niekoniecznie tylko pejoratywne. (...) Przykład Krakowa jest szczególnie pouczający. Pokazuje on, że po upadku komunizmu transformację przechodzi nie tylko miasto zabytkowe, ale i pojęcie dziedzictwa. Przy tym, o ile zabytek należy do przeszłości, o tyle dziedzictwo służy współczesności”.

+

(AN), „Dziennik Polski” 05-03-2008 01:00

- To najlepsza z literackich wersji tożsamości narracyjnej. Więcej niż książka, więcej niż album - mówił Mirosław Boruc, prezes Instytutu Marki Polskiej, podczas wczorajszej promocji "Krakowa w Europie Środka", obszernej publikacji Jacka Purchli, wydanej przez znaną z jakości edytorstwa oficynę BOSZ, wspólnie z MCK, w opracowaniu graficznym Władysława Pluty.

 

Trudno odmówić racji Mirosławowi Borucowi; książka prof. Jacka Purchli, wybitnego specjalisty w zakresie historii sztuki i urbanistyki, jest pierwszą w Polsce próbą wszechstronnej analizy fenomenu miasta. Pierwsze wydanie ukazało się w roku 2000, nakładem Międzynarodowego Centrum Kultury. Obecna edycja - zaktualizowana, wzbogacona o nowe rozdziały, ozdobiona ok. 400 zdjęciami ukazującymi miasto z jego zabytkami, bogactwem zgromadzonych dzieł sztuki, tradycjami, nieustannymi przemianami - właśnie wchodzi na rynek. - Napisałem tę książkę z kilku powodów. Jednym z najbardziej oczywistych jest to, że wpisuje się ona w misję Międzynarodowego Centrum Kultury, a więc nieprzypadkowo powstała właśnie tu. Chciałem nie tylko przedstawić syntezę dziejów miasta, ale także nadać im europejski wymiar. A więc i synteza, i kontekst - wyznaje autor.

 

Promocja "Krakowa w Europie Środka", która wczoraj odbyła się w Międzynarodowym Centrum Kultury, miała formę dyskusji panelowej o Krakowie, jego miejscu w Polsce i Europie dziś i o wizji, jakiej potrzebuje na przyszłość. Wypowiadali się Marta Bradshaw - redaktor naczelna serwisu Cracow-life.com, wspomniany już Mirosław Boruc, Janusz Majcherek - dziennikarz, i oczywiście prof. Jacek Purchla. Funkcję moderatora sprawował, z właściwą sobie kulturą, acz stanowczo Jerzy Kisielewski.

 

Kraków jest marką, powinien jednak wyraźnie określić swój charakter; wybierać, nie być wybieranym, zdecydować, z kim się zadawać, strzec swojej wyjątkowości i elegancji - to część rad dla Krakowa wygłoszonych wczoraj, z przekonaniem, że to jest możliwe. Trudniejsza w realizacji wydaje się propozycja Janusza Majcherka, aby w roku 2010, w 100-lecie konkursu na plan Wielkiego Krakowa rozpisać podobny konkurs dla Krakowa XXI wieku, z perspektywą na następne stulecia. Ale kto wie...

 

Jak widać - synteza dziejów Krakowa, znakomicie przedstawiona przez prof. Jacka Purchlę, ma moc pobudzania myślenia o przyszłości miasta.

+

Piotr Dobrołęcki, „Magazyn Literacki KSIĄŻKI”, 3/2008 – Książka miesiąca 01-03-2008 01:00

Kraków w Europie Środka

 

 

„Najtrudniej jest napisać syntezę na sto stron” – powiedział autor w czasie promocji na warszawskim Zamku Królewskim. Promocja odbyła się w najbardziej godnym miejscu, jakie mogła krakowskim gościom udzielić Warszawa, która będzie jeszcze długo żyła z kompleksem młodszej stolicy i jednocześnie podziwiała królewskie miasto Kraków.

Książka, choć ma wszelkie cechy albumu, znacznie wykracza poza ten gatunek edytorski. Główną jej częścią, wręcz dominującą jest esej o miejscu Krakowa w tytułowej Europie Środka. Gdy Warszawa, jak słusznie twierdzi prof. Purchla, znajdowała się zawsze gdzieś między Wschodem a Zachodem, Kraków jest odwrócony na południe i stanowi niezwykle ważne miejsce w rejonie, który odgrywa doniosłą rolę w dziejach kultury. Oczywiście na dzieje Krakowa patrzymy dzisiaj często z perspektywy monarchii habsburskiej, w której miasto to, chociaż peryferyjne, odgrywało znaczącą rolę i było połączone wieloma związkami z innymi krajami monarchii – z Czechami, Węgrami, Austria i przede wszystkim ze stołecznym Wiedniem, ale także i z Lubianą czy Zagrzebiem, a nawet Dubrownikiem i od końca XIX wieku również z Sarajewem. Bo przecież – to też jest teza autora – monarchia nazywana austro-węgierską była pierwowzorem dla Unii Europejskiej, ale dopiero w okresie autonomicznym czyli po roku 1866. Pamiętajmy też, że w tejże monarchii nie Kraków był stolicą Galicji (i Lodomerii) lecz Lwów, co zresztą wyzwalało w Krakowie potrzebę lokalnej rywalizacji. 

 

 

Esej jest ilustrowany świetnie dobranymi fotografiami, które w najbardziej sugestywny, a przy tym skrótowy sposób uzupełniają wywody autora, który prezentuje nam Kraków od czasów najdawniejszych, legendarnych, przez okres państwa wielkomorawskiego, potem polskiej monarchii, gdy po okresie rozbicia dzielnicowego właśnie do Krakowa przeniósł się ośrodek najwyższej władzy państwowej, gdzie powstały godne miasta stołecznego budowle, kościoły i klasztory, a przede wszystkim wyrósł nad nim wawelski zamek. Średniowieczny układ miasta zachwyca, a fakt, że zachował się do dzisiaj w pierwotnym założeniu, jest fascynujące, biorąc pod uwagę ogrom zniszczeń, jakie dosięgły wiele innych polskich miast. Przedstawione są też trudne dzieje miasta w wieku XIX, wpierw jako niewielkiej enklawy między zaborami, a od połowy tego stulecia – jako miasta podległego najjaśniejszemu panu czyli cesarzowi Franciszkowi Józefowi, a fenomenem jest fakt, że pozostałości kultu cesarza do dzisiaj w Krakowie są widoczne. Potem nadszedł czas Legionów, bo przecież z Krakowa, spod Oleandrów wymaszerowała Pierwsza Kadrowa, a w końcu czas odzyskania niepodległości – i dwa wielkie ceremonialne pogrzeby: Juliusza Słowackiego i marszałka Józefa Piłsudskiego. Bo nikt tak pięknie nie potrafi organizować ceremonii (nawet pogrzebowych) jak Kraków! Jest też obszerny fragment o żydowskim Kazimierzu, a także czas zagłady i okupacji, gdy Kraków uzyskał „niechcianą stołeczność”. Jest to też miejsce polskiego papieża.

Lecz na tym nie urywa się narracja, co jest jedną z najważniejszych zalet tej pracy. Autor podjął się pionierskiego trudu przedstawienia dziejów całkiem najnowszych, jakże niewdzięcznych do opisania, bo wciąż wydaje się, że brak jeszcze do nich odpowiedniego dystansu, a w końcu chodzi o okres, który trwa od ponad sześćdziesięciu lat. I nie ma tu uników, pokazane są i skutki bezmyślnych, bo politycznych decyzji, a przy tym autor próbuje wydobyć chociaż cień działań pozytywnych, chociaż tytuł rozdziału brzmi najbardziej sugestywnie - „Kryzys miasta”. I czasy najnowsze i kolejne pytanie – „Metropolia czy prowincja?”. I podsumowanie, na zakończenie którego czytamy, że przyszłość Krakowa – metropolii Europy Środka „zależy także od zrozumienia wyjątkowej roli politycznej, ekonomicznej i kulturowej starych miast kontynentu w powrocie do ciągle żywej, średniowiecznej idei Europy bez granic”.

Tytuły powiązane:

Kazimierz krakowski

Janusz Leśniak

2004

Kraków

Piotr Witosławski

2001

Kraków. Fotografie z dawnych lat

Jacek Purchla

2006

Kraków. Obrazy / Pictures

Iwona Kęder

2009

Krakau. Mitten in Europa

Jacek Purchla

2008

Wawel

Kazimierz Kuczman

2010

Wawel

Jan Bułhak

2007

aktualności

Otwarcie pierwszej w Polsce Księgarni Artystycznej Wydawnictwa BOSZ

W sobotę 18 października Wydawnictwo BOSZ otworzy swoją pierwszą Księgarnię Artystyczną. Salon będzie usytuowany na I...

> więcej

Zapowiedzi zobacz wszystkie

Najnowsza książka Krzysztofa Łoszewskiego Od spódnicy do spodni. Historia mody męskiej, to niezwykle ciekawe spojrzenie...

> więcej

Warszawa lata 50. to kolejna z serii Foto Retro fotograficzna opowieść o niezwykłych dziejach stolicy tamtego czasu.

> więcej

«powrót