Moje serce zostało we Lwowie. Antologia poezji lwowskiej

Cena:

29.90 zł
49.00 zł

  • Tytuł oryginalny:

    Moje serce zostało we Lwowie. Antologia poezji lwowskiej

  • Liczba stron:

    200

  • Liczba zdjęć:

    125

  • Format:

    190 x 250 mm

  • ISBN:

    978-83-7576-060-6

  • EAN:

    9788375760606

  • Oprawa:

    twarda

  • Numer wydania:

    I

  • Rok wydania:

    2009

  • Język:

    polski

Moje serce zostało we Lwowie. Antologia poezji lwowskiej

Adam Bujak  (fot.) | Władysław Pluta  (proj. graf.) | Janusz Majewski  (wstęp) | Joanna Kułakowska-Lis  (oprac.)

Antologia zwierająca ponad pięćdziesiąt wierszy poświęconych „zawsze wiernemu miastu". Utwory poetów z różnych epok ukazują piękno i wyjątkowy urok Lwowa i odzwierciedlają tęsknotę za utraconym bezpowrotnie światem dzieciństwa i młodości. Od Klonowica przez Wierzyńskiego, Herberta, Mariana Hemara po Annę Frajlich i Jerzego Hordyńskiego, wszyscy twórcy sławią genius loci tego miasta, wracając do niego w marzeniach i snach. Zbiór wierszy został bogato zilustrowany zdjęciami Adama Bujaka, na których zabytki, ulice, parki i cmentarze Lwowa nabierają szczególnego blasku.

 

Zrealizowano w ramach programu Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego „Literatura i czytelnictwo” Priorytet 1. „Promocja literatury i piśmiennictwa kulturalnego.”      


Prof. Władysław Pluta – wykładowca krakowskiej ASP na Wydziale Form Przemysłowych, doświadczony i utytułowany projektant graficzny, autor licznych plakatów, katalogów, opracowań graficznych książek i systemów identyfikacji wizualnej, laureat wielu nagród i wyróżnień.

Janusz Majewski (ur. w 1931 we Lwowie) – reżyser, scenarzysta, profesor nadzwyczajny sztuki filmowej, wykładowca Państwowej Szkoły Filmowej w Łodzi, długoletni prezes, a od 2006 roku Honorowy Prezes Stowarzyszenia Filmowców Polskich. Do najważniejszych jego filmów należą: „Zaklęte rewiry”, „Sprawa Gorgonowej”, „Lekcja martwego języka”, „Mała matura” – powstała według książki reżysera pod tym samym tytułem, serial telewizyjny „Królowa Bona”. Wyreżyserował także popularne komedie: „C.K. Dezerterzy” i „Złoto dezerterów”, serial „Siedlisko”. 

Dziękujemy za dodanie recenzji
+

Marta Ożlańska, „Miesiąc w Krakowie”, nr 7-8/2009 01-01-1970 01:00

Moje serce zostało we Lwowie

 

Są takie miejsca, które darzy się nieokreślonym sentymentem, a wymawiając ich nazwy, czuje dziwne ciepło w duszy. Można znać te miejsca, żyjąc tam, można odrobinę je poczuć – zwiedzając, a można nigdy tam nie trafić, ale myśleć o nich z nostalgią, jak o domu rodzinnym. Taki jest Lwów. Miasto naszych przodków, miasto wybitnych postaci, miasto historycznych wspomnień. „Znasz-li twój Lwów?”. Jeśli nie, pomocna okazać się może antologia wydawnictwa Bosz Moje serce zostało we Lwowie. Pozycja niedużych rozmiarów, zwierająca ponad 50 wierszy ukazujących urok Lwowa, przyciąga uwagę zarówno prostotą wydania, jak i subtelnym wdziękiem graficznym. Otwierając dowolną stronę, mamy stały układ – po prawej wiersz, po lewej zdjęcie. Ta niezmienność daje poczucie stabilności, charakteryzujące także to miasto, które „(...)było wczoraj, pewnie dzisiaj będzie i jutro przyjdzie”. Wiersze? Różne – różnych epok, różnych poetów. Klonowic, Wierzyński, Herbert, Hemar, Frajlich, Hordyński. Wszyscy, pisząc o tym „mieście kresowym”, wracają do niego w marzeniach i snach. Opowiadają o tęsknocie, szczęściu, dumie, zwątpieniu – wszystkich uczuciach, które towarzyszą temu miejscu. Zdjęcia? Różne – różnych zakątków, różne ujęcia. Zbliżenia, panoramy, architektura, wnętrza. Wszystkie jednak tego samego artysty - Adama Bujaka. Oglądając je, można zacząć rozumieć pytanie: „Czy wiesz, jakie to szczęście urodzić się we Lwowie?”. Zabytki, ulice, cmentarze, pomniki, a każde zdjęcie jakby utkane nutą melancholii. Ta antologia jest nie tylko zbiorem słów i obrazów poświęconych Lwowu. To coś więcej – stanowi małe kompendium wrażeń i emocji związanych z tym niesamowitym miejscem. Być może po zapoznaniu się z tą pozycją także powiemy: „Lwów mieszka we mnie”.

+

Krzysztof Masłoń, „Rzeczpospolita”, 20-21 czerwca 2009 01-01-1970 01:00

Lwowska zadra   

 

Jerzemu Janickiemu, zmarłemu dwa lata temu lwowiakowi, autorowi m.in. „Czkawki” i „Krakidałów” oraz licznych scenariuszy filmowych, w których obowiązkowo umieszczał postaci swoich pobratymców z Łyczakowa, dedykowana jest antologia lwowskiej poezji wydana przez jego przyjaciela Bogdana Szymanika, właściciela podkarpackiej  oficyny Bosz.


Nie pierwsza to antologia wierszy o Lwowie i nie najobszerniejsza, ale bodaj najpiękniejsza. Sprawia to szata graficzna książki zaprojektowana przez Władysława Plutę i fotografia Adama Bujaka. Fotografie wydobywające całe piękno Wałów Hetmańskich, Teatru Wielkiego, parku Stryjskiego, kaplicy Boimów czy kościoła świętej Elżbiety – dziś, cóż począć – cerkwi św. Olgi. Wyjątkowość Lwowa opiewali od stuleci autorzy związanie z tym miastem, ale nie tylko oni …Tu zebrano wiersze ponad 30 twórców od, rzecz jasna, Sebastiana Klonowica i jego „ Roxolandii” po współczesnych poetów, takich jak Mariusz Olbromski (znawca Kresów, dyrektor Muzeum narodowego Ziemi Przemyskiej) czy mieszkająca we Lwowie, pisząca po polsku Natalia Otko. Nie mogło zabraknąć w tej książce sercem pisanych wierszy Mariana Hemara, Andrzeja Chciuka, Feliksa Konarskiego. Są, oczywiście, Herbert i Wierzyński. I arcydzielny wiersz Adamka Zagajewskiego „Jechać do Lwowa”, przebłysk, a raczej erupcja lwowskiego genius loci, u poety związanego z tym miastem urodzeniem w roku 1945, gdy nagle trzeba było „w pośpiechu pakować się, zawsze, codziennie i jechać bez tchu”.

 

I żyć dalej. Tylko jak?” Może się poza Lwowem jakiś świat rozrasta,/ Ale cóż mi po świecie, w którym nie ma Lwowa!…” – pisał jeszcze w 1929 r. obrońca Lwowa Jan Zahradnik. A Józef Relidzyński, stary legionista, żołnierz armii Andersa, na wieść o decyzjach podjętych przez sprzymierzonych (!) i „klepniętych” w Poczdamie, pytał: „Więc mamy się wynosić…/Tak po sześciu wiekach/ Ślubu z tym drogim miastem, które zawsze wiernie/Dzieliło z Matką –Polską i róże i ciernie,/Na  sama myśl o którym wilgną nam powieki”.

I pomyśleć, że ledwie 20 lat wcześniej Kornel Makuszyński mógł się zachwycać: „ O, jakżeś cudne jest w  tym złotym słońcu, najdroższe miasto moje! miasto Polską obłąkane!...”.

 

Wartość samą w sobie stanowi krótki esej „Drzazga” wprowadzający w klimat tego tomu. Autorem szkicu jest kolejny lwowianin Janusz Majewski, znakomity reżyser filmowy , od pewnego czasu dzielnie poczynający sobie także na niwie literackiej. „Drzazgą” wzbił się na wyżyny, opowiedział bowiem nie tylko o miłości don rodzinnego miasta , ale i o swoich winach względem niego. „Całą młodość wyśmiewaliśmy się z siostrą – pisze Majewski- z tęsknoty naszych Rodziców za utraconym majątkiem, przedmiotami, pamiątkami, grobami i wspomnieniami,za utraconym miastem. Nostalgiczne opowieści o jego niezwykłej aurze nas nudziły i wywoływały wzruszenie ramion, lwowski akcent nas śmieszył, cytaty z „Wesołej lwowskiej fali” nie, natomiast lwowski bałak żenował.

 

Indoktrynowani przez propagandzistów nowego, wspaniałego świata sprawiedliwości społecznej, utożsamialiśmy Lwów naszych Rodziców ze wstecznictwem, mieszczaństwem i czarna reakcja. Dziwiliśmy się, że nie chcą pojechać tam na wycieczkę, kiedy już było można. Rysowaliśmy sobie kółka na czole, kiedy mówili, że mogą tam wrócić tylko na stałe”.

 

I dopiero w połowie lat 80. za sprawą trochę przypadkowego koncertu lwowskich tańców i piosenek nastąpiło  za jednym zamachem: przełamanie, zrozumienie, wzruszenie i olśnienie. Odtąd zanurzył się autor „Drzazgi” w świecie wspomnień i ma tę nadzieję, że dawne winy zostały mu wybaczone.

 

Co do tego po tym pięknym tekście nie można mieć wątpliwości, ale – zdaje mi się – miastu, które semper fidelis, jesteśmy wszyscy coś winni i w każdym z nas – niezależnie, czy bezpośrednio związanym ze Lwowem czy nie – tkwi jakaś zadra. Coś przegapiliśmy, czegoś zaniechaliśmy. A przecież. ”Lwów jest wszędzie”.

Tytuły powiązane:

Lwów

Adam Bujak

2000

Lwów

Adam Bujak

1997

Lwów miniatura

Adam Bujak

2000

Miniprzewodnik Lwów

Krzysztof Stachowicz

2012

aktualności

CZARNY WEEKEND

„Czarny weekend” czyli super przeceny na bestsellery wydawnictwa BOSZ: Bestiariusz 1 Bestiariusz...

> więcej

Zapowiedzi zobacz wszystkie

Minialbum odwołujący się do tytułu Beksiński 4, kończącego serię cieszących się ogromną popularnością książek poświęconych...

> więcej

Trzeci z minialbumów dotyczących bogatej twórczości, pochodzącego z Sanoka, Zdzisława Beksińskiego. Tym razem mamy do...

> więcej

«powrót