1000 języków

Nakład wyczerpany

Przeglądaj książkę
  • Tytuł oryginalny:

    One Thousand Languages

  • Liczba stron:

    288

  • Liczba zdjęć:

    550+

  • Format:

    205 x 260 mm

  • ISBN:

    978-83-7576-057-6

  • EAN:

    9788375760576

  • Oprawa:

    twarda

  • Numer wydania:

    I

  • Rok wydania:

    2009

  • Język:

    polski

1000 języków

Peter K. Austin  (autor) | Anna Binder  (tłum.) | Olga Matys  (tłum.)

„1000 języków” to ciekawie napisany i bogato ilustrowany leksykon języków świata. Zostały one uporządkowane według regionów, a każdy artykuł zawiera informacje o liczbie użytkowników, zasięgu terytorialnym, powstaniu i rozwoju oraz charakterystycznych cechach języka. Opracowana przez grono wybitnych naukowców książka opisuje wszystkie języki światowe, główne języki każdego z regionów oraz języki mniejszościowe, omawia też języki zagrożone i wymarłe. Informacje tekstowe uzupełnione są mapami, zestawieniami, fotografiami współczesnymi i archiwalnymi oraz reprodukcjami dzieł sztuki.

Pobierz PDF

PORTUGALSKI                    191 milionów użytkowników

 

Portugalski swoją światową karierę zawdzięcza przede wszystkim pionierskim wyprawom morskim, które rozpoczęły się pod koniec XV w. i przyczyniły się do powstania imperium handlowego (oraz sieci misji katolickich) w regionie Oceanu Indyjskiego w XVI i XVII w. Najbardziej jednak znacząca ekspansja portugalskiego – na teren Brazylii – nastąpiła w późniejszym okresie. Brazylia została odkryta przez portugalskiego żeglarza Pedra Alvaresa Cabrala w 1500 r., ale jego rodacy zaczęli masowo osiedlać się w nowym kraju dopiero na początku XVIII w. Brazylia była kolonią portugalską aż do uzyskania niepodległości w 1822 r.

 

Portugalski ma łacińskie korzenie i ukształtował się na terenie północno-zachodniej Iberii (tak nazywał się obszar dzisiejszej Hiszpanii i Portugalii za czasów rzymskich). Wraz z utworzeniem samodzielnego królestwa w 1179 r. portugalski zyskał status języka państwowego, co nie udało się bardzo zbliżonemu do niego (mimo różnic w pisowni) galisyjskiemu (gallego), który zachował się do dzisiaj jako język mniejszości w północno-zachodniej Hiszpanii.

 

Portugalski rozpowszechnili na całym świecie portugalscy podróżnicy, którzy jako pierwsi opanowali sztukę dalekomorskiej żeglugi. W 1497 r. Vasco da Gama opłynął Przylądek Dobrej Nadziei – południowy kraniec kontynentu afrykańskiego – dając początek portugalskiej sieci handlowej w rejonie Oceanu Indyjskiego, która już wkrótce miała rozciągać się od Sofali w Mozambiku przez Goa w Indiach aż do Makau w Chinach. Dzięki rozwojowi handlu portugalski zaczął pełnić funkcję lingua franca Oceanu Indyjskiego. W XVII i XVIII w. używany był również w koloniach brytyjskich i holenderskich, poza tym stał się głównym językiem misji chrześcijańskich.

 

Pedro Alvares Cabral odkrył Brazylię w 1500 r. w czasie wyprawy do Azji. Założone tam kolonie były przeważnie placówkami misyjnymi, w których jezuiccy misjonarze i nawróceni Indianie porozumiewali się w lokalnym języku tupinamba. W 1759 r. wypędzono jezuitów i tupinamba został zmarginalizowany. Dla portugalskiego najważniejsze jednak okazało się odkrycie w końcu XVII i początku XVIII w. złóż złota i kamieni szlachetnych, które spowodowało masowy napływ osadników ze starego kraju. Poza tym w latach 1526–1870 sprowadzono do Brazylii 3,6 mln niewolników. W rezultacie Brazylia jest dzisiaj największym portugalskojęzycznym państwem świata – mieszka tu 17-krotnie więcej ludzi mówiących po portugalsku niż w samej Portugalii. Brazylijski wariant tego języka nie różni się od europejskiego oryginału bardziej niż amerykański od brytyjskiego angielskiego. Część samogłosek ma inne brzmienie i wyróżnia się specyficznym akcentem. Niektóre słowa uzyskały alternatywne znaczenia, np. virar w Portugalii znaczy „skręcać, obracać”, w Brazylii zaś może znaczyć „wymienić, zmienić”, função w Brazylii znaczy „funkcja”, natomiast w Portugalii może znaczyć również „fiesta”.

 

Portugalski często występuje w skreolizowanych formach, np. na atlantyckich Wyspach Zielonego Przylądka, Wyspach Świętego Tomasza, Annobón i Książęcej, w Daman i Diu na zachodnim wybrzeżu Indii, na Sri Lance, w Malakce w Malezji – gdzie nazywany jest papia kristang od portugalskiego papear (paplać) i cristã (chrześcijanin) – oraz w Makau (macauenho). Również w Ameryce istnieją języki kreolskie oparte na portugalskim, przykładem może być papiamento na Antylach Holenderskich. W językach tych skomplikowaną fleksję, którą portugalski odziedziczył po łacinie, zastąpiły mniej zawiłe struktury. W Diu pies nadal może być nazywany cão, a syn filho, ale w liczbie mnogiej słowa te przyjmują postać cão-cão i fi-fi zamiast cães i filhos. Podobnie jest z formami czasownikowymi, w których kategorie osoby i czasu wyrażane są za pomocą oddzielnych elementów: eu tá vai (ja stać iść = idę), eu já comeu (ja już jeść = zjadłem), eu had vai (ja mieć iść = pójdę). Formy te zastępują standardowe (i nieregularne) vou, comi oraz irei.

 

Ostatnimi czasy rośnie liczba użytkowników portugalskiego w dawnych afrykańskich koloniach, Angoli i Mozambiku, które niegdyś były ośrodkami handlu niewolnikami z bardzo nieliczną elitą mówiącą po portugalsku. Mieszkańcy Timoru Wschodniego – niewielkiej wschodnioindyjskiej kolonii Portugalii – po zakończeniu indonezyjskiej okupacji trwającej od 1975 r. postanowili w 2002 r. przywrócić portugalski jako jeden z języków urzędowych. Jest to w dużej mierze gest symboliczny, ponieważ znajomość portugalskiego wśród młodych Timorczyków jest znikoma. Ekonomiczny i demograficzny rozwój Brazylii w XX i na początku XXI wieku wskazuje na to, że znaczenie języka portugalskiego będzie nadal wzrastać.

Dziękujemy za dodanie recenzji
+

Urszula Agata Marczewska, Wiadomości24.pl 02-01-2010 00:00

Opowieść o tysiącu języków

 

Czyli słów kilka o książce, która może się okazać ciekawą zarówno dla miłośników zgłębiania lingwistycznych tajników, jak i dla tych, którzy po prostu chcą dowiedzieć się czegoś nowego. Jak wygląda obecna kondycja języków romani czy jangkam? Czym tak naprawdę charakteryzuje się suahili i jak nazywają się dialekty tswana, jednego z jedenastu języków urzędowych Republiki Południowej Afryki? Czy kataloński naprawdę tak bardzo różni się od hiszpańskiego? I co to znaczy "Auseinandersetzungsunterbrechung"? Książka "Tysiąc języków" pod redakcją Petra K. Austina wydana przez wydawnictwo Bosz w sierpniu 2009 roku to bogato ilustrowana książka prezentująca czytelnikowi charakterystykę języków z całego świata. Poziom "zagłębienia się" w naturę danego języka zależny jest od stopnia jego rozpowszechnienia. I tak czytając o języku angielskim poznamy zarówno szeroki kontekst historyczny dotyczący zdarzeń mających wpływ na kształtowanie się języka, jak i statystyki mówiące o współczesnym użyciu angielskiego. Inaczej będzie chociażby z litewskim, któremu książka poświęca zaledwie dziesięć i pół linijki tekstu w wąskiej szpalcie. Przejrzystości książki sprzyja podział na 11 części, odpowiadający podziałowi omawianych języków na kategorie: światowe, języki piszczególnych kontynentów, jak również - mowa tu o rozdziałach szczególnie interesujących dla mnie - języki zagrożone i wymarłe. Książka z pewnością nie jest skierowana do wytrawnych lingwistów, chcących parać się zaawansowanymi badaniami nad językową komparatystyką. To wydanie popularne, przystępne dla każdego, choć z pewnością w lekturze pomogą zainteresowania lingwistyczne. Ta właśnie cecha stanowi na swój sposób zaletę książki: czytelnik, który dopiero z kart albumu dowiaduje się o istnieniu takiego języka jak motu, ma szansę dowiedzieć się czegoś na jego temat w sposób prosty i ciekawy, bez konieczności stosowania żmudnych prób odnalezienia się jakoś wśród specjalistycznej terminologii. Dla tych jednak, ktorzy będą mieć problemy na tym polu, zbawieniem będzie słowniczek znajdujący się na końcu książki. Tutaj znajdziemy wyjaśnienie słów takich jak "fonem" czy dyftong". Lekturze sprzyja estetyka wydania: twarda okładka, dobrej jakości papier, kolorowe zdjęcia i kolorystycznie wyróżnione tabelki prezentujące językowe ciekawostki. Strona zewnętrzna wydawnictwa z pewnością sprzyja, by poważnie rozważyć "Tysiąc języków" jako pomysł na prezent. Ja polecam ją jednak również jako książkę do czytania, zwłaszcza tym, ktorzy lubią uczyć się języków i których fascynują przypadkowo odkrywane zależności pomiędzy mowami różnych ludów.

+

Tomasz Chomiszczak, „Kurier Podkarpacki” 18-11-2009 01:00

1000 języków

 

Książka napisana pod redakcją Petera K. Austina, a zatytułowana „1000 języków”, jest jedną z ostatnich nowości Wydawnictwa BOSZ. Jak zwykle – do tego leskie edycje już zdążyły nas przyzwyczaić – wyróżnia się starannością wykonania, znakomitym opracowaniem redaktorskim i kompetentnym składem konsultantów. Jednak tym razem nie sam wygląd ma znaczenie: zgodnie z tytułową zapowiedzią, tom przynosi podstawowe informacje o najważniejszych językach używanych na świecie; nie tylko o tych doskonale nam znanych, wciąż „żywych”, ale także, zgodnie z podtytułem, o „zagrożonych i wymarłych”. Podobno na całym globie używa się obecnie około 6900 języków. Ważny jest jednak ich praktyczny zasięg: jednymi mówią miliony, innymi ledwie garstka. Ocenia się, że aż 96% światowej ludności posługuje się tylko 4% wszystkich znanych języków. W tym wyróżnia się 8 „wielkich języków”, którymi łącznie włada aż 40% mieszkańców Ziemi. Z kolei ponad połową wszystkich języków posługują się dzisiaj społeczności nieprzekraczające 10 tysięcy osób, a ponad jedna czwarta języków ma mniej niż tysiąc użytkowników!

 

Omawiana książka postawiła sobie za cel ogólny przegląd języków świata, a porządek prezentacji narzucają tu regiony geograficzne. Najwięcej systemów lingwistycznych występuje w Afryce i Azji, które pozostawiają inne części świata daleko w tyle. Chociaż są, oczywiście, wyjątki: Papua-Nowa Gwinea to wyspa, na której do chwili obecnej mówi się 820 językami… Nie do wiary, ale – proszę mi wierzyć – takich niewiarygodnych informacji odnajdą Państwo w książce znacznie więcej.

 

O każdym przedstawianym tu języku podaje się informację ogólną, związaną z jego historią i pochodzeniem. W ślad za tym idzie szacowana liczba użytkowników, systemy pisma, cechy charakterystyczne oraz podstawowe słownictwo. Zwłaszcza to ostatnie jest nie lada gratką dla zainteresowanych tematem: mogą Państwo na przykład zobaczyć, jak się liczy od 1 do 10 (zwykle w ten sposób stawiamy pierwsze kroki w nauce języka obcego), poznać oryginalne imiona, porównać lingwistyczne zapożyczenia, przyjrzeć się składni. Sprawa staje się szczególnie pasjonująca, kiedy dochodzimy na przykład do „mlasków” w afrykańskim języku nana bądź „mowy gwizdanej” na pograniczu obu Ameryk…

 

Dlatego też nie można uznać tej książki jedynie za kompendium niezbędne każdemu specjaliście; to raczej znakomita zachęta, rodzaj oryginalnego wprowadzenia w temat dla zupełnego amatora – w tym pierwotnym, pozytywnym znaczeniu słowa. Przy tym stanowi świetny przyczynek do dyskusji wokół odwiecznych wątpliwości: gdzie kończy się język, a zaczyna dialekt? Odkrywcze będzie zawarte we wstępie stwierdzenie autora, że podział między jednym a drugim przebiega tu często nie tyle wedle reguł językoznawczych, co raczej politycznych.

 

Czy, mając na uwadze to ostatnie stwierdzenie, nie wydaje się Państwu, że również w naszym kraju język polski niejednokrotnie przepoczwarza się w jakieś narzecze?

+

Dominika Materska, „Wiedza i Życie”, 10/2009 10-10-2009 01:00

Tysiąc języków

 

Pięknie wydany album „1000 języków” jest owocem projektu badawczego realizowanego przez Uniwersytet Kalifornijski. Specjaliści od wszelkich naturalnych języków na kuli ziemskiej naszkicowali zarysy typologii lingwistycznej – charakterystyczne cechy głównych rodzin oraz ich przedstawicieli. Karkołomnego zadania poprowadzenia projektu i zredagowania leksykonu podjął się Peter K. Austin, profesor filologii afrykańskiej i orientalnej słynnego Instytutu Językoznawczego w Londynie. Leksykon jest bardzo starannie wykonany i zadziwia ogromem przedstawianego materiału. To nie tylko współczesna mapa językowa, ale także przegląd i podział ludzkich języków. Pierwsza grupa, języki światowe, zdefiniowane jako te, których używa w domu ponad 100 mln ludzi, wyprzedza działy poświęcone regionom geograficznym. W przypadku każdego z nich przedstawiono po kilkadziesiąt języków w oddzielnych, z konieczności bardzo skrótowych hasłach. W dalszej części czytamy o językach zagrożonych, których nie uczy się już młodego pokolenia, i wymarłych, których nie używa się, na co dzień, lecz są (jak sanskryt czy łacina) niezmiernie istotne dla rozwoju kultury. Opatrzone ramkami notki o każdym z języków składają się z garści informacji o historii i morfologii danej mowy, a czasem i z dziejów mówiącego nimi ludu, oraz kilku ciekawostek. Te ostatnie to niespotykane cechy danego języka (np. dwa oddzielne zaimki „ty”, których użycie zależne jest od płci interlokutora, lub wariant gwizdany dialektów indiańskich, umożliwiający komunikację podczas polowań na jelenie). Niekiedy są pokazane przykładowe zdania o zadziwiającej składni, zestawienia zapożyczeń lub liczebniki od 1 do 10. Album nie przyda się osobom poszukującym szczegółowych informacji filologicznych i kulturoznawczych o konkretnym języku. Daje jednak pojęcie o ogromie różnic lingwistycznych na świecie, zjawiskach takich jak wymieranie języków, lingua franca, powstawanie pidżynów (łamanych języków mieszanych) czy przekształcanie ich w dialekty kreolskie. Można z niego wyczytać krwawą historię ludzkości: hekatomby całych plemion, kolonizację, polityczne traktowanie kwestii lingwistycznych, narzucanie mowy zwycięzców i często skuteczne zakazywanie użycia języka pokonanych. Mowa dla autorów tej bardzo ważnej książki jest odbiciem rozmaitych wymiarów człowieczeństwa. Niczym lustro pokazuje, jak działa ludzki umysł w zetknięciu z przyrodą i innymi przedstawicielami swego gatunku. Jest zapisem sposobu patrzenia na świat i kategoryzowania rzeczywistości każdej, nawet najmniejszej subkultury. Kiedy umiera, zwłaszcza bez zapisu, ubożeje cała cywilizacja, bo każdy z języków naturalnych jest równie złożony i doskonały jako medium dla myśli swych rdzennych użytkowników.

Tytuły powiązane:

Arcydzieła i mistrzowie. Siedemdziesiąt spotkań ze sztuką

Christofer Dell

2010

Design Sztuka projektowania XX wieku

Catherine McDermott

1999

Kamienie milowe cywilizacji

Linda Balndford

2010

Najwspanialsze miasta w dziejach świata

John Julius Norwich

2009

Od Giotta do Van Gogha

Charlie Ayres

2009

Opowieść o arcydziełach malarstwa

Charlie Ayres

2010

Wielcy odkrywcy

Robin Hanbury-Tenison

2011

aktualności

Anna Szałapak

Z głębokim smutkiem przyjęliśmy informację o śmierci Anny Szałapak, wybitnej artystki krakowskiej, solistki „Piwnicy Pod...

> więcej

Zapowiedzi zobacz wszystkie

„Domowe dania wigilijne i świąteczne” to zbiór 25 tradycyjnych przepisów świątecznych potraw, które może...

> więcej

Tradycja wytwarzania nalewek i likierów praktykowana jest na ziemiach polskich od stuleci. Domowe nalewki i likiery to książka z...

> więcej

«powrót