Foto Beksiński

Nakład wyczerpany

Przeglądaj książkę
  • Tytuł oryginalny:

    Foto Beksiński

  • Liczba stron:

    176

  • Liczba zdjęć:

    194

  • Format:

    240 x 300 mm

  • ISBN:

    978-83-7576-133-7

  • EAN:

    9788375761337

  • Oprawa:

    twarda

  • Numer wydania:

    I

  • Rok wydania:

    2011

  • Język:

    polsko-angielski

Foto Beksiński

Wiesław Banach  (tekst) | Lech Majewski  (proj. graf.) | Adrian Smith  (tłum.) | Anna Surmiak  (tłum.)

Dwujęzyczny album prezentujący dokonania tworzące najwcześniejszy i najmniej powszechnie znany etap artystycznych prac Zdzisława Beksińskiego – fotografię, którą fascynował się on przez niemal całą dekadę lat 50. Choć słynny później twórca-wizjoner przez większość życia zachowywał dystans do swojego dorobku fotograficznego, krytycy i akademicy wysoko oceniają ten najwcześniejszy okres jego twórczości.

Tekst Wiesława Banacha, systematycznie omawiający kolejne motywy i elementy formalne w pracach fotograficznych artysty (m.in. portret, akt, ekspresja, abstrakcja, montaż), jest oryginalnie zaprojektowany przez prof. Lecha Majewskiego i bogato ilustrowany pierwszy raz pokazanymi w tego typu publikacji fotografiami pochodzącymi ze zbiorów Muzeum Historycznego w Sanoku oraz Muzeum Narodowego we Wrocławiu.

Wiesław Banach – dyrektor Muzeum Historycznego w Sanoku, wybitny znawca twórczości Zdzisława Beksińskiego, historyk sztuki, autor licznych artykułów, katalogów i wystaw.

Prof. Lech Majewski – profesor Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, artysta plastyk, znany plakacista i projektant książek.

Dziękujemy za dodanie recenzji
+

Łukasz Skóra, „Gazeta Krakowska” 11-10-2011 00:00

Witkacowskie portrety Beksińskiego

 

Po wielu latach oczekiwania ukazał się album dokumentujący fotograficzną twórczość Zdzisława Beksińskiego, zatytułowany "Foto Beksiński". Malarz fantasta i surrealista daje się w nim poznać jako świetny artysta fotografik. Wydaje mi się, że jego dorobek można by prezentować w słynnej galerii Muzeum Ludwig w Kolonii, obok takich światowych sław fotografii jak Man Ray czy Brassai.

Fotograficzny album Beksińskiego odsłania przed nami nieznaną w szerszych kręgach twarz artysty - szalonego i spontanicznego żartownisia. Twórca podobnie jak kilkadziesiąt lat wcześniej Witkacy (którego dokonań Beksiński podobno - przynajmniej tak twierdził - nie widział) pozował, wcielając się w różne postaci: marynarza, kmiecia, podróżnika, szalonego samobójcy, a także Jamesa Deana, Chaplina czy Humphreya Bogarta. Przeistaczał się nawet (tego nawet by Witkacy nie wymyślił) w... mandolinę!

Jednak nie wszystkie zdjęcia są tak pogodne. Inny charakter mają te, które przedstawiają Sanok. Beksiński, trzy lata po ukończeniu studiów architektonicznych w Krakowie, wrócił do rodzinnego miasta. Tam w latach 50. i 60. tworzył pierwsze dzieła. Poszukująca wyobraźnia rozwijającego się twórcy potrafiła wykorzystać elementy zaśniedziałego i bezbarwnego krajobrazu Sanoka, który pomógł mu stworzyć uniwersalne metafory. Widać to szczególnie na przykładzie zdjęć z minimalistycznej serii pt. "Prowincja", na których m.in. płot z desek urasta do rangi symbolu - zamknięcia i braku perspektyw.

Wieś w obiektywie Beksińskiego jest niewątpliwie mroczna, nasycona jakąś metafizyczną tajemnicą. To wieś, gdzie na wakacje z chęcią przyjechałby Franz Kafka z Charlesem Mansonem. Pewnie Edgar Allan Poe też byłby zachwycony tym dziwnym miejscem, którego wizytówką na jednym ze zdjęć staje się łeb czarnego konia, uwięzionego jakby między butwiejącymi deskami.

Fotografie Beksińskiego pokazują, że artysta potrafił też oderwać się od bezbarwnego świata, który go otaczał - pustych ulic, po których mieszkańcy przechadzają się w gumiakach i odrapanych murów. Widać to szczególnie na intrygujących i odrealnionych portretach najbliższych - dziadka o szalonym spojrzeniu jak u Van Gogha, groźnych rodziców i oczywiście ukochanej żony Zofii. I to właśnie na przykładzie jej portretów uzewnętrznia się zmysł Beksińskiego - filmowca, którym zawsze chciał zostać.

Zofia przypomina na zdjęciach jego autorstwa zapomnianą aktorkę z okresu kina niemego. A to czaruje zalotnym spojrzeniem spod słomkowego kapelusza, a to z rozmarzeniem patrzy w skrzące się od słońca jezioro.

Obok pełnych sentymentów i nostalgii obrazów w albumie znalazły się także odważne akty, na których nagie ciało modelki Beksińskiego zostało obwiązane sznurkiem i przypomina mięso w masarni. Pięćdziesiąt lat temu widownia była zaszokowana, dzisiaj może być już tylko zakochana w tej delikatnie perwersyjnej, drażniącej zmysły erotyce.

Beksiński z minimum dostępnych środków uczynił maksimum treści i formy, którą doprowadził do perfekcji. Jedyną wadą omawianego albumu jest jego objętość, która nie wyczerpuje liczącego kilka tysięcy zdjęć dorobku artysty. Czekam więc z niecierpliwością na drugą część fotograficznego tomu.

+

fotopolis.pl 27-09-2011 13:28

Zdzisław Beksiński to artysta, ktorego nie trzeba nikomu przedstawiać. Jedna z ważniejszych postaci polskiej sztuki współczesnej, znana przede wszystkim z abstrakcyjnego malarstwa, grafiki komputerowej, czy rzeźby, pozostawiła po sobie również pokaźny dorobek fotograficzny. I właśnie fotografiom Beksińskiego został poświęcony nowo wydany album wydawnictwa Bosz.


Album zatytułowany foto Beksiński składa się z ponad 100 zdjęć wykonany przez artystę w latach 1953-1959. Jest to najobszerniejsza publikacja dotycząca tego aspektu pracy artystycznej Beksińskiego. Fotografia jest też drzwiami do zupełnie nie sztampowego postrzegania tej postaci. Artysta kojarzony raczej z pełnymi grozy, abstrakcyjnymi obrazami, w swoich fotografiach z pierwszego okresu twórczego umożliwia czytelnikowi poznanie się jako pogodny człowiek. Kontrast dzieł z późniejszego okresu i serii witkiewiczowskich, przebieranych autoportretów, które wykonał na początku lat 50. pokazują artystę w zupełnie innym świetle.


O tym, że mamy do czynienia nie tylko z fotografem ale także rysownikem i malarzem, możemy się przekonać w kolejnych częściach albumu. Tuż za autoportretami prezentowane są zdjęcia wykonane w technice duto - czyli przy użyciu obiektywu zmiękczającego obraz. Daje to efekty zbliżone do obrazów impresjonistycznych. Sanok w tego typu obiektywie wygląda jak kraina z bajki. Na tych zdjęciach, pojawiają się także rodzice, przyjaciele oraz żona artysty - Zofia Stankiewicz. Żona to najczęściej pojawiająca się modelka na zdjęciach Beksińskiego. W latach 1952-1955 zarabiał pracując na budowach, w związku z tym rodzinie nie wiodło się najlepiej. Zwłaszcza, że artysta wydawał też pieniądze na materiały malarskie i klisze fotograficzne. Beksiński nigdy nie miał wynajętego modela. Jego fotografie nie straciły na tym, a może nawet zyskały dzięki dbałości o kompozycję. Portret żony w kapeluszu, odważnie skadrowanej przez szyje i policzek to jedno z piękniejszych zdjęć w albumie.


W foto Beksiński znalazły się też zdjęcia wyjątkowe w skali twórczości artysty. Cały rozdział poświęcono zdjęciom reportażowym. To wyjątkowo ciekawa część, w której okazuje się, że Beksiński znany z perfekcjonizmu, złożonych obrazów czy grafik robił także zdjęcia stricte reportażowe. Fotografie o bardzo specyficznym charakterze zrobione głównie w Sanoku i Krakowie pokazują te miasta z nietuzinkowej perspektywy. Warto też zwrócić uwagę na to co autor mówi o tych zdjęciach, poza wyjątkowymi wypadkami, każdej sytuacji robił nie mniej niż 30 ujęć. A czasami zdarzało mu się naświetlić nawet 70 klatek!


Album kończą abstrakcyjne prace, z których Beksiński jest najbardziej znany. Uciekał już w stronę kreacji i deformacji, nie tylko za pomocą kadrowania ale także przy użyciu luster, świateł czy sznurków jak w jednej z najbardziej znanych i chyba najbardziej kontrowersyjnej pracy Beksińskiego Gorset sadysty. Beksiński uważał, że w fotografii panuje kryzys, który można przezwyciężyć zrywając z tradycyjną fotografią albo tworząc fotomontaże. Te ostatnie, którym bliżej do plastycznych kolaży niż do tradycyjnego fotomontażu to przedostatni aspekt fotograficznych zainteresowań artysty. W 1959 roku Beksiński odwiesza aparat i poświęca się najpierw rzeźbie, a następnie malarstwu. Po fotografie sięga ponownie już w erze cyfrowej ale wtedy służy mu tylko jako surowiec do grafiki komputerowej.  


Album foto Beksiński to bardzo ciekawa propozycja na rynku wydawniczym. Wydawnictwo Bosz sięgnęło po nieznany szerzej fotograficzny dorobek artysty, który stoi na bardzo wysokim poziomie. Warto się z nim zapoznać, zwłaszcza, że mamy do czynienia z naprawdę świetnym fotografem, który tworzył nieformalną grupę artystyczną razem z Bogusławem Schlabsem i Jerzym Lewczyńskim. Fotografie to nie jedyna zaleta tego albumu, ponieważ teksty, które są integralną częścią są bardzo ciekawe, a przy okazji rzucają światło na warsztat fotograficzny Zdzisława Beksińskiego.

+

Onet.Kultura 21-09-2011 13:23

Mroczna wyobraźnia znanego artysty

 

Nieznane oblicze Zdzisława Beksińskiego, jako fotografika, pokazuje wydany właśnie album "Foto Beksiński". Ponad 150 zdjęć pozwala zobaczyć, jak kształtowała się mroczna wyobraźnia jednego z najbardziej znanych polskich malarzy.

 

Album pokazuje prace z najwcześniejszego i najmniej powszechnie znanego okresu twórczości Beksińskiego - fotografię, która artysta fascynował się przez całą dekadę lat 50. Choć słynny malarz zachowywał później pewnego rodzaju dystans wobec swojego dorobku fotograficznego, krytycy wysoko oceniają ten najwcześniejszy okres jego twórczości. Pierwsze zdjęcia Beksiński wykonał jeszcze podczas okupacji, w rodzinnym Sanoku, otrzymanym w prezencie aparatem Icoretta Zeissa. Powrócił do robienia zdjęć powrócił podczas studiów inżynieryjnych w Krakowie, a także potem, gdy zaczął pracować w sanockiej fabryce "Autosan". Fotografia była wtedy dla Beksińskiego główna drogą ekspresji twórczej. Powstały wtedy serie zdjęć z widokami Sanoka - wówczas prowincjonalnego miasteczka i domu rodzinnego Beksińskich. Wąskie, zabłocone uliczki, chropawe mury, drewniane płoty to rekwizyty wykorzystywane przez Beksińskiego do oddania sennej atmosfery bieszczadzkiego miasteczka.

 

Dużą grupę zdjęć stanowią stylizowane autoportrety Beksińskiego m.in. jako marynarza, robotnika, krasnoarmiejca, detektywa, samobójcy. Przypominają nieco podobne w charakterze fotograficzne autoportrety Witkacego, choć przyjaciele Beksińskiego z tamtych czasów zapewniają, że nie znał on ich w latach 50. Modelami Beksińskiego często byli rodzice i żona. Jej portrety i akty to rzadki przykład afirmacji urody życia w twórczości Beksińskiego. "Chyba bardziej interesowało mnie zdjęcie niż czy ta twarz wyraża jakiś problem psychologiczny. Jeśli nawet posługiwałem się nią, zawsze starałem się pokazać to, co jest we mnie a nie w człowieku, który mi pozował" - powiedział Beksiński po latach o tych fotografiach.

 

Najbardziej znanym zdjęciem z cyklu aktów, do których pozowała żona artysty jest "Gorset sadysty", na którym ciało modelki zostało obwiązane sznurkiem i sfotografowane przez oparcie krzesła. To ujęcie budziło sprzeciw widzów, w latach 50. nieprzyzwyczajonych jeszcze do ukazywania w ten sposób ludzkiego ciała. W albumie znalazły się też fotografie abstrakcyjne, w których pojawiają się podziały obrazu na strefy, lustrzane odbicia. Już na tym wczesnym, fotograficznym etapie twórczości pojawiają się typowe dla późniejszych dzieł Beksińskiego motywy jak krzyże, groby, samotna ludzka postać zagubiona w monotonii krajobrazu, cmentarz, świece, wykrzywione z przerażenia twarze, dramatyczne gesty rąk.

 

W latach 50. Beksiński zyskał jako fotografik uznanie, jednak w 1959 roku zarzucił ten rodzaj sztuki, aby nigdy już do niego nie powrócić. Pytany o przyczyny zerwania z fotografią Beksiński odpowiadał najczęściej, że miał poczucie, że już nic więcej w tej technice nie zdoła wyrazić.

 

Zbiór około 2 tys. fotografii, spośród których wybierano zdjęcia do albumu, znajduje się obecnie w Muzeum Historycznym w Sanoku, któremu Beksiński przekazał w testamencie swój dorobek i majątek. Muzeum posiada obecnie największą kolekcję dzieł artysty, obejmującą kilka tysięcy obrazów, reliefów, rzeźb, rysunków, grafik i fotografii.

 

Album "Foto Beksiński" ukazał sie nakładem wydawnictwa Bosz.

Tytuły powiązane:

Beksiński 1

Tomasz Gryglewicz

2016

Beksiński 1 miniatura

Wiesław Banach

1999

Beksiński 2

Wiesław Ochman

2016

Beksiński 2 miniatura

Wiesław Ochman

2002

Beksiński. Malarstwo

Wiesław Banach

2013

Plakat – grafiki Zdzisława Beksińskiego

Zdzisław Beksiński 1929–2005

Wiesław Banach

2016

aktualności

Anna Szałapak

Z głębokim smutkiem przyjęliśmy informację o śmierci Anny Szałapak, wybitnej artystki krakowskiej, solistki „Piwnicy Pod...

> więcej

Zapowiedzi zobacz wszystkie

„Domowe dania wigilijne i świąteczne” to zbiór 25 tradycyjnych przepisów świątecznych potraw, które może...

> więcej

Tradycja wytwarzania nalewek i likierów praktykowana jest na ziemiach polskich od stuleci. Domowe nalewki i likiery to książka z...

> więcej

«powrót