Ach! Plakat filmowy w Polsce

Nakład wyczerpany

Przeglądaj książkę
  • Liczba stron:

    240

  • Liczba zdjęć:

    537

  • Format:

    240 x 330 mm

  • ISBN:

    978-83-7576-165-8

  • EAN:

    9788375761658

  • Oprawa:

    twarda

  • Numer wydania:

    II popr.

  • Rok wydania:

    2013

  • Język:

    polski

Ach! Plakat filmowy w Polsce

Dorota Folga-Januszewska  (tekst) | Lech Majewski  (proj. graf.) | Justyna Czerniakowska  (proj. graf.)
Książka przedstawia zarys dziejów plakatu filmowego w Polsce. Ilustracją opowieści Doroty Folgi-Januszewskiej o dziejach tej intrygującej dziedziny artystycznej jest ponad 530 wybitnych polskich plakatów filmowych, często inspirowanych malarstwem, grafiką i sztuką filmową. Od teatrów świetlnych i „żywych obrazów”, przez awangardę i teorie psychoanalityczne okresu międzywojennego, czas wojny i socrealizmu, po narodziny polskiej szkoły plakatu i współczesność – oglądamy, jak świat filmu, świat rzeczywisty i wyobraźnia projektantów  znajdują swoje odbicie w plakacie filmowym. Koncepcja artystyczna i projekt graficzny albumu Lech Majewski i Justyna Czerniakowska.     EGZEMPLARZE  ZE ZWROTU, USZKODZONE, PORYSOWANE OKŁADKI.

Muzeum Plakatu w Wilanowie otrzymało w 2002 roku niezwykły dar – zespół afiszy pochodzących z wyposażenia dawnego kina. Duże, często nadwerężone przez czas i historię papiery ujawniają warsztat wczesnego filmowego plakatu. Możemy zajrzeć do kuchni reklamy filmowej.

Już około 1915 roku wraz z filmami sprowadzano od producentów – „półplakaty”, lito-offsetowe reprodukcje niezamkniętych kompozycji, przypominające realistyczne lub ekspresjonistyczne obrazy, na których miejscowe kina dodrukowywały podpisy. Nierzadko bywały one dziełem scenografów filmowych, jak w wypadku cieszącego się w Polsce popularnością pierwszego filmu – horroru Golem. Jak się narodził (wyświetlany jako Golem z Pragi, reż. Carl Boese, Paul Wegener). Film ten, odebrany jako antysemicki (Wegener był później reżyserem propagandy hitlerowskiej), na skutek protestu środowisk żydowskich został ostatecznie zdjęty z ekranu, w wyniku czego zobaczyło go niewielu widzów. Zachowany w zbiorach Muzeum Plakatu niewypełniony, a jedynie podpisany ołówkiem na odwrocie, plakat nieznanego autorstwa jest ciekawym śladem losów podobnych realizacji.

Plakaty zamawiane do kin i plakaty filmowe były projektowane w taki sposób, aby mogły służyć w różnych miejscach i w różnych okolicznościach. Typową formą filmowego plakatu były tzw. ramówki, czyli plakaty „puste”, wykonywane nie do filmów, lecz dla kin – wizualne wizytówki coraz bardziej popularnych miejsc rozrywki. Doklejano do nich, na pozostawionych pustych płaszczyznach, informacje lub dodatkowe fotosy.

Niektóre plakaty wędrowały z filmami od kina do kina, często z kraju do kraju, a ich powierzchnia stawała się coraz grubsza od kolejnych warstw papieru. Tak było między innymi z reklamą znanego niemieckiego filmu muzycznego w reżyserii Richarda Oswalda, do którego obowiązywała firmowa promocja. W polskich kinach doklejano z boku lub na dole niewielkie typograficzno-informacyjne afisze z tłumaczeniem i spolszczeniem nazwisk aktorów, postaci, informacją o twórcach i realizatorach. Niekiedy w tłumaczeniu zmieniano nawet tytuł filmu. Proponowane przez agencje reklamowe kompozycje miały charakter prymitywny i adresowane były do mało wyrafinowanego widza, licencja filmowa nie pozwalała jednak polskim twórcom na odrębną interpretację.

(Dorota Folga-Januszewska)

Prof. Dorota Folga-Januszewska – historyk sztuki, muzeolog; od 1979 r. pracownik Muzeum Narodowego w Warszawie, w latach 2007–2008 dyrektor MN; od 2011 r. dyrektor Instytutu Muzeologii Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego i profesor tej uczelni; od 2005 członek grupy ekspertów EU ds. muzeów (Culture Unit); autorka ponad 250 książek, katalogów, artykułów i opracowań w zakresie sztuki XX wieku, muzeologii, teorii sztuki.

Prof. Lech Majewski – profesor Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, artysta plastyk, znany plakacista i projektant książek.

Dziękujemy za dodanie recenzji
+

Portal machina.pl 27-03-2015 13:26

Wystarczy pobieżnie przekartkować ten album, żeby zdać sobie sprawę z tego, że plakat filmowy nieprędko odejdzie do lamusa, mimo galopujących zmian w samym sposobie robienia filmów i ich dystrybucji. Kinu zawsze będzie potrzebna reklamowa synteza, a im będzie ona lepsza, tym lepiej będzie dla filmu. Dziewczyny i chłopcy, mimo nieograniczonego dostępu do wszelkiej informacji, wciąż po seansach zawracają głowę kierownikom kin, bo chca powiesić na ścianie w swoim pokoju plakat do aktualnie najważniejszego dla nich filmu. Poważnych kolekcjonerów też raczej nie ubywa. To dobry znak, a album "Ach! Plakat filmowy w Polsce" tylko ten miły nastrój podkręca. Autorka pracy zebrała ponad 500 plakatów, co po wspomnianym wyżej przekartkowaniu daje tak- że niezwykły efekt, polegający na wyświetleniu w naszej pamięci takiej ilości obrazów, że od czasu do czasu trzeba sobie zrobić przerwę (efekt gwarantowany pod warunkiem, że się dany utwór filmowy widziało). Ostatnie lata nie rozpieszczały nas jakimiś specjalnie udanymi plakatami, szczególnie do dzieł rodzimej kinematografii, co trochę dziwi, jeśli popatrzy się na to, co się w tej dziedzinie działo u nas w latach 50. i 60. ubiegłego wieku. Zresztą trudno oprzeć się wrażeniu, że ówczesny styl jeszcze wróci, jeśli już nie wraca. Tymczasem pełni nadziei, skonfrontujmy nasze syntetyczne wizje ulubionych filmów z tym, jak syntetycznie zobaczyli je inni, a gdyby "rozbłysk idei" jakiegoś artysty nie pasował do naszego, zawsze możemy w przypływie natchnienia sięgnąć po flamaster i zaprojektować sobie swój własny plakat do ulubionego filmu.

http://www.machina.pl/magazyn/numer,41/id,1652/ACH-PLAKAT-FILMOWY-W-POLSCE-Dorota-Folga-Januszewska.html

+

www.ksiazka.net.pl 27-02-2015 14:39

Plakat od samego początku swoich narodzin uwodził wielkich malarzy swojej epoki. Dokonania Toulouse-Lautrec’a, Kirchnera, Cassandre’a w historii tego artystycznego środka wyrazu, to mistrzowskie połączenie liternictwa, znaku graficznego a także kompozycji. Ten miniobraz, rodzaj filmowej stopklatki był odzwierciedleniem ówczesnego życia kulturalnego, obyczajowości, ale również pod pretekstem gry słowno-obrazkowej zmuszał do myślenia, opowiadał historie, zadawał podchwytliwe pytania. Ale film jako medium narodził się trochę później

 

Polski plakat już od międzywojnia stał się na skalę światową naszą własną wizytówką tej estetycznej wypowiedzi artystycznej. 27 medali na wystawie światowej w Paryżu w 1937 roku i polska supremacja dwa lata później na Wystawie Światowej w Nowym Jorku świadczą o tym aż nad to.

Polska szkoła plakatu filmowego od początku charakteryzowała się bardzo wyraźnym akcentem na dążenie do lapidarnej syntezy oddającej treść czy klimat filmu. Zaangażowanie się w jego przedwojenną artystyczną ewolucję takich nazwisk jak Władysław Strzemiński, Karol Hiller, Jan Tschichold, Feliks Topolski, Jerzy Hryniewiecki, Stefan Osiecki czy Tadeusz Gronowski gwarantowało świetne efekty w postaci wartości malarskich, czy eksperymentatorskich. Odbiorca mógł wybierać w w bardzo zróżnicowanej ofercie rynkowej - plakaty oparte o techniki typograficzne, fotograficzne, kompozycje graficzne, malarskie inspirowane filmem czy fotomontaże. Od początku też twórcy polskiego plakatu filmowego próbowali przemycać w swoich kompozycjach treści intelektualno-edukacyjne odwzorowane w różnorodnej stylistyce artystycznej, często bliskie poetyckiej metafory. Odzwierciedlona w nich filozofia sztuki na długo zapadała w pamięć wrażliwego odbiorcy.

Album ten znakomicie ujmuje ewolucję i rozwój polskiego plakatu filmowego. Świetny komentarz Doroty Folgi-Januszewskiej, która opracowała książkę koncepcyjnie, rozwija przed nami ciekawą narrację tekstową jak i ilustracyjną. Szczególnie te ostatnie tworzą tu unikatową galerię.
Autorka nie stosuje jakiejś specjalnej ramy czasowej, lecz pokazuje na tle światowych tendencji ewolucyjny rozwój polskiego plakatu, jego uczestnictwo w ówczesnej reklamie przemysłu filmowego. Między innymi ujawnia ciekawy fakt, zamówienia przez amerykańską wytwórnię filmową Paramount Picture u Emila Danfera reklamę swoich filmów opublikowaną w czterech językach na dwóch kontynentach.

Nie byłoby polskiej szkoły plakatu filmowego bez ukonstytuowania się w 1926 roku Pracowni Grafiki Użytkowej w Szkole Sztuk Pięknych w Warszawie i narodzinach w 1933 Koła Artystów Grafików Reklamowych (KAGR) działającego przy Polskim Związku Reklamowym. Miało to decydujący wpływ na wykształcenie całej plejady niesamowicie uzdolnionych rysowników, grafików zaliczających się do "protoplastów" polskiej szkoły plakatu m.in.: Eryka Lipińskiego, Henryka Tomaszewskiego czy Tadeusza Trepkowskiego.

Powojenne losy polskiej szkoły plakatu związane są ściśle z narodzinami PRL-u i pełną zaskakujących zwrotów naszą współczesną historią.
Upolitycznienie wielu sfer życia, upowszechnienie edukacji, wszechwładza propagandy wymusiły na wielu artystach plakatu szukanie takich technik wypowiedzi artystycznej, aby można było oprócz dostarczeniu odbiorcy treści informacyjno-reklamowej przemycić w nich elementy własnego światopoglądu, komentarz do aktualnie dziejących się wydarzeń czy artystyczne credo. Barwnie opowiadali o tym na spotkaniu promocyjnym na 54 Międzynarodowych Targach Książki Andrzej Wajda, Lech Majewski i autorka książki.
Plakat wpisujący się teoretycznie w propagandowo-edukacyjne ramy w czasach socrealizmu, który jest tu ciekawie i wręcz atrakcyjnie pokazany, nie był poddany tak drobiazgowej cenzurze jak inne sfery artystycznych wypowiedzi. Zwracając się do masowego odbiorcy uczył go patrzenia na sztukę, interpretacyjnego myślenia, "odwracał się plecami do radosnej ideologii".

"Uwolnienie" plakatu od końca lat 50-tych pozwoliło rozwinąć się wielu wspaniałym indywidualnościom i twórcom polskiej szkoły plakatu, m.in.: Lenicy, Borowczykowi, Opałce, Fangorowi, Cieślewiczowi, Tomaszewskiemu. Świerzemu, Młodożeńcowi, Starowieyskiemu, Zelkowi, Czerniawskiemu, Mroszczakowi, Majewskiemu, Aleksiunowi.

Lata 70-te, to wręcz nieustający triumf polskiej szkoły plakatu w tym również filmowego na wszystkich kontynentach. Liczne nagrody na biennale, konkursach, wystawach.
To po prostu trzeba samemu obejrzeć, nie da się opowiedzieć, zinterpretować słowami całego bogactwa symboli, znaczeń i metafor zawartych w pracach w/w mistrzów plakatu. Ostatnie lata 1979-1984 opisywane przez Folgę, to losy Polaków, polskiej kultury, sztuki filmowej głęboko zmetaforyzowane, gęste od aluzji dotyczących takich desygnatów jako zniewolenie, wolność, demokracja, podmiotowość. Genialne wprost plakaty towarzyszące produkcji znanego Zespołu Realizatorów Filmowych "X" stały się dla wielu myślących Polaków "mówiącymi gazetkami". Kolekcjonowało się je jak prawdziwe obrazy. Polska szkoła plakatu właśnie tym się charakteryzowała, iż jej dzieła stanowią cenne zbiory wielu muzeów plakatu. Jedne z najbogatszych jak na ironię posiada jak mówiła Dorota Folga- Januszewska na spotkaniu w Pałacu Kultury Muzeum Plakatu w Moskwie.

Świetny album jak zawsze perfekcyjnie wydany. To jedyna w swoim rodzaju podręczna galeria plakatu jakiej nie spotkacie Państwo w jednym muzeum, dlatego warto posiadać ją w swojej biblioteczce, najlepiej pod ręką. Tym bardziej, że jak powiedział Lech Majewski na w/w spotkaniu w pałacu: "Polskiego plakatu filmowego już nie ma. To co kiedyś było koncepcją promocji filmu poprzez plakat stało się przeszłością. Dziś spotykamy się z plakatami, które przysyłane są przez producenta w pakiecie". Stąd unikalny charakter tego albumu dokumentującego osiągnięcia polskiej szkoły plakatu, która stał się już własną historią.

Tytuły powiązane:

Ah! Film Posters in Poland

Dorota Folga-Januszewska

2013

Chopin. Plakat polski

Maria Kurpik

2010

Plakat – grafiki Zdzisława Beksińskiego

Plakaty. Współczesne plakaty polskie

Krzysztof Dydo

2001

aktualności

Anna Szałapak

Z głębokim smutkiem przyjęliśmy informację o śmierci Anny Szałapak, wybitnej artystki krakowskiej, solistki „Piwnicy Pod...

> więcej

Zapowiedzi zobacz wszystkie

„Domowe dania wigilijne i świąteczne” to zbiór 25 tradycyjnych przepisów świątecznych potraw, które może...

> więcej

Tradycja wytwarzania nalewek i likierów praktykowana jest na ziemiach polskich od stuleci. Domowe nalewki i likiery to książka z...

> więcej

«powrót