Uporczywe upodobanie. Zapiski kolekcjonera

Cena:

39.90 zł

Przeglądaj książkę
  • Liczba stron:

    200

  • Liczba zdjęć:

    14

  • Format:

    240 x 150 mm

  • ISBN:

    978-83-264-4182-0

  • EAN:

    9788326441820

  • Oprawa:

    twarda

  • Numer wydania:

    1

  • Rok wydania:

    2012

  • Język:

    polski

Uporczywe upodobanie. Zapiski kolekcjonera

Jerzy Stelmach  (autor) | Władysław Pluta  (proj. graf.)

Książka „Uporczywe upodobanie” to arcyciekawy zapis refleksji i przemyśleń kolekcjonera, pasjonata i miłośnika sztuki, profesora Jerzego Stelmacha, prawnika, filozofa, autora licznych publikacji, poświęconych m.in. filozofii prawa.

Książka ta jest przede wszystkim opowieścią o filozofii kolekcjonowania sztuki. Autor porusza jednak jeszcze co najmniej kilka innych kwestii. Stara się pokazać, jak wielkie znaczenie może mieć pasja w życiu każdego człowieka, zwłaszcza we współczesnym świecie, wśród cywilizacji tandety, przypadku i nadmiaru. Zajmuje się też problemem granic sztuki i jej interpretacji. Niewielka książeczka, składająca się z siedmiu krótkich rozdziałów, dających się zresztą czytać w dowolnej kolejności i niezależnie od siebie, to po prostu komentarz do własnej kolekcjonerskiej przygody autora. Ostatecznie jednak, jak stwierdza w zakończeniu: nie o słowa tu chodzi, nawet jeśli są ważne, lecz o to wszystko, co znajduje się po drugiej stronie słów, czyli właśnie o rzeczy, ludzi i o uporczywe upodobanie.

 

"Zamiast lodów kupowałem albumy ze sztuką" - Jerzy Stelmach w "Stacji Kultura"


Prof. Władysław Pluta – wykładowca krakowskiej ASP na Wydziale Form Przemysłowych, doświadczony i utytułowany projektant graficzny, autor licznych plakatów, katalogów, opracowań graficznych książek i systemów identyfikacji wizualnej, laureat wielu nagród i wyróżnień.

Dziękujemy za dodanie recenzji
+

Blog: Artkomiks 01-04-2015 14:09

To już druga moja lektura książki Jerzego Stelmacha, „Uporczywe upodobanie. Zapiski kolekcjonera” (Wydawnictwo BOSZ 2013) i już wiem, że nie ostatnia. Książka fascynująca, osobista, refleksyjna, a zarazem przemyślane studium kolekcjonerstwa, w którym uczestnicząc w tym ‚uporczywym upodobaniu‚ można przeglądnąć się jak w zwierciadle, złapać się na podobnych przemyśleniach, uzupełnić własne, czasem się nawet nie zgodzić.

Nie wszystkie fragmenty można odnieść do kolekcjonowania oryginałów komiksowych, gdzie w głównej mierze dominantem jest treść tematu, a nie forma, przez co tego rodzaju kolekcje będą odnosiły się do innych wartości, niż tylko estetyczna (piękno), jak wartość kulturotwórcza.

http://blog.artkomiks.pl/2015/03/08/jerzy-stelmach-uporczywe-upodobanie-zapiski-kolekcjonera/

+

www.agaczyta.blox.pl 12-02-2013 10:46

Profesor prawa i filozof Jerzy Stelmach w "Zapiskach kolekcjonera", bo tak brzmi podtytuł książki, przedstawia swoje przemyślenia o sztuce, tworzeniu kolekcji, roli marszandów, galerii, muzeów oraz sposobach kreowania popularności niektórych artystów. Książka ilustrowana jest reprodukcjami dzieł z kolekcji autora. Zawarte w tym wydaniu zapiski to uporządkowany zbiór, poparty bibliografią oraz życiowym doświadczeniem. Na pewno powinni ją przeczytać ci, którzy zamierzają stworzyć własną kolekcję dzieł sztuki - niekoniecznie traktując zawarte w niej wskazówki jako jedynie słuszne, ale po to, by na ich podstawie stworzyć swój własny kodeks postępowania.

"Kolekcjonowanie jest tak naprawdę próbą zrealizowania marzenia o nieskończoności."

Autor wyraźnie rozgranicza kolekcjonowanie od zbieractwa. Kolekcjoner dobiera eksponaty według klucza, zbieracz często bierze wszystko jak leci.

"Nasze upodobanie winniśmy kształtować 'idąc za rzeczą', a nie za 'twórcą tej rzeczy.' W przeciwnym przypadku będziemy kwalifikować rzecz nie ze względu na jej piękno, estetyczną wartość, szczególność, odrębność, rzadkość, lecz ze względu na możność przypisania jej określonemu artyście. Coś nie jest piękne, wartościowe, odrębne i rzadkie , bo jest czyjegoś autorstwa, tylko dlatego, że takie jest."

Każdemu, nawet najlepszemu artyście, malarzowi, pisarzowi, poecie, zdarzają się dzieła kiepskie. Zbieracze, kupujący jak leci (od razu przypomina mi się Helena Rubinstein, która wszystko kupowała hurtowo, łącznie w obrazami i rzeźbami) nie patrzą na obraz i często od razu trafia on do magazynu. Jest to zaprzeczeniem idei kolekcjonerstwa - dzieła sztuki są po to, by je podziwiać, cieszyć nimi oko, ich podstawowa wartość to wartość estetyczną. Nie można sprowadzać zakupu dzieła sztuki do samej lokaty pieniędzy, co podobno zdarza się dość często.

Poglądy autora na muzealnictwo są dość jednoznaczne. Eksponaty w muzeach występują w ogromnym zagęszczeniu. W największych i najbardziej znanych placówkach ogląda się je zerkając ponad głowami pędzących tłumów. W innych ekspozycja nie jest zmieniana przez dziesięciolecia, a w magazynach spoczywają zakupione dzieła, które mają marne szanse na ujrzenie światła dziennego. Jerzy Stelmach wyraża też swój pogląd na obcowanie ze sztuką w muzeach. Są to słowa, które wyjątkowo mocno do mnie trafiają:

"Sztuka nie jest dla każdego i nie jest, na miłość Boską, rzeczą ani do pośpiesznego 'zaliczania', ani nadętej egzaltacji."

Najlepsze w tej książce jest to, że są w niej fragmenty, z którymi można się nie zgodzić. W szczególności, pole do popisu w kontrargumentowaniu będą mieli miłośnicy sztuki postmodernistycznej, którą Jerzy Stelmach przyrównuje do śmietnika. Ja polemizowałabym z poglądami autora na fotografię. Lubię kiedy lektura pobudza mnie do myślenia, argumentowania, wymyślania przykładów. Lubię też mądre książki, przemyślane opinie. Ta książka zawiera to wszystko, czego oczekuję od pozycji tego gatunku.

 

+

J. Milisz - Rzeczpospolita 17-01-2013 13:56

+

www.irka.com.pl 07-01-2013 08:50

Nakładem Wydawnictwa Bosz ukazała się książka "Uporczywe upodobanie" autorstwa Jerzego Stelmacha.

"Uporczywe upodobanie" to zapis niecodziennych i osobistych przemyśleń kolekcjonera sztuki z prawdziwego zdarzenia. Miłośnik i pasjonat obrazów Jerzy Stelmach dzieli się z czytelnikami refleksjami na temat filozofii gromadzenia rzeczy artystycznie pięknych w czasach dominacji kultury tandety i nadmiaru.

Jerzy Stelmach jest filozofem, prawnikiem i autorem licznych publikacji poświęconych m.in. filozofii prawa. Wykłada również na Uniwersytecie Jagiellońskim. W książce snuje wciągającą opowieść na temat swojej pasji, jej korzeni, analizując rolę zamiłowania do kolekcjonowania w ludzkim życiu. Do zagadnienia podchodzi w sposób szeroki, przyglądając się temu jak wielkie znaczenie może mieć to nietypowe hobby we współczesnej rzeczywistości. Dzisiaj dominuje kultura przypadku, w której więcej wagi przywiązuje się do ilości niż jakości. W tej sytuacji pasja do wynajdywania rzeczy wyjątkowych i tworzenia z nich kolekcji pozwala na odcięcie się od pospolitego gustu i wykreowanie własnego, wysmakowanego świata. W tym świecie liczy się szczegół oraz to, co jednostkowe, a kryteria oceny kolekcjonera wymykają się powszechnym konwencjom. Kolekcjonowanie przedstawione jest tu jako podróż w poszukiwaniu znaczeń i sensów po to, by pogłębić rozumienie sztuki. Analizowana jest też dzisiejsza pozycja artysty uwikłanego w rynek. Autor zastanawia się nad elitarnością sztuki oraz egalitarnością państwowych instytucji, które ją promują. Myśli odsłaniane przez Jerzego Stelmacha mogą zainteresować niejednego antropologa kultury.

Książka składa się z siedmiu rozdziałów, które mogą być czytane w dowolnej kolejności i niezależnie od siebie. Stanowi ona komentarz do własnej kolekcjonerskiej przygody autora. W książce poruszany jest również problem granic sztuki oraz jej interpretacji. W publikacji znaleźć można liczne reprodukcje dzieł sztuki, pochodzące z prywatnej kolekcji autora. Znajdą się tu obrazy Witolda Wojtkiewicza czy Wacława Taranczewskiego.

+

Art&Business 02-01-2013 11:36

 

Jerzy Stelmach: Uporczywe upodobanie kolekcjonowania

Tuż przed świętami w księgarniach pojawi się nowa książka „Uporczywe upodobanie”. To zapis niecodziennych i osobistych przemyśleń kolekcjonera sztuki z prawdziwego zdarzenia. Miłośnik i pasjonat obrazów Jerzy Stelmach dzieli się z czytelnikami refleksjami na temat filozofii gromadzenia rzeczy artystycznie pięknych w czasach dominacji kultury tandety i nadmiaru.

Jerzy Stelmachjest filozofem, prawnikiem i autorem licznych publikacji poświęconych m.in. filozofii prawa. Wykłada również na Uniwersytecie Jagiellońskim. W książce snuje wciągającą opowieść na temat swojej pasji, jej korzeni, analizując rolę zamiłowania do kolekcjonowania w ludzkim życiu. Do zagadnienia podchodzi w sposób szeroki, przyglądając się  temu jak wielkie znaczenie może mieć to nietypowe hobby we współczesnej rzeczywistości. Dzisiaj dominuje kultura przypadku, w której więcej wagi przywiązuje się do ilości niż jakości. W tej sytuacji pasja do wynajdywania rzeczy wyjątkowych i tworzenia z nich kolekcji pozwala na odcięcie się od pospolitego gustu i wykreowanie własnego, wysmakowanego świata. W tym świecie liczy się szczegół oraz to, co jednostkowe, a kryteria oceny kolekcjonera wymykają się powszechnym konwencjom. Kolekcjonowanie przedstawione jest tu jako podróż w poszukiwaniu znaczeń i sensów po to, by pogłębić rozumienie sztuki.Analizowana jest też dzisiejsza pozycja artysty uwikłanego w rynek. Autor zastanawia się nad elitarnością sztuki oraz egalitarnością państwowych instytucji, które ją promują. Myśli odsłaniane przez Jerzego Stelmacha mogą zainteresować niejednego antropologa kultury.

Książka składa się z siedmiu rozdziałów, które mogą być czytane w dowolnej kolejności i niezależnie od siebie. Stanowi ona komentarz do własnej kolekcjonerskiej przygody autora. W książce poruszany jest również problem granic sztuki oraz jej interpretacji. W publikacji znaleźć można liczne reprodukcje dzieł sztuki, pochodzące z prywatnej kolekcji autora. Znajdą się tu obrazy Witolda Wojtkiewicza czy Wacława Taranczewskiego.

Delectatio – to po łacinie upodobanie, ale także radość, żądza, kuszenie, orgazm. Jak mówi sam autor „nie o słowa tu chodzi, nawet jeśli są ważne, lecz o to wszystko, co znajduje się po drugiej stronie słów, czyli właśnie o rzeczy, ludzi i o uporczywe upodobanie”.

aktualności

Anna Szałapak

Z głębokim smutkiem przyjęliśmy informację o śmierci Anny Szałapak, wybitnej artystki krakowskiej, solistki „Piwnicy Pod...

> więcej

Zapowiedzi zobacz wszystkie

„Domowe dania wigilijne i świąteczne” to zbiór 25 tradycyjnych przepisów świątecznych potraw, które może...

> więcej

Tradycja wytwarzania nalewek i likierów praktykowana jest na ziemiach polskich od stuleci. Domowe nalewki i likiery to książka z...

> więcej

«powrót