Polskie ślady na Ukrainie. Przewodnik

Cena:

44.90 zł

Przeglądaj książkę
  • Liczba stron:

    312

  • Liczba zdjęć:

    479

  • Format:

    165 × 235 mm

  • ISBN:

    978-83-7576-193-1

  • EAN:

    9788375761931

  • Oprawa:

    twarda

  • Numer wydania:

    I

  • Rok wydania:

    2013

  • Język:

    polski

Polskie ślady na Ukrainie. Przewodnik

Magda Osip-Pokrywka  (autor) | Mirek Osip-Pokrywka  (autor) | Tadeusz Budziński  (proj. graf.)

Bogato ilustrowany przewodnik jest nostalgiczną wyprawą po terenach dzisiejszej Ukrainy, podjętą śladami polskiej historii, pałaców, zamków, wielkich bitew i wybitnych postaci. Autorzy prowadzą czytelnika przez Wołyń, Ziemię Lwowską, Podole, przez miasteczka i wioski położone u stóp Karpat, w dolinie Prutu i Czeremoszu, do miejsc bliskich sercu Polaków, do dziś magnetycznie przyciągających swą atmosferą i niepowtarzalnym klimatem świata, którego już nie ma.

Patroni medialni:

Magdalena Osip-Pokrywka - absolwentka Instytutu Lingwistyki Stosowanej na Uniwersytecie Warszawskim.

Magda i Mirek Osipowie tworzą zespół dziennikarsko-fotograficzny, w którym ona jest głównie redaktorką, on głównie fotografem, choć zdarza im się zamieniać rolami. Podróżują po świecie i publikują materiały o ciekawych miejscach, krajach i kulturach w magazynach podróżniczych, pismach popularnonaukowych i periodykach krajoznawczych. Wspólnie napisali kilka książek i zilustrowali kilkanaście wydań przewodników.

Mirosław Osip-Pokrywka - absolwent Wydziału Zarządzania i Podstaw Techniki Politechniki Lubelskiej.

Magda i Mirek Osipowie tworzą zespół dziennikarsko-fotograficzny, w którym ona jest głównie redaktorką, on głównie fotografem, choć zdarza im się zamieniać rolami. Podróżują po świecie i publikują materiały o ciekawych miejscach, krajach i kulturach w magazynach podróżniczych, pismach popularnonaukowych i periodykach krajoznawczych. Wspólnie napisali kilka książek i zilustrowali kilkanaście wydań przewodników.

Dziękujemy za dodanie recenzji
+

Onet Podróże 11-08-2015 08:19

Lwów, Olesko, Podhorce, Krzemieniec, Kamieniec Podolski to najczęściej odwiedzane przez polskich turystów miejscowości na Ukrainie. Przewodnik opisuje także czterdzieści pięć innych miejsc, których dzieje i zabytki uświadamiają, jak wielka część polskiego dziedzictwa kulturowego i polskiej historii związana jest z dawnymi wschodnimi ziemiami Rzeczpospolitej.

REKLAMA

Do wybitnych dzieł polskiej architektury należą m.in. rokokowy ratusz w Buczaczu i barokowy kościół w Mikulińcach (jego wnętrze zostało ograbione podczas II wojny światowej). Okres międzywojenny reprezentują modernistyczny ratusz w Iwano-Frankiwsku (dawniej: Stanisławów) i obserwatorium astronomiczne na górze Pop Iwan. Pozostające w stanie ruiny przez wiele dziesięcioleci, jest dziś odbudowywane dzięki polsko-ukraińskiej współpracy.

Jeden z najsłynniejszych parków dawnej Rzeczpospolitej - Zofiówka, znajduje się w Humaniu, znanym także z rzezi Polaków i Żydów dokonanej w 1768 roku przez Kozaków. Cmentarz w Żytomierzu to największa po cmentarzu Łyczakowskim polska nekropolia na Ukrainie.

Przewodnik przypomina o Korcu, kolebce polskiej porcelany. Wyroby fabryki założonej przez Józefa Klemensa Czartoryskiego w 1773 roku i istniejącej do 1832 roku, konkurowały z tymi z Miśni. Borysław na przełomie XIX i XX wieku był ośrodkiem zagłębia naftowego, trzeciego na świecie co do wielkości produkcji. W Dubnie odbywały się w XVIII wieku wielkie targi, zwane kontraktami.

Autorzy piszą o słynnej szkole pijarów w Dąbrowicy, którą ukończyli m.in. Cyprian Godebski, poeta i oficer, poległy pod Raszynem oraz Alojzy Feliński, autor pieśni „Boże, coś Polskę”. Inna znana szkoła to Zakład Naukowo-Wychowawczy Ojców Jezuitów w Chyrowie. Uczyli się tu Eugeniusz Kwiatkowski, twórca COP i gen. Roman Abraham.

Słynnym miejscem kultu religijnego było sanktuarium maryjne w Sokalu, nazywane „Ruską Częstochową”, a wciąż jest nim, po z górą pięćdziesięcioletniej przerwie w czasach sowieckich - sanktuarium Matki Boskiej Latyczowskiej - zwanej też Jagodną - Królowej Podola i Wołynia.

Miejsca związane z dziejami oręża polskiego to m.in. Zbaraż (zachował się zamek, mieszczący dziś muzea) Kostiuchnówka, gdzie w 1916 roku stoczyły krwawy bój Legiony Polskie (cmentarze wojenne i upamiętnienia zostały odnowione przez łódzkich harcerzy) oraz odcinek umocniony „Sarny”, którego załoga we wrześniu 1939 r. stawiła opór Armii Czerwonej. Zachowały się tam pozostałości bunkrów. W Brodach są resztki XVII wiecznej twierdzy. Jak piszą autorzy, chociaż jest ona w złym stanie, to wciąż stanowi unikatowy przykład architektury fortecznej.

Przewodnik przypomina o zbrodni dokonanej na Polakach przez Ukraińców w 1919 roku a przez Sowietów w 1940 roku w Złoczowie (kilka lat temu zakończyła się restauracja pałacu Sobieskich, świadka tych wydarzeń), a także o jednym z miejsc, w którym dokonywała się w 1943 rzeź wołyńska – Kisielinie. Są tam ruiny kościoła, w którym mordowano Polaków. Przewodnik opisuje także Przebraże, wieś, która była jednym z centrów polskiej samoobrony przed UPA.

Na Ukrainie jest wiele miejsc związanych z wybitnymi Polakami. W Beńkowej Wiszni znajduje się pałac wystawiony przez Aleksandra Fredrę. Komediopisarz spoczywa w kościele w Rudkach. W Tuligłowach urodził się malarz Julian Fałat, a w pałacu Balów znajdującym się w tej miejscowości bywał często Jacek Malczewski, zakochany w pani domu. W Żytomierzu dyrektorem teatru i kuratorem liceum był Józef Ignacy Kraszewski.

„W wielu miejscach jedynymi świadkami polskiej bytności na tych ziemiach są tylko krzyże na cmentarzach czy resztki kościelnych murów, które wkrótce znikną w gęstwinie traw i dzikich krzewów, lub nieliczni staruszkowie witający Was polszczyzną, jaką dziś już nikt się nie posługuje” - piszą autorzy.

W czasach sowieckich zniszczone bądź rozkradzione zostało m.in. wyposażenie wspaniałej kolegiaty w radziwiłłowskiej Ołyce i kościoła dominikanów w Tarnopolu (podpalony przez Sowietów w 1939 roku). Dziś obracają się w ruinę kościoły w Beresteczku, Międzyrzeczu Koreckim, Warężu. W opłakanym stanie jest kościół dominikanów w Jazłowcu, w którym znajduje się nagrobek Mikołaja Gomółki, wybitnego kompozytora renesansowego.

Wiele kościołów zostało po 1945 roku zamienionych na magazyny, stajnie, sale gimnastyczne lub koncertowe, muzea ateizmu, co doprowadziło do dewastacji wnętrz. Niszczeją zamek w Pomorzanach i pałac w Klewaniu. Po pożarze w latach 90. ubiegłego wieku pozostaje w ruinie pałac Lanckorońskich w Tartakowie. Na Huculszczyźnie do naszych czasów przetrwało tylko niewiele pensjonatów, willi i schronisk. Zaleszczyki, do 1939 r. modne letnisko, nazywane „Polskim Meranem”, stolica winiarstwa, jest dziś zaniedbaną miejscowością.

„Polskie ślady na Ukrainie” Magdy i Mirka Osip-Pokrywków opublikowało wydawnictwo BOSZ.

http://podroze.onet.pl/aktualnosci/polskie-slady-na-ukrainie-przewodnik-magdy-i-mirka-osip-pokrywkow-po-miejscach/7wtwg

+

Blog Magia Książki 11-08-2015 08:17

Planowałam w tym roku wyjazd na Ukrainę, wyrobiłam sobie paszport, przygotowałam się mentalnie i finansowo... I niestety nic z tego nie wyszło. Nie łamię się jednak, Ukraina cały czas jest w moim zasięgu i mam nadzieję, że już na następny rok w końcu odwiedzę Lwów. W tej chwili pozostaje mi jednak "rzucanie się" na wszelkie pozycje o Lwowie i całej Ukrainie i zakochiwanie w tym miejscu na odległość.   Dzięki autorom "Polskich śladów na Ukrainie" mój głód tego miejsca zdecydowanie wzrósł! O ile wcześniej celem mojej podróży zdecydowanie miał być Lwów, to teraz odkryłam wiele magicznych miejsc np. Wołynia.  Mam małe zboczenie na punkcie cerkwi, dlatego już na pierwszych stronach wpadłam w zachwyt na widok cerkwi pw. św. Mikołaja w Beresteczku, miasteczku które było miejscem jednej z największych bitew XVII-wiecznej Europy, gdzie starła się armia kozacka z tatarską. Idąc jednak śladem cerkwi... Kolejną miejscowością będą Poddębce z barokową cerkwią prawosławną pw. Opieki Matki Bożej, Równe z XVIII-wieczną drewnianą cerkwią pw. Zaśnięcia Matki Bożej, Drohobycz z przepiękną drewnianą, barokową cerkwią pw. św. Jura, Czerniowice z cerkwią pw. św. Mikołaja, Kołomyja z cerkwią pw. Zwiastowania NMP... I wymieniać mogłabym w nieskończoność, a w zasadzie skupiłam się na tym, na czym nie miałam. Ale trzeba mi to wybaczyć, bo kiedy widzę tyle miejsc budzących mój zachwyt, nie jestem w stanie odwrócić myśli w innym kierunku...
Ale może o samym przewodniku słów kilka... Pierwsze co można o nim powiedzieć bez wahania, to to że jest pięknie wydany. BOSZ jak zwykle nie zawodzi pod tym względem. Kredowy papier, twarda oprawa, edytorsko wszystko dopięte na ostatni guzik. Już samo trzymanie książki w ręku niesie za sobą jakąś przyjemność... Pozycja podzielona jest na cztery części: "Wołyń", "Ziemię lwowską", "Karpaty, Pokucie, Bukowinę" i "Podole". Znajdziemy w nich opisy miejscowości, gdzie Polacy odegrali znaczącą rolę, ale również okoliczne miejsca, gdzie możemy znaleźć drobne ślady polskiej bytności i wiele ciekawych i zachwycających miejsc. "Zwiedzanie" każdego miejsca zaczyna się od przedstawienia jego historii, następnie przechodzi w prezentowanie najważniejszych zabytków związanych z polskimi śladami. We mnie pozostał niedosyt odnośnie samego Lwowa. Czytałam z wypiekami na twarzy, ale niecałe dwadzieścia stron niestety mnie nie usatysfakcjonowało. Chciałabym więcej! Jednak rozumiem, że pozycja nie mogła się skupić na Lwowie, ogarnia w końcu całą Ukrainę.   Jak piszą we wstępie autorzy, coraz mniej na Kresach śladów polskiej bytności. Czasami są to już tylko krzyże na cmentarzach, czy powoli znikające ruiny. Ta obecnośc jest coraz bardziej ulotna. Tym bardziej warto sięgnąć po przewodnik autorstwa Magdy i Mirka Osip-Pokrywka, gdyż prezentują świat, jak sami piszą, który znika ze świadomości wielu rodaków. Polecam!    
+

Cezary Rudziński, Kurier365.pl 31-03-2015 13:14

Skromnie nazwana przewodnikiem jest de facto monografią, oraz raportem o aktualnym stanie miejscowości, zabytków i innych polskich pamiątek na naszych dawnych kresach wschodnich obecnie należących do Ukrainy. Autorzy nie tylko byli chyba we wszystkich opisywanych miejscach, o czym świadczą 474 opublikowane przez nich własne zdjęcia, ale także sięgnęli do wielu źródeł cytując z nich sporo celnych fragmentów.
Łącznie opisali 145 miejscowości oraz setki znajdujących się w nich kościołów, zamków, pałaców, ratuszy, dworów lub ich ruin mających związek z Polską i Polakami, ale także z innymi mieszkańcami tych ziem w przeszłości.
Rusinami – Ukraińcami, Żydami, Ormianami, Niemcami, Tatarami, Karaimami, Wołochami itd. Przy czym opisali ja ciekawie, ze znawstwem tematu, niezliczonymi mało znanymi szczegółami, historyjkami i anegdotami. Oto parę, na chybił – trafił, wybranych przykładów. Kto np., poza specjalistami, wie lub pamięta, że Beresteczko było jednym z głównych ośrodków arian w I RP? Zaś stoczona pod nim w 1651 roku bitwa byłą największą polową w XVII w. I streszczają jej opis. Lub, że w mało przecież znanej współcześnie Dąbrowicy, w przeszłości stolicy samodzielnego Księstwa Dubrowickiego, tamtejsze kolegium było jednym z najlepszych na ziemiach ruskich Rzeczypospolitej? A wśród jego absolwentów m.in. Cyprian Godebski i Alojzy Feliński.
Zaś zachowany kościół pijarów p.w. Jana Chrzciciela zbudowany w stylu baroku wileńskiego jest jedną z najcenniejszych świątyń katolickich na Wołyniu. A wszystko to, plus mnóstwo innych informacji, na 6 stronach z 5 zdjęciami. To „puls" oznacza m.in. także dąbrowickiego noblistę (1992) w dziedzinie fizyki Jerzego Chrapaka, później, we Francji, George'a Chrapaka. Jak również informację o pobycie tam we wrześniu 1939 r., na kilka dni przed samobójczą śmiercią, Witkacego – Stanisława Ignacego Witkiewicza. Zaś w „Do obejrzenia w okolicy" wieś Jeziory w której popełnił on samobójstwo, z wieloma szczegółam. Oraz Odcinek Umocniony „Sarny", o największym i najsilniejszym kompleksie fortyfikacji obronnych na przedwojennej wschodniej granicy Polski.
Kto jeszcze wie, że Dubno było za czasów Lubomirskich (XVIII w.) największym miastem na Wołyniu? Z teatrem przy pałacu, którym kierował Wojciech Bogusławski, wizytami króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Ze słynnymi jarmarkami – dubieneckimi kontraktami, cudem eucharystycznym itp. A także informacją, że zmarł w nim Tadeusz Czacki, twórca Liceum Krzemienieckiego. W opisie Kostiuchnówki pod którą stoczona została najkrwawsza bitwa w historii Legionów, jest informacja o niej, i wyróżniającym się w tamtejszych walkach późniejszym generale i bon vivancie Bolesławie Wieniawie – Długoszowskim (dostał za to order Virtuti Militari). A także o Kopcu Chwały na Polskiej Górze.
Przy okazji omawiania dziejów i zabytków Łucka znalazła się informacja o tamtejszym Kongresie Wołyńskim w 1429 roku, z udziałem monarchów Europy, metropolitów różnych wyznań, wielkich mistrzów zakonów: krzyżackiego i inflanckiego, elit różnych krajów itd. A także o „cudownym" obrazie Matki Boskiej z Łucka – obecnie w Lublinie w kaplicy zgromadzenia Sióstr Służek. W Ołyce o jedynym zachowanym dawnym polskim zamku na Wołyniu. O najmniejszym (niespełna tysiąc mieszkańców) miasteczku Ukrainy – Uhnowie koło Bełza i tamtejszym cennym barokowym kościele p.w. Wniebowzięcia NMP z 1695 r.
O Brodach, niegdyś trzecim pod względem świetności w Galicji miastem po Krakowie i Lwowie, z poruszającym opisem ich obecnego stanu. Albo informacją, wśród wielu innych, że Sokal był po Lwowie najlepiej umocnionym miastem na Rusi, a tamtejszy klasztor po 1951 r. przekształcono w więzienie o zaostrzonym rygorze i jest nim nadal. Wydawało mi się co prawda, że najlepiej umocnionym, po Lwowie, był Kamieniec Podolski, ale może autorzy mają rację. Przy okazji przypominając legendę o „oślepieniu" Bohdana Chmielnickiego przez „cudowny" obraz Matki Boskiej Sokalskiej. To tylko przykłady.
Mocną stroną tego przewodnika są liczne i ciekawe monotematyczne wstawki włamane w tekst na seledynowym tle. M.in.: „Na kartach literatury" (Sienkiewicz o Beresteczku w „Ogniem i Mieczem"), „Akcja antypolska" (zbrodnie UPA na Polakach), „Korecka porcelana", „Cud eucharystyczny w Dubnie", „27 Wołyńska Dywizja AK", „Halszka z Ostroga" (Ostrogska), „Żydzi w Równem" (65% ludności w 1939 r.), „Tajemnice włodzimierskiego zamku" (Włodzimierz Wołyński), „Kraszewski w Żytomierzu", „Tajemnica obelisku" (w Komarnie), „Mały król Rusi" (Franciszek Salezy Potocki), „Matka Boża Domagaliczowska" ( w katedrze łacińskiej we Lwowie, od 1946 r. w skarbcu wawelskim), „Caryca z Sambora" (Maryna Mniszchówna), „Niewierna Eufrozyna"( ks. Czartoryska i jej romans z lokajem) itp.
Jest to więc przebogata w informacje, opisy i cytaty, doskonale napisana i ładnie zilustrowana książka, z którą powinien zapoznać się każdy zainteresowany naszymi dziejami na tamtych ziemiach. Nie jest to jednak przewodnik dla zwykłego turysty. Przede wszystkim brak w nim, poza informacjami jak dotrzeć do poszczególnych, zwłaszcza mało znanych miejscowości, zabytków bądź ich ruin, innych informacji praktycznych zamieszczanych w przewodnikach. Poza tym ta piękna i starannie wydana książka na grubym doskonałym papierze i w twardych okładkach waży ponad kilogram, nie bardzo nadaje się więc do zabrania w podróż przez turystę nie zmotoryzowanego.
Autorzy przyjęli, logiczny i przejrzysty podział miejscowości z polskimi śladami na Ukrainie według krain geograficznych poprzedzonych ich mapkami: Wołyń; Ziemia Lwowska; Karpaty, Pokucie, Bukowina; Podole. A w nich omawianie miejscowości w porządku alfabetycznym ich nazw.

Mało już kogo obchodzi większość tych miejsc. Są one, poza dobiegającymi kresu życia ich dawnymi mieszkańcami i może niektórymi ich dziećmi oraz wnukami i gronem pasjonatów naszymi dziejami, dla pozostałych rodaków taką obojętną przeszłością, jak cudze groby na starych, opuszczonych i zaniedbanych cmentarzach. A przecież był to ogromny i ważny kawał naszej historii.

http://www.kurier365.pl/globtroter/ksiazki/polskie-%C5%9Blady-na-ukrainie.html

+

dzieje.pl 15-10-2013 14:48

„Polskie ślady na Ukrainie”
autor: Mirek Osip-Pokrywka i Magda Osipi-Pokrywka

Pięćdziesiąt miejsc związanych z naszą kulturą i historią opisuje przewodnik „Polskie ślady na Ukrainie” Magdy i Mirka Osip-Pokrywków.

Lwów, Olesko, Podhorce, Krzemieniec, Kamieniec Podolski to najczęściej odwiedzane przez polskich turystów miejscowości na Ukrainie. Przewodnik opisuje także czterdzieści pięć innych miejsc, których dzieje i zabytki uświadamiają, jak wielka część polskiego dziedzictwa kulturowego i polskiej historii związana jest z dawnymi wschodnimi ziemiami Rzeczpospolitej.

Do wybitnych dzieł polskiej architektury należą m.in. rokokowy ratusz w Buczaczu i barokowy kościół w Mikulińcach (jego wnętrze zostało ograbione podczas II wojny światowej). Okres międzywojenny reprezentują modernistyczny ratusz w Iwano-Frankiwsku (dawniej: Stanisławów) i obserwatorium astronomiczne na górze Pop Iwan. Pozostające w stanie ruiny przez wiele dziesięcioleci, jest dziś odbudowywane dzięki polsko-ukraińskiej współpracy. Jeden z najsłynniejszych parków dawnej Rzeczpospolitej - Zofiówka, znajduje się w Humaniu, znanym także z rzezi Polaków i Żydów dokonanej w 1768 roku przez Kozaków. Cmentarz w Żytomierzu to największa po cmentarzu Łyczakowskim polska nekropolia na Ukrainie.

Przewodnik przypomina o Korcu, kolebce polskiej porcelany. Wyroby fabryki założonej przez Józefa Klemensa Czartoryskiego w 1773 roku i istniejącej do 1832 roku, konkurowały z tymi z Miśni. Borysław na przełomie XIX i XX wieku był ośrodkiem zagłębia naftowego, trzeciego na świecie co do wielkości produkcji. W Dubnie odbywały się w XVIII wieku wielkie targi, zwane kontraktami.

Autorzy piszą o słynnej szkole pijarów w Dąbrowicy, którą ukończyli m.in. Cyprian Godebski, poeta i oficer, poległy pod Raszynem oraz Alojzy Feliński, autor pieśni „Boże, coś Polskę”. Inna znana szkoła to Zakład Naukowo-Wychowawczy Ojców Jezuitów w Chyrowie. Uczyli się tu Eugeniusz Kwiatkowski, twórca COP i gen. Roman Abraham.

Słynnym miejscem kultu religijnego było sanktuarium maryjne w Sokalu, nazywane „Ruską Częstochową”, a wciąż jest nim, po z górą pięćdziesięcioletniej przerwie w czasach sowieckich - sanktuarium Matki Boskiej Latyczowskiej - zwanej też Jagodną - Królowej Podola i Wołynia.

Miejsca związane z dziejami oręża polskiego to m.in. Zbaraż (zachował się zamek, mieszczący dziś muzea) Kostiuchnówka, gdzie w 1916 roku stoczyły krwawy bój Legiony Polskie (cmentarze wojenne i upamiętnienia zostały odnowione przez łódzkich harcerzy) oraz odcinek umocniony „Sarny”, którego załoga we wrześniu 1939 r. stawiła opór Armii Czerwonej. Zachowały się tam pozostałości bunkrów. W Brodach są resztki XVII wiecznej twierdzy. Jak piszą autorzy, chociaż jest ona w złym stanie, to wciąż stanowi unikatowy przykład architektury fortecznej.

Przewodnik przypomina o zbrodni dokonanej na Polakach przez Ukraińców w 1919 roku a przez Sowietów w 1940 roku w Złoczowie (kilka lat temu zakończyła się restauracja pałacu Sobieskich, świadka tych wydarzeń), a także o jednym z miejsc, w którym dokonywała się w 1943 rzeź wołyńska – Kisielinie. Są tam ruiny kościoła, w którym mordowano Polaków. Przewodnik opisuje także Przebraże, wieś, która była jednym z centrów polskiej samoobrony przed UPA.

Na Ukrainie jest wiele miejsc związanych z wybitnymi Polakami. W Beńkowej Wiszni znajduje się pałac wystawiony przez Aleksandra Fredrę. Komediopisarz spoczywa w kościele w Rudkach. W Tuligłowach urodził się malarz Julian Fałat, a w pałacu Balów znajdującym się w tej miejscowości bywał często Jacek Malczewski, zakochany w pani domu. W Żytomierzu dyrektorem teatru i kuratorem liceum był Józef Ignacy Kraszewski.

„W wielu miejscach jedynymi świadkami polskiej bytności na tych ziemiach są tylko krzyże na cmentarzach czy resztki kościelnych murów, które wkrótce znikną w gęstwinie traw i dzikich krzewów, lub nieliczni staruszkowie witający Was polszczyzną, jaką dziś już nikt się nie posługuje” - piszą autorzy.

W czasach sowieckich zniszczone bądź rozkradzione zostało m.in. wyposażenie wspaniałej kolegiaty w radziwiłłowskiej Ołyce i kościoła dominikanów w Tarnopolu (podpalony przez Sowietów w 1939 roku). Dziś obracają się w ruinę kościoły w Beresteczku, Międzyrzeczu Koreckim, Warężu. W opłakanym stanie jest kościół dominikanów w Jazłowcu, w którym znajduje się nagrobek Mikołaja Gomółki, wybitnego kompozytora renesansowego.

Wiele kościołów zostało po 1945 roku zamienionych na magazyny, stajnie, sale gimnastyczne lub koncertowe, muzea ateizmu, co doprowadziło do dewastacji wnętrz. Niszczeją zamek w Pomorzanach i pałac w Klewaniu. Po pożarze w latach 90. ubiegłego wieku pozostaje w ruinie pałac Lanckorońskich w Tartakowie. Na Huculszczyźnie do naszych czasów przetrwało tylko niewiele pensjonatów, willi i schronisk. Zaleszczyki, do 1939 r. modne letnisko, nazywane „Polskim Meranem”, stolica winiarstwa, jest dziś zaniedbaną miejscowością.

„Polskie ślady na Ukrainie” Magdy i Mirka Osip-Pokrywków opublikowało wydawnictwo BOSZ. (PAP)

tst/ ula/

Tytuły powiązane:

Kresy w starej fotografii

Janusz Majewski

2013

Kresy w sztuce polskiej. Ze zbiorów Muzeum Narodowego w Krakowie

Urszula Kozakowska-Zaucha

2009

Lwów

Adam Bujak

2000

Lwów

Adam Bujak

1997

Lwów miniatura

Adam Bujak

2000

Moje serce zostało we Lwowie. Antologia poezji lwowskiej

Adam Bujak

2009

Polskie ślady na Białorusi

Magda Osip-Pokrywka

2017

Polskie ślady na Litwie i Łotwie

Magda Osip-Pokrywka

2016

Prawosławie w Polsce

ks. Henryk Paprocki

2008

aktualności

Anna Szałapak

Z głębokim smutkiem przyjęliśmy informację o śmierci Anny Szałapak, wybitnej artystki krakowskiej, solistki „Piwnicy Pod...

> więcej

Zapowiedzi zobacz wszystkie

„Domowe dania wigilijne i świąteczne” to zbiór 25 tradycyjnych przepisów świątecznych potraw, które może...

> więcej

Tradycja wytwarzania nalewek i likierów praktykowana jest na ziemiach polskich od stuleci. Domowe nalewki i likiery to książka z...

> więcej

«powrót