Jeść!!!

Cena:

39.90 zł

Przeglądaj książkę
  • Liczba stron:

    240

  • Liczba zdjęć:

    362

  • Format:

    160 × 235 mm

  • ISBN:

    978-83-7576-218-1

  • EAN:

    9788375762181

  • Oprawa:

    twarda

  • Numer wydania:

    I

  • Rok wydania:

    2014

  • Język:

    polski

Jeść!!!

Jerzy Bralczyk  (autor) | Andrzej Barecki  (proj. graf.)

W pięknie ilustrowanym leksykonie znany i lubiany językoznawca, prof. Jerzy Bralczyk, omówił sto osiemdziesiąt jeden „smacznych słów”. Są to w większości nazwy apetycznie brzmiących potraw, pozostałe służą jedzeniu lub się z nim kojarzą. Nie jest to jednak przewodnik kulinarny sensu stricto, ponieważ autor przede wszystkim delektuje się nie samym smakiem jedzenia, lecz słowami, ich brzmieniem, urodą i funkcją. Każde hasło zawiera krótki, aczkolwiek treściwy passus etymologiczny, co stanowi dopiero punkt wyjścia do zabawnych rozważań o pełnym często zaskakujących skojarzeń, przysłów ludowych, śmiesznych zwrotów i barwnych powiedzonek języku polskim. Od „ananasa” do „żurku” wiedzie szlak mądrej opowieści profesora prowadzonej w stylu gawędy poprzez pyszne słowa nie tylko z działu kulinariów, lecz również wielu innych dziedzin życia codziennego. To książka dla wszystkich, nie tylko dla smakoszy, jednak można porządnie zgłodnieć przy jej lekturze.

Patroni medialni:

Jerzy Bralczyk – (urodzony 23 maja 1947 roku w Ciechanowie) językoznawca, specjalista w dziedzinie języka mediów i polityki. Doktoryzował się w roku 1973, habilitował w roku 1986, a tytuł profesorski uzyskał w roku 2000. Wykładowca w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie i w Instytucie Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. Członek Rady Języka Polskiego, od 2003 roku zasiada w prezydium, od 2007 roku jest jej przewodniczącym. Jest również członkiem Polskiego Towarzystwa Językoznawczego i Komitetu Językoznawstwa PAN, Rady Etyki i Ładu Informacyjnego przy Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie i Collegium Invisibile. Został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi i Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Dziękujemy za dodanie recenzji
+

www.styl.pl 15-09-2014 13:08

+

Jan Bończa-Szabłowski - Rzeczpospolita 12-08-2014 12:50


 

+

Piórem Feniksa - http://piorem-feniksa.blog.onet.pl/ 21-07-2014 13:58

Smaczna strona polszczyzny

Czym zajmują się językoznawcy? – wyobraźmy sobie, że zadajemy takie pytanie przypadkowym przechodniom. Zapewne najwięcej osób odpowiedziałoby: poprawnością językową. Byliby to zapewne dawni widzowie takich programów jak „Mówi się” profesora Jerzego Bralczyka czy „Ojczyzna polszczyzna” – Jana Miodka.

A co piszą językoznawcy? Słowniki, artykuły do prasy specjalistycznej… – czyli teksty, co do których trudno się spodziewać, że zaciekawią przeciętnego odbiorcę. Na szczęście niektórzy językoznawcy mają też inne, smaczniejsze – że się tak wyrażę – pasje.

Najnowsza książka Jerzego Bralczyka „Jeść!!!” z różnymi smakami kojarzy się niewątpliwie. Smaczne słowa – od „ananasa” po „żurek” – zostały w niej omówione w sposób atrakcyjny i dowcipny. Chociaż profesor skupia się głównie na ich etymologii i sposobie funkcjonowania w języku, to liczne ilustracje sprawiają, że od samego patrzenia można zgłodnieć …

Kto więc pragnie się dowiedzieć, skąd się wzięła nazwa „drób” albo czym są kołduny, znajdzie w niej coś dla siebie. Praktycznych instrukcji dotyczących gotowania, smażenia i pieczenia za to brak, dlatego książka bardziej nada się na prezent dla tych, którzy uważanie przyglądają się samym nazwom potraw.

W jednym z haseł profesor Bralczyk stwierdza, że nie powinno się nikogo zaganiać do garów. Zapraszam zatem do czytania o garnkach i nie tylko.

Smacznego!

+

Magazyk kultury popularnej ESENCJA 21-07-2014 13:41

W pięknie ilustrowanym leksykonie znany i lubiany językoznawca, profesor Jerzy Bralczyk, omówił sto osiemdziesiąt „smacznych słów”. Są to w większości nazwy apetycznie brzmiących potraw, pozostałe służą jedzeniu lub się z nim kojarzą. Nie jest to jednak przewodnik kulinarny sensu stricto, ponieważ autor przede wszystkim delektuje się nie samym smakiem jedzenia, lecz słowami, ich brzmieniem, urodą i funkcją. Każde hasło zawiera krótki, aczkolwiek treściwy passus etymologiczny, co stanowi dopiero punkt wyjścia do zabawnych rozważań o pełnym często zaskakujących skojarzeń, przysłów ludowych, śmiesznych zwrotów i barwnych powiedzonek języku polskim. Od „ananasa” do „żurku” wiedzie szlak mądrej opowieści profesora prowadzonej w stylu gawędy poprzez pyszne słowa nie tylko z działu kulinariów, lecz również wielu innych dziedzin życia codziennego. To książka dla wszystkich, nie tylko dla smakoszy, jednak można porządnie zgłodnieć przy jej lekturze.

+

Michał Nogaś - Trójkowy znak jakości 21-07-2014 13:40

Bralczyk o ananasie, kisielu i flakach. Jeść!!!

Książka "Jeść!!!" to pięknie ilustrowany leksykon, w którym znany i lubiany językoznawca prof. Jerzy Bralczyk omówił sto osiemdziesiąt jeden "smacznych słów". - To opowieść o tym, co i jak mówimy o jedzeniu i jakich używamy do tego słów. Czyli co się z czym je i jak - mówił w Trójce Michał Nogaś.

Są to w większości nazwy apetycznie brzmiących potraw, pozostałe służą jedzeniu lub się z nim kojarzą. Nie jest to jednak przewodnik kulinarny sensu stricto, ponieważ autor przede wszystkim delektuje się nie samym smakiem jedzenia, lecz słowami, ich brzmieniem, urodą i funkcją. Każde hasło zawiera krótki, aczkolwiek treściwy rys etymologiczny, co stanowi dopiero punkt wyjścia do zabawnych rozważań o pełnym często zaskakujących skojarzeń, przysłów ludowych, śmiesznych zwrotów i barwnych powiedzonek języku polskim.

Od "ananasa" do "żurku" wiedzie szlak opowieści profesora prowadzonej w stylu gawędy poprzez pyszne słowa nie tylko z działu kulinariów, lecz również wielu innych dziedzin życia codziennego. To książka dla wszystkich, nie tylko dla smakoszy, jednak można porządnie zgłodnieć przy jej lekturze.

Opowieści są zabawne i pouczające, czasem poważne, czasem z przymrużeniem oka. Można się z tej książki wiele ciekawego dowiedzieć. Na przykład to, że pizang, błogosława i figa rajska to różne określenia... banana. Do tego jest też mowa o modnych dawniej spódnicach bananowych czy o bananowej młodzieży - opowiadał Michał Nogaś.

Profesor Bralczyk wyjaśnia też m.in., że wyraz "kisiel" pochodzi od prasłowiańskiego czasownika kyseti, który oznaczał"kisnąc" lub "fermentować". A samo słowo "kysel" oznaczało coś zakwaszonego. Do tego mamy takie hasła jak "kiszka", "parówki", "stek", "flaki", "gołąbki". I jest też "marchew". - Profesor uważa, że marchewka jest apetyczna, chociaż przypomina o połączeniu zyg-zyg marchewka, które sugeruje ujemne strony tego popularnego warzywa - dodał dziennikarz.

+

Piotr Adamczewski - adamczewski.blog.polityka.pl 21-07-2014 13:36

http://adamczewski.blog.polityka.pl/2014/07/09/niezly-ananas-z-tego-profesora/

Niezły ananas z tego profesora

Piotr Adamczewski

Mam w rękach książkę, którą mógł napisać tylko on: smakosz (albo obżartuch, ale bez pejoratywnego zabarwienia tego słowa) i językoznawca jednocześnie. A przy okazji osobnik o niezwykle wysokim poczuciu humoru. Czyli profesor doktor habilitowany Jerzy Bralczyk. A dziełko uczonego jest słownikiem etymologicznym zawierającym hasła od “ananasa” do “żurku”. Pomiędzy nimi zaś są wyłącznie hasła pobudzające apetyt, mimo że nie wszystkie desygnaty nadają się do jedzenia. Ale przynajmniej – jak np. patelnia czy garnek – stanowią wyposażenie każdej przyzwoitej kuchni. Tę książkę wdzięcznie zatytułowaną “Jeść!!!” wydało wydawnictwo BOSZ, bogato i dowcipnie ją ilustrując.ie jest to pozycja dla zwykłych czytelników, ale czy dziś jeszcze tacy bywają? Z przyjemnością do ręki wezmą ją niewątpliwie ci, którzy zawodowo zajmują się kulinariami, a przy tym nie stronią od pióra (mam na myśli rzecz jasna klawiaturę komputera). Zagłębianie się w etymologiczne dociekania, skąd wywodzi się słowo “kiełbasa” czy “pierogi”, albo stwierdzenie, że głupia gęś jest całkiem niezasłużonym i obraźliwym epitetem dla tego przepysznego ptaka, może sprawić frajdę każdemu inteligentnemu czytelnikowi.

“Niektórym z nas – pisze we wstępie Jerzy Bralczyk – najapetyczniej brzmią słowa swojskie, dobrze znane, łączące się z domowymi wspomnieniami i prostotą, świadczącą o dobrym zdrowiu i rozsądnym podejściu do życia. Inni nad te cechy i cnoty przedkładają elegancję zagranicznych nazw, za którą idzie wyrafinowany smak, jeszcze innym pachnie najlepiej egzotyka trudnych słów i oryginalnych przypraw. Język każdego narodu zdaje się jakoś dopasowany do jego kuchni, a charakterystyczne określenia lokalnych specjalności kulinarnych wywołują chęć ich spróbowania”.

O tym, że autor nie ogranicza się w życiu wyłącznie do teoretycznych rozważań i badań, świadczy jego figura wdzięcznie moderowana w trakcie procesu twórczego. Uczony bowiem częściej (to tylko moje przypuszczenie) niż nad klawiaturą laptopa pochyla się nad talerzem pełnym wędlin, klusek, pierogów czy półmiskiem wypełnionym zajęczym combrem.

Choć, jak sam twierdzi, jego ulubione dania robione są z kartofli (nie ziemniaków, którą to nazwę uważa za pretensjonalna i wtórną), i to w różnej formie: od kartoflanki przez placki do kartoflanej babki.

A w dodatku ta nazwa wywodzi się (dzięki paru pomyłkom lingwistycznym) od najdroższych grzybów, czyli włoskich trufli.

Tytuły powiązane:

Fine Polish cuisine. All the flavours of the year

Jan Łoziński

2012

W drogę!!!

Jerzy Bralczyk

2016

Wykwintna kuchnia polska. Wszystkie smaki roku

Jerzy Bralczyk

2012

aktualności

Anna Szałapak

Z głębokim smutkiem przyjęliśmy informację o śmierci Anny Szałapak, wybitnej artystki krakowskiej, solistki „Piwnicy Pod...

> więcej

Zapowiedzi zobacz wszystkie

„Domowe dania wigilijne i świąteczne” to zbiór 25 tradycyjnych przepisów świątecznych potraw, które może...

> więcej

Tradycja wytwarzania nalewek i likierów praktykowana jest na ziemiach polskich od stuleci. Domowe nalewki i likiery to książka z...

> więcej

«powrót