Księga smoków polskich

Nakład wyczerpany

Przeglądaj książkę
  • Tytuł oryginalny:

    Księga smoków polskich

  • Liczba stron:

    144

  • Liczba zdjęć:

    29

  • Format:

    165 x 235 mm

  • ISBN:

    978-83-7576-217-4

  • EAN:

    9788375762174

  • Oprawa:

    twarda

  • Numer wydania:

    I

  • Rok wydania:

    2014

  • Język:

    polski

Księga smoków polskich

Bartłomiej Grzegorz Sala  (autor) | Witold Vargas  (ilustr.) | Paweł Zych  (ilustr.) | Anna Chudzik  (red.) | Tadeusz Nuckowski  (proj. graf.) | Jakub Kinel  (proj. okł.)

„Księga smoków polskich” to literacki i historyczno-etnograficzny opis 25 legendarnych bestii – smoków, wielkich węży i podobnych im stworów. Autor, historyk i etnolog, kreśli ich wizerunki, dokonując skrupulatnej charakterystyki potworów, przytaczając opracowane na nowo swoim piórem legendy i podania, sięgając do źródeł postaci i wątków, a nawet opisując miejsca związane z potworami. Dzięki temu „Księga smoków polskich” łączy na swoich kartach elementy popularnonaukowe i stricte literackie, będąc jednocześnie przemyślanym kompendium wiedzy o wyobrażeniach naszych przodków i ich kulturowych źródłach oraz zajmującym czytadłem, wypełnionym opowieściami o krwiożerczych bestiach, zatrwożonych krainach, wyczekujących ratunku księżniczkach, dzielnych rycerzach i sprytnych rzemieślnikach. Całości dopełniają pełne baśniowej atmosfery ilustracje cenionego duetu rysowników Pawła Zycha i Witolda Vargasa.

Każdy rozdział składa się z krótkiego opisu bestii, jej genezy i miejsca w tradycji kulturowej – literaturze i folklorze oraz innych uwag o charakterze historycznym, etnograficznym i filologicznym. Następnie autor wciela się w postać gawędziarza i zajmująco opowiada związaną ze smokiem legendę lub legendy, aby na końcu – przyjmując z kolei rolę krajoznawcy – zajrzeć do kryjówki potwora i wspomnieć o miejscach szczególnie z nim związanych. Warto zwrócić uwagę, że na kartach „Księgi smoków polskich” ziemie polskie potraktowano niezwykle szeroko: obok krakowskiego Smoka Wawelskiego i warszawskiego Bazyliszka, obok opowieści z Pomorza i Wielkopolski, Karpat i Podkarpacia, odnajdziemy wizerunki gadzich stworów wywodzące się zarówno z niemieckiej tradycji Ziem Odzyskanych – Wrocławia, Sudetów czy Pojezierza Iławskiego – jak i kultury Kresów Wschodnich, gdzie na ziemiach dawnej Rzeczypospolitej łączyły się w jedno podania o rodowodzie polskim, litewskim i ruskim.



Bartłomiej Grzegorz Sala – urodzony w 1978 roku, z wykształcenia historyk i etnolog, z zamiłowania i zawodowo dodatkowo pisarz, publicysta, działacz społeczno-kulturalny, pilot wycieczek i organizator turystyki. Autor książek „Między Beskidem Śląskim a Bieszczadami. Śladami dawnych tradycji przez polskie Karpaty” (2012) „Legendy zamków karpackich” (2013), „Księga smoków polskich” (2014), „Wieś Beskidu Wyspowego wobec przemian gospodarczych. Zarys dziejów społeczno-ekonomicznych od zarania osadnictwa do początku XXI w.” (2014), „Księga karpackich zbójników” (2015), „Jeziorka i stawy Gór Świętokrzyskich, Sudetów i polskich Karpat. Cuda natury, kulturowe tradycje” (2015), „Generał Edmund Różycki jako organizator polskiej siły zbrojnej w Galicji w czasie powstania styczniowego” (2015), „Wodospady polskich Sudetów i Karpat. Cuda natury, kulturowe tradycje” (2015), „W górach przeklętych. Wampiry Alp, Rudaw, Sudetów, Karpat i Bałkanów” (2016), współautor publikacji „Spotkanie kultur. Rękodzieło i rzemiosło pogranicza polsko-słowackiego” (2012) i „Ból pamięci” (2014), a także autor licznych artykułów o tematyce kulturalnej, historycznej, etnograficznej, regionalnej i krajoznawczej publikowanych m.in. na łamach „Beskidu”, „Buskiego Kwartalnika Edukacyjnego”, miesięcznika Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego „Co Słychać?”, „Dzikiego Życia", „Libertasu”, „Mówią Wieki”, „Pamiętnika Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego”, „Piosenki”, „Skarbów Podkarpackich”, „Wędrowca Świętokrzyskiego”, „Wędrownika”, „Wołyń Bliżej”. Członek Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego, Małopolskiego Stowarzyszenia Pilotów Wycieczek, Towarzystwa Miłośników Historii i Zabytków Krakowa, Komitetu Opieki nad Kopcem Józefa Piłsudskiego, Komitetu Opieki nad Zabytkami Kultury Żydowskiej i Stowarzyszenia Pomocy Polakom na Wschodzie "Kresy".

Witold Vargas – ilustrator książek dziecięcych, młodzieżowych i popularnonaukowych. Mieszka i pracuje w Warszawie. Po dziesięcioletniej przygodzie z grafiką reklamową, poświęcił się edukacji artystycznej dzieci: jest nauczycielem plastyki, gry na bębnach i na gitarze w szkole podstawowej w Warszawie. Wydał 3 książki autorskie dla dzieci, z własnym tekstem, ilustracjami oraz koncepcją graficzną; jedna z nich – „Stwory baśniowe małe i duże” – była inspiracją „dorosłego" „Bestiariusza”. Poza tym zajmuje się: animacją filmową, muzyką, papieroplastyką i warsztatami artystycznymi.

Paweł Zych – rocznik ‘80, urodzony w Starachowicach, absolwent Wydziału Architektury Politechniki Poznańskiej. Mieszka i pracuje (jako architekt) w Poznaniu. Z zamiłowania rysownik i komiksiarz, ma na koncie kilkanaście publikacji komiksowych, w tym autorski album „Chomik zagłady”. W 2004 otrzymał Grand Prix XV Międzynarodowego Festiwalu Komiksów w Łodzi za pracę „Życie to nie bajka”. Od 4 lat rysuje dla „Focus Historia" do scenariuszy S. Frąckiewicza. Lubi: architekturę drewnianą, sarmacką Rzeczpospolitą i słowiańskie fantasy.

Prof. Tadeusz Nuckowski – grafik i projektant graficzny, profesor Uniwersytetu Rzeszowskiego, wykładowca na Wydziale Sztuki; autor projektów graficznych kilkudziesięciu książek.

Dziękujemy za dodanie recenzji
+

Łukasz Marciniak - hrosskar.blogspot.com 26-09-2017 11:21

Stosunkowo niedawno natknąłem się na książki z serii Legendarz od Wydawnictwa BOSZ i z miejsca poczułem, że koniecznie chce je przeczytać. Długo nie trwało zanim kupiłem jedną z nich i od razu dałem się jej oczarować. Tą książką była Księga smoków polskich, przybliżająca aż 25 legendarnych bestii - smoków, wielkich węży oraz podobnych im stworów w bardzo przystępnej formie. Całości dopełniają urokliwe ilustracje Pawła Zycha oraz Witolda Vargasa, dwójki znanych ilustratorów.

 Już pierwszy rzut oka na zawartość książki, uświadomił mi, że będzie to publikacja na wysokim poziomie, do której będę wielokrotnie wracał. Na początku każdego rozdziału otrzymujemy bardzo konkretne i szczegółowe informacje dotyczące danego smoka, po nich następuje legenda, bądź podanie, napisane językiem stylizowaną na baśń a na samym końcu, choć nie zawsze, opis miejsc związanych z daną bestią. Dzięki takiemu układowi książka idealnie łączy ze sobą elementy popularnonaukowe i stricte literackie z podaniami oraz legendami. Natomiast dołączona na samym końcu bibliografia, pozwala poszerzyć wiedzę i sięgnąć do źródeł z jakich korzystał autor. (...)

Na osobne wspomnienie zasługuje również samo wydanie, w którym zadbano o każdy najmniejszy detal. Twarda oprawa, grupy kredowy papier, kolorowe ilustracje a to wszystko w bardzo przystępnej cenie. Nie sposób nie wspomnieć w chociażby kilku słów o rysunkach zdobiących książkę, ponieważ Zych i Vargas odwalili kawał dobrej roboty! Są one na poły magiczne, na poły baśniowe, od których trudno oderwać wzrok - można wciąż je podziwiać i się nimi zachwycać. Razem z przytoczonymi legendami oraz informacjami, wspaniale uzupełniają lekturę książki i tworzą niepowtarzalny nastrój podczas czytania.

Księga smoków polskich stanowi wspaniale wydane i bogato ilustrowane kompendium o 25 legendarnych bestiach z naszych rodzimych, słowiańskich stron. Przytoczone legendy oraz fakty pozwalają lepiej je poznać a także miejsce z nimi związane. Książka z pewnością przypadnie do gustu zarówno dzieciom jak i dorosłym. Polecam!

 

https://hrosskar.blogspot.com/2017/02/ksiega-smokow-polskich.html#more

+

Blog psychoanalityczka-dsm.blogspot.ch 26-09-2017 11:19

Z cyklu 'Czytam i polecam książkę' - "Księgą Smoków Polskich"

Zapewne każdy z nas słyszał o Smoku Wawelskim czy Warszawskim Bazyliszku. Ale już mało kto wie coś na temat Meluzyna, Kraka czy Strachota. Prawie każdy region Polski może poszczycić się swoją własną legendą lub baśnią o smokach i podobnych im stworach. W pięknie ilustrowanej "Księdze Smoków Polskich" B.G. Sala opisuje dotąd mało znane historie dwudziestu pięciu polskich smoków i smoko-podobnych stworów. Całości dopełniają przepiękne baśniowe ilustracje cenionego duetu rysowników P. Zycha i W. Vargasa.

Każdy naród ma swoje legendy, które odzwierciedlają jej kulturę. Prawdy wywodzące się z baśni, to nie tylko formy ludzkiego oporu wobec konwencji, odwrócenia oczekiwań czy protestu społecznego. Ale przede wszystkim to forma niewarunkowej szczerości i autentyczności naszej psychiki. Wielu z nas nie zdaje sobie sprawy, że to właśnie zaczarowane baśniowe krainy przenoszą nas z powrotem do dziecinnego rodzaju uwagi, gdy wszystko było 'po raz pierwszy'.

Przypatrując się słuchaczom baśni, możemy zaobserwować, że bardzo małe dzieci słuchają z szeroko otwartymi oczami, starsze natomiast zadają pytania. Wykształceni dorośli zaś, mimo krytyki, w głębi duszy czują, że dana historia zasługuje na uwagę i nosi miano niesamowitej prawdy. Baśnie mają możliwość bezpośredniej rozmowy z nasz nieświadomością. Stymulują tęczę naszych uczuć, od nienasyconej ciekawości aż po szukanie sensu życia. Dzięki wyimaginowanemu życiu baśniowych bohaterów możemy dotykać naszych własnych doświadczeń.

Zachęcam was wiec do wracania do naszych baśniowych krain, które skrywają uniwersalną prawdę na temat

 

http://psychoanalityczka-dsm.blogspot.ch/2016/12/z-cyklu-czytam-i-polecam-ksiazke-ksiega.html

+

Monika - zapiskinamarginesie.pl 26-09-2017 11:16

„Księga smoków polskich” to perełka, którą bierze się do ręki z pełnym szacunku podziwem. Doskonała pod względem edytorskim, dopieszczona w najdrobniejszym szczególe, cieszy oko niczym bajecznie ozdobny tort. Smakuje równie wybornie.

Podstawę legendarza stanowią pięknie stylizowane opowieści o najsłynniejszych i najbardziej charakterystycznych smokach oraz pokrewnych im bestiach, o których wspominają polskie podania. Żadnego Polaka, wychowanego na rodzimych legendach, nie zaskoczy obecność wężowych potworów, utożsamianych często w naszych ludowych gawędach ze smokami. Źródeł takiego połączenia dopatruje się autor w „Apokalipsie Świętego Jana” oraz w żydowskiej wizji świata, w której smok stanowił wyobrażenie szatana. Takie podejście do tych fascynujących istot jest charakterystyczne dla europejskich bestiariuszy. W tradycji Dalekiego Wschodu smoki sprzyjały ludziom i przynosiły im szczęście, a węże były przez Greków kojarzone z boskością. Wizerunku wiwerny używali Rzymianie jako symbolu władzy. W „Księdze smoków polskich” spotkamy – w najlepszym przypadku – potwory obojętne wobec ludzi, choć głodne albo zagrożone mogą na nas skierować swój przerażający wzrok… .

Jak wygląda smok? Z uchwyceniem tej idei miałby problemy nawet Platon. Bartłomiej Grzegorz Sala podkreśla hybrydyczność legendarnego stwora(...)
Drobiazgowe charakterystyki fantastycznych bestii, poprzedzające legendy i podania na ich temat, to kolejna warstwa tego smakowitego tortu. Pierwszy z odnotowanych przez dziejopisów, a zarazem najsłynniejszy — Smok Wawelski – wyróżnia się spośród innych smoków tym, że wbrew europejskiej tradycji nie został utożsamiony z szatanem. Poza tym jest zadowalająco wielki i odpowiednio przerażający, byśmy mogli się nim chwalić przed innymi narodami, co też czynimy chętnie od czasów Kadłubka.

Trzecią warstwę tortu stanowią opisy miejsc związanych z potworami. Posiadający ogromną wiedzę autor skromnie określa je jako „kilka uwag”. Wierzę, że ograniczony ramami książki Bartłomiej Grzegorz Sala zaledwie nakreślił temat, o którym mógłby rozprawiać długo, mimo to znowu zostałam zmiażdżona ogromem własnej ignorancji.(...)

Wisienką na torcie są rewelacyjne ryciny Pawła Zycha i Witolda Vargasa. Nie mogłabym ich nazwać ilustracjami, bowiem to słowo, w moim przekonaniu, nie oddaje w pełni ich charakteru. Przypominają grafiki dawnych naturalistów oraz fantasmagoryczne wizerunki ze starożytnych i średniowiecznych bestiariuszy.

Całość jest po prostu wyborna: cieszy oko, raduje wyobraźnię, zachęca do samodzielnych poszukiwań. „Księga smoków polskich” Bartłomieja Grzegorza Sali to edytorskie cacko i czytelniczy rarytas.

 

https://zapiskinamarginesie.pl/2017/07/04/tu-byly-smoki/

 

+

Mariusz Podgrudny, Blog: Książki w pajęczynie 13-04-2015 10:49

Czy smoki istnieją naprawdę? Większość ludzi zapewne powie, że nie. Ja jednak uważam, że są na świecie, tylko nie nazywamy ich tak. Ukrywają się pod przykrywką jaszczurek, lub innych gadów i płazów. Jeśli nie wierzycie to popatrzmy na kilka z tych zwierząt - na przykład na Cordylus cordylus (Szyszkowiec zwyczajny) i Moloch horridus (Moloch straszliwy). Moim zdaniem sam ich wygląd kojaży się ze smokami. Innym przykładem mającym dużo smoczych cech jest Varanus komodoensis (Waran z Komodo) potocznie nazywany "smokiem z Komodo" - posiada on łuskową skórę i choć nie zieje ogniem to jego ugryzienie jest jadowite i wystarczy by zabić ofiarę (często znacznie większą od samego łowcy). Przy polowaniu używa też swojego ogona, który służy jako bicz. Lecz nie bierzcie tego wszystkiego zbyt poważnie bo to tylko moje domysły. Pewnym jednak jest, że smoki istnieją od zawsze, lecz na kartach legend i mitów.

Jak się okazuje w Polskich podaniach jest ich zaskakująco wiele. Sam przyznam, że myślałem, że istnieje tylko jeden mieszkający w Krakowie. Z błędu wyprowadził mnie Bartłomiej Grzegorz Sala autor tekstów do "Księga smoków polskich" który udowadnia, że nasze rodzime legendy smoków i zwierząt im podobnych są pełne.

Książkę jest podzielona na dwie części:
Pierwsza skupia się wyłącznie na smokach i wężowych potworach. Czytelnik nie tylko dostaje tu opis smoków lecz i legendy o nich. Może się również dowiedzieć kilku informacji o miejscach w których dzieje się akcja danego podania. Często też dostaje możliwość poznania prawdopodobnej genezy mitu.
Można wyłonić kilka rodzajów występujących smoków: wielogłowe, latające, wężowe, bazyliszka czy meluzynę. Co ciekawe i mnie zaskoczyło w książce nie tylko można natrafić na złe kojarzące się z diabłami smoki, ale także na pomocne i przyjazne dla ludzi.

Druga skupia się na zwierzętach które choć nie wyglądają jak smoki mają wiele ich cech. Czytelnik dostaje tu jedynie tylko cztery potwory lecz to właśnie jeden z tych został moim ulubionym - Wielki pająk z Pajęczna (ale to przez moje zamiłowanie do tego gatunku). Jeśli cztery to dla czytającego za mało odsyła do Bestiariusza Słowiańskiego - tam znajdzie ich znacznie więcej.

Całość książki dopełniają ilustracje autorstwa Witolda Vargasa i Pawła Zycha znanych z serii Legendarz wydawnictwa Bosz. Ci dwaj rysownicy są moimi ulubionymi ilustratorami i nie ukrywam, że dla tego właśnie sięgam po tę serię. Również plus należy się za jakość wydania gdyż za przyzwoitą cenę (29,90 zł) mamy prześliczną i dopracowaną książkę od której nie można oderwać wzroku.

Polecam ją wszystkim, którzy lubią co jakiś czas zagłębić się w świat baśni, podań i legend. Dzięki Panu Bartłomiejowi czytelnik może zobaczyć i poznać jak bogata w smoki i inne podobne im potwory jest Polska historia, a prześliczne ilustracje pomagają lepiej je sobie wyobrazić. I dziś nie tylko polecę tę książkę ale wszystkie inne z serii Legendarz, miedzy innymi: Bestiariusz Słowiański i Duchy Polskich miast i zamków.

http://ksiazkiwpajeczynie.blogspot.com/2015/02/ksiega-smokow-polskich.html

+

Krzysztof Jóźwiak, Uważam Rze 01-04-2015 13:54

+

Recenzja portalu Xiegarnia 12-02-2015 11:48

Młody człowiek w Polsce dorasta zazwyczaj w przekonaniu, że nasz kraj może się poszczycić jedynie Smokiem Wawelskim i ewentualnie Bazyliszkiem (jeśli go za smoka uznamy). „Księga smoków polskich” prostuje nieco te błędne wyobrażenia – skrzydlatych stworów ci u nas co niemiara, a co jeden, to lepszy.

Bosz to wydawnictwo, które zdaje sobie sprawę z siły obrazu – dlatego ich książki to nie tylko treść, ale przede wszystkim forma. „Księga smoków polskich” to część serii Legendarz, eksplorującej polską mito- i demonologię. Wśród wszystkich tych utopców, płanetników i południc znalazło się też miejsce dla smoków. Jak się okazuje, te chytre gady ukochały sobie najbardziej nie tylko Smoczą Jamę, ale całe południe Polski. Co góra, to za nią smok się czai, na dziewice dybie, skarbów zazdrośnie strzeże. Dobrze, że zawsze znajdzie się waleczny Dratewka czy inny młodzian gotów potwora pokonać. Wbrew pozorom jednak, smoki nie są wyłącznie złośliwe i krwiożercze. Bywają także mądre (choć mściwe), a czasami wręcz troskliwe i kochliwe. Można je ogólnie podzielić na takie, które zjadają księżniczki, i takie, które z księżniczkami się żenią. Annały wspominają nawet jedną smoczycę – w dodatku bardzo atrakcyjną.

Bartłomiej Sala zebrał w jednym miejscu wszystkie legendy dotyczące smoków i smokopodobnych, jakie pojawiały się na terenach Polski. Część z nich, jak łatwo zauważyć, bazuje na tym samym schemacie, co pozwala domyślać się wspólnych korzeni tego typu historii. Mamy więc całą paradę smoków, bazyliszków (jak się okazuje, warszawski nie był jedynym), żmijów, meluzyn, żaltisów – wspaniale oddanych przez Witolda Vargasa i Pawła Zycha. Fantasmagoryczne, rysowane delikatną kreską obrazki sprawiają, że w smoki wstępuje nowe życie i ten wyeksploatowany do poziomu maskotki koncept zyskuje nowe życie. Druga część książki przybliża z kolei sylwetki smoczych krewniaków: gryfów, pająków, piekielnych niedźwiedzi (sic) i innych kreatur, które potrafiły naszym przodkom napsuć jeszcze więcej krwi niż tytułowe gady.

„Księga smoków polskich” to książka, która łączy pokolenia – każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Część czytelników zanurzy się w emocjonującej historii, część zatrzyma się nad studium etnologicznym. Ktoś przestudiuje wszystkie detale ilustracji, inny zabawi się w entomologa i prześledzi pochodzenie słowa żaltis. A ciekawscy mogą sięgnąć po pozostałe książki cyklu i pogłębić swoją wiedzę o polskich duchach i innych nadprzyrodzonych stworzeniach. Dla każdego coś miłego.

Joanna Gajek - www.xiegarnia.pl

Smoków zatrzęsienie

+

Antoni Kaja - www.kulturnatywnie.pl 21-07-2014 13:46

poczet smoków polskich

Nowa publikacja wydawnictwa BOSZ to prawdopodobnie pierwsza pozycja w pełni poświęcona tematyce rodzimych skrzydlatych bestii. Mogła więc, dzięki swej unikalności, okazać się kompendium z wszech miar wyjątkowym. I takim też jest, lecz daleko jej do doskonałości.

 

Na książkę składają się przede wszystkim liczne legendy (niekiedy bliższe baśniom), zebrane i przerobione nieco przez autora, przeplatane popularnonaukowymi ciekawostkami, które mają jednak pewien mankament, ale o tym później. Z pewnością nie można się przyczepić do samej edycji – publikacja, podobnie jak inne z serii Legendarz, wprost wyśmienicie prezentuje się na półce, a ilustracje duetu Paweł Zych i Witold Vargas tradycyjnie cieszą oczy i wyśmienicie wprowadzają w klimat, oferując przy tym autorską wariację na temat ludowych opowieści (należy docenić to, że prawie każda z nich doczekała się własnej grafiki). Jest w nich przy tym jakaś wielka pomysłowość oraz oryginalność, która odróżnia je od zwyczajowych przedstawień, o olbrzymiej wyobraźni nawet nie wspominając. Imponuje baza źródłowa, zdradza ogrom pracy włożonej w zgromadzenie materiału.

Nim jednak na dobre przejdę do treści, pora na łyżkę dziegciu. Idea wzbogacenia całości o kontekst geograficzny i dziejowy była z pewnością ciekawa, chybionymi pomysłami okazały się za to zarówno poświęcenie tym fragmentom tak dużo miejsca, jak i (niekiedy) dobór i liczba faktów. Opisy rejonów Polski, w których mają miejsce przytoczone podania, służyć mogą z pewnością jako baza do ciekawej wycieczki krajoznawczej. Nie jest to jednak powód, żeby formułować je w stylu jawnie przewodnikowym, wzmiankując przy tym o okolicznych atrakcjach wraz z ich dokładnymi wymiarami. Zbędne są też w wielu przypadkach długie ustępy, przybliżające historię obszarów bądź zabytków, które zwyczajnie wybijają czytelnika z rytmu i nużą go nadmierną liczbą nazwisk i dat, nie wnosząc nic do tematu. Tym bardziej dziwią fragmenty, gdy Bartłomiej Grzegorz Sala zgrabnie wplata te właśnie detale w osnowę opowiadanej historii, ograniczając je do niezbędnego minimum. Pozycja z pewnością zyskałaby na gruntowniejszej selekcji informacji, a edukacyjno-informacyjna ambicja – na lekkim okiełznaniu.

Same podania prezentują, rzecz oczywista, różnoraki poziom – niektóre są mało zajmujące, część (raczej nie z winy autora) czyta się trudniej ze względu na widoczną archaiczność języka, jeszcze inne zaś od razu zachwycają swoją oryginalnością, a także ujmującym baśniowym kolorytem. Wyjątkowymi perełkami są te, które miały na celu wyjaśnić naturalne fenomeny: barwę gleby, drżenia ziemi, powstanie skał. Ogólnie rzecz biorąc, trzeba przyznać, że jest to wybór bogaty i naprawdę zróżnicowany, zarówno jeśli chodzi o motywy, jak i o prezentacje poczwar. Spotkamy na stronicach bestie małe oraz duże, wężowe oraz skrzydlate, wielogłowe, demoniczne, a nawet zaklęte. Są wśród wielu przekazów dzieje tragicznej miłości monstrów oraz ludzi (moi osobiści faworyci), zapisy walecznych walk, a także przestrogi przed nadmiernym umiłowaniem bogactwa. Interesujące bywają inspiracje czerpane z innych części Europy, pokazujące znaczną jedność kulturową kontynentu. Podanych w wątpliwość zostaje także wiele powszechnych przekonań, jak chociażby to o stricte warszawskim pochodzeniu legendy o Bazyliszku.

Jedna tylko decyzja, jeśli o warstwę fabularną chodzi, zupełnie mnie nie przekonała – dodanie rozdziału drugiego, poświęconego „Smoczym krewniakom”. Nawet jeśli zrozumie się pobudki pisarza (moim zdaniem co najmniej wątpliwe), trudno nie odnieść wrażenia, że także w tym aspekcie chciał osiągnąć za dużo. Bestialskie niedźwiedzie, król Sielaw czy ogromny pająk po prostu zupełnie nie pasują do łuskowatego grona.

Księga Smoków Polskich – z wyjątkiem tych chwil, gdy w jej twórcy nadmiernie odzywa się wykształcenie historyka (choć pewnie wielbiciele tej nauki w tym miejscu się ze mną nie zgodzą) – to wyśmienity zapis naszej kultury oraz najstarszych wierzeń, okno na jakże bogatą przeszłość naszego narodu. Aż szkoda, że książka nie jest nieco dłuższa albo że przydługich ustępów lub niepotrzebnej ostatniej sekcji nie zastąpiono chociaż jakimiś frapującymi gawędami. Mimo to stanowi pozycję zdecydowanie wartą uwagi i posiadania w osobistej biblioteczce, przyjemną lekturę, a także dobre uzupełnienie Bestiariusza słowiańskiego Zycha oraz Vargasa, aczkolwiek – niestety! – poziomem wyraźnie od niego odstaje.

 

+

Recenzja książki na portalu www.efantastyka.pl 05-05-2014 08:31

http://www.efantastyka.pl/recenzja-ksi%C4%99ga-smok%C3%B3w-polskich-bart%C5%82omiej-grzegorz-sala-witold-vargas-pawe%C5%82-zych-recenzja

Tytuły powiązane:

Duchy polskich miast i zamków

Witold Vargas

2013

Księga karpackich zbójników

Bartłomiej Grzegorz Sala

2014

Księga legend i opowieści beskidzkich

Andrzej Potocki

2003

Księga legend i opowieści bieszczadzkich

Andrzej Potocki

2001

Legendy zamków karpackich

Bartłomiej Grzegorz Sala

2013

Legendy zamków sudeckich

Bartłomiej Grzegorz Sala

2016

Licho i inni

Agnieszka Taborska

2014

Święci i biesy

Paweł Zych

2015

W górach przeklętych. Wampiry Alp, Rudaw, Sudetów, Karpat i Bałkanów

Bartłomiej Grzegorz Sala

2016

aktualności

CZARNY WEEKEND

„Czarny weekend” czyli super przeceny na bestsellery wydawnictwa BOSZ: Bestiariusz 1 Bestiariusz...

> więcej

Zapowiedzi zobacz wszystkie

Minialbum odwołujący się do tytułu Beksiński 4, kończącego serię cieszących się ogromną popularnością książek poświęconych...

> więcej

Trzeci z minialbumów dotyczących bogatej twórczości, pochodzącego z Sanoka, Zdzisława Beksińskiego. Tym razem mamy do...

> więcej

«powrót