Mała Ojczyzna

Nakład wyczerpany

  • Tytuł oryginalny:

    Mała Ojczyzna

  • Liczba stron:

    80

  • Liczba zdjęć:

    45

  • Format:

    210 x 280 mm

  • ISBN:

    83-87730-39-4

  • EAN:

    9788387730390

  • Oprawa:

    twarda

  • Numer wydania:

    I

  • Rok wydania:

    2002

  • Język:

    polski

Mała Ojczyzna

ks. Jan Twardowski  (autor) | Tadeusz Bach  (fot.) | Aleksansandra Iwanowska  (fot.) | Władysław Pluta  (proj. graf.)

Nastrojowy album z wierszami ks. Jana Twardowskiego, zawiera 140 utworów z całego okresu twórczości. Fotografie podkreślają klimat i tematykę poezji.
Zdjęcia Aleksandra Iwanowska, ks. Tadeusz Bach.

Fragment wstępu:

O małej ojczyźnie
Zacznijmy od wyjaśnienia, co rozumiemy przez „małą ojczyznę”. Powiedzmy najpierw czym jest ojczyzna? Sam ten wyraz podkreśla znaczenie i godność ojca. Ojczyzna – nie „matczyzna”. Polska, jako kraj i narodowość ojców. To, co bliskie i nieteoretyczne, lecz co czującym i żywym sercem kojarzy się ze wspomnieniami, tradycję, przyrodę, spotkanymi ludźmi, pamięcią, historią, językiem na co dzień, pobożnością, dawną literaturą i przede wszystkim z tym, co nas wychowało – z domem rodzinnym.
Trzeba odróżnić ojczyznę wielką od małej. Wielka – ma ambicje narodowe, wojsko, armię. O wielką ojczyznę toczą się wojny. Wojny pokazały, jak niebezpieczne bywają wielkie ojczyzny, rodzące w niezdrowym rozumieniu nacjonalizm. Jedynym wyjściem przeciwko nacjonalizmowi jest mała ojczyzna. Ona zawsze rodzi miłość, nie budzi wrogości, bo nie jest agresywna. Jest zbiorową rodziną, która pielęgnuje, troszczy się, ocala charakter bliskiego sercu otoczenia.

Jan Twardowski, Aleksandra Iwanowska


Prof. Władysław Pluta – wykładowca krakowskiej ASP na Wydziale Form Przemysłowych, doświadczony i utytułowany projektant graficzny, autor licznych plakatów, katalogów, opracowań graficznych książek i systemów identyfikacji wizualnej, laureat wielu nagród i wyróżnień.

Dziękujemy za dodanie recenzji
+

Andrzej Babuchowski, „Gość Niedzielny”, nr 41, 13 października 2002 r. 01-01-1970 01:00

Pisane polskim sercem…

Dodajmy: nie tylko pisane, ale i fotografowane. W tej książce poezja kryje się zarówno w słowach, jak i obrazach. W obu przypadkach punktem wyjścia jest zachwyt nad pięknem ojczystej przyrody. Autorzy zdjęć, Tadeusz Bach i Aleksandra Iwanowska, znakomicie dostroili się do franciszkańskiej tonacji wierszy ks. Jana Twardowskiego, dzięki czemu otrzymaliśmy niezwykły album zatytułowany Mała Ojczyzna. Wiele z zamieszczonych tu utworów znamy już niemal na pamięć. Gdy jednak towarzyszy im („wizualnie”): biedronka uczepiona źdźbła, soczysta kiść czerwonej porzeczki, pole pełne maków, przydrożny krzyż, samotne drzewo czy leśna ścieżka, to wiersze te zaczynają żyć nowym życiem. I nie jest to, jakby można było sądzić, tania ilustracyjność. Fotografie nie objaśniają tutaj treści wiersza, nie narzucają nam sposobu jego odbioru. Będąc czymś w rodzaju muzycznego akompaniamentu, pozostają jednak same w sobie suwerenne. Zebrane w albumie wiersze ks. Twardowskiego mówią – jak czytamy we wstępie – „o domu rodzinnym, matce, przywołują wspomnienia, pamięć i literaturę narodową, mówią o polskim Kościele, naszej wierze i niewierze, pobożności i tradycjach, pejzażu rodzinnym, uczuciach. Pisane w Polsce i po polsku, nie w Paryżu, Tokio, Sztokholmie, ale w Lipkowie, Świnotopie, Kamieńczyku, Żabiej Wólce, między lipcem a sierpniem, kiedy wiesiołek żółty jak kanarek”. Tak więc, za pośrednictwem słowa i obrazu, dociera do nas prawdziwa mała ojczyzna. Mała, czyli budząca najlepsze i najprostsze wzruszenia. „Gdy taka mała – pisał kiedyś Zbigniew Herbert – trzeba jej czułości”. I chyba właśnie w ten sposób należy odbierać całą tę książkę – z czułością. „Jedynym wyjściem przeciwko nacjonalizmowi jest mała ojczyzna. Ona zawsze rodzi miłość, nie budzi wrogości, bo nie jest agresywna. Jest zbiorową rodziną, która pielęgnuje, troszczy się, ocala charakter bliskiego sercu otoczenia”. Pięknie i romantycznie powiedziane. Myślę jednak, że twórcy albumu trochę idealizują rzeczywistość. Ani bowiem duża, ani mała ojczyzna nie mają monopolu na dobro lub zło. Wiemy też, że obie miłości, zarówno ta do wielkiej, jak i ta do małej ojczyzny, mogą mieć swoje wynaturzenia. Pierwsze z nich ma na imię nacjonalizm, drugie – partykularyzm (zaściankowość). To zaś, co naprawdę te miłości łączy, bez szkody i krzywdy dla innych, nazywa się patriotyzmem. Szkoda, że słowo to wychodzi już dzisiaj z użycia.

Tytuły powiązane:

Polski rok

ks. Jan Twardowski

2005

Rok polski

Stanisław Grochowiak

2004

Tak zwane widoki ziemi. Wybór wierszy

Czesław Miłosz

2011

Tam, gdzie niedźwiedzie piwo warzą

Janusz Szuber

2004

Zielniki

Wisława Szymborska

2012

aktualności

Anna Szałapak

Z głębokim smutkiem przyjęliśmy informację o śmierci Anny Szałapak, wybitnej artystki krakowskiej, solistki „Piwnicy Pod...

> więcej

Zapowiedzi zobacz wszystkie

„Domowe dania wigilijne i świąteczne” to zbiór 25 tradycyjnych przepisów świątecznych potraw, które może...

> więcej

Tradycja wytwarzania nalewek i likierów praktykowana jest na ziemiach polskich od stuleci. Domowe nalewki i likiery to książka z...

> więcej

«powrót