Zdzisław Beksiński 1929–2005

Cena:

99.90 zł

Przeglądaj książkę
  • Liczba stron:

    288

  • Liczba zdjęć:

    267

  • Format:

    240 x 300 mm

  • ISBN:

    978-83-7576-224-2

  • EAN:

    9788375762242

  • Oprawa:

    twarda

  • Numer wydania:

    III

  • Rok wydania:

    2016

  • Język:

    polsko-angielski

Zdzisław Beksiński 1929–2005

Wiesław Banach  (tekst) | Władysław Pluta  (proj. graf.) | Teresa Bałuk-Ulewiczowa  (tłum.)

Album poświęcony twórczości Zdzisława Beksińskiego, to kompendium wiedzy o tym niezwykłym artyście. Wiesław Banach – znawca dorobku artysty prowadzi czytelnika poprzez różne okresy twórczości malarza, fotografika, człowieka zafascynowanego możliwościami grafiki komputerowej, nie zapominając też o jego biografii. Dzięki licznym, dotąd niepublikowanym dziełom, tworzącym wraz ze sławnymi pracami bogatą warstwę ilustracyjną albumu możemy poznać jeszcze raz Zdzisława Beksińskiego, który wszak i tak pozostanie dla nas w znacznej mierze nieodgadnioną tajemnicą, podobnie jak jego dzieła.

Wydanie trzecie, z nową okładką.


Wiesław Banach – dyrektor Muzeum Historycznego w Sanoku, wybitny znawca twórczości Zdzisława Beksińskiego, historyk sztuki, autor licznych artykułów, katalogów i wystaw.

Prof. Władysław Pluta – wykładowca krakowskiej ASP na Wydziale Form Przemysłowych, doświadczony i utytułowany projektant graficzny, autor licznych plakatów, katalogów, opracowań graficznych książek i systemów identyfikacji wizualnej, laureat wielu nagród i wyróżnień.

Dziękujemy za dodanie recenzji
+

interia.pl 09-03-2015 15:37

Ukazał się album "Zdzisław Beksiński 1929-2005"
 

Prawie 300 zdjęć prac artysty znalazło się w albumie "Zdzisław Beksiński 1929-2005". Autorem wydanej w czerwcu książki jest wieloletni przyjaciel Beksińskiego, dyrektor Muzeum Historycznego w Sanoku Wiesław Banach.

 

- Album został podzielony na rozdziały, które nie trzymają się ściśle chronologii, ale poruszają poszczególne wątki w twórczości Beksińskiego, w różnych okresach jego życia - powiedział w środę w rozmowie Banach.

 

Według niego tekst i fotografie mają pokazać "jak u Beksińskiego rozwijały się pewne problemy artystyczne, jak dojrzewały, jak był im wierny w różnych okresach, w różnej technice, jak powracał do nich".

 

Banach znał Beksińskiego od 1973 roku, kiedy odwiedzał go jeszcze jako student historii sztuki. Potem - jak zauważył - "te kontakty się coraz bardziej zacieśniały".

 

http://fakty.interia.pl/podkarpackie/news-ukazal-sie-album-zdzislaw-beksinski-1929-2005,nId,1287850#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

+

planetasztuki.pl 09-03-2015 15:16

Najnowszy album poświęcony Zdzisławowi Beksińskiemu to pierwsza okazja by zobaczyć nie publikowane wcześniej prace. Jest on zarazem przekrojowym kompendium wiedzy na temat tego intrygującego artysty. Autor Wiesław Banach to historyk sztuki, wybitny znawca twórczości malarza, autor licznych artykułów, katalogów i wystaw.

 

Wszechstronność materiału ilustracyjnego pozwala na wyjątkowo szeroki ogląd dorobku twórczego artysty wizjonera, począwszy od wczesnych rysunków, przez fotografię artystyczną, malarstwo okresu fantastycznego, kolaże komputerowe i rysunki modyfikowane komputerowo. W publikacji zgromadzono 266 reprodukcji i zdjęć archiwalnych, wśród których znalazł się również ostatni obraz Beksińskiego, ukończony tuż przed jego tragiczną śmiercią. Projekt graficzny albumu wydobywający plastyczne walory dzieł i wzmacniający jeszcze ich przekaz przygotował profesor Władysław Pluta.

 

Poszczególne rozdziały: Lady Makbet, Bestiariusz, Pop-art na opak – w oryginalny sposób prowadzą czytelnika przez najciekawsze okresy w twórczości artysty, główne motywy przewijające się przez prace graficzne i malarskie, towarzyszące Beksińskiemu przez całe życie. Teksty Wiesława Banacha poruszają problemy i tematy towarzyszące Mistrzowi, odkrywają lęki i niepokoje, przypominają o dramatycznych wydarzeniach z życia twórcy, o niezrozumieniu i rozmijaniu się z interpretacjami jego dzieł.

 

Inspiracją do wydania albumu stało się zaplanowane na 19 maja 2012 otwarcie w Muzeum Historycznym w Sanoku galerii prac Zdzisława Beksińskiego. Artysta był sanoczaninem, a depozytariuszem swoich dzieł uczynił właśnie sanockie muzeum.

 

Z myślą o zagranicznych odbiorcach, również zainteresowanych twórczością Beksińskiego, publikacja została przygotowana w wersji polsko-angielskiej.

 

http://planetasztuki.pl/2012/06/06/nowosc-wydawnictwa-bosz-zdzislaw-beksinski-1929-2005/

+

culture.pl 09-03-2015 15:14

Starannie wydany album stanowi nie tylko kompendium wiedzy o Beksińskim, daje także wgląd w niepokazywaną dotąd część jego dorobku. Autorem publikacji jest Wiesław Banach - dyrektor Muzeum Historycznego w Sanoku, przyjaciel i znawca twórczości Beksińskiego, kurator wystaw malarza i autor licznych artykułów na jego temat.

 
Bogaty materiał ilustracyjny zawarty w książce składa się na portret artysty-wizjonera: począwszy od wczesnych rysunków, przez fotografię artystyczną, malarstwo okresu fantastycznego, po kolaże i rysunki modyfikowane komputerowo. W publikacji zgromadzono 266 reprodukcji i zdjęć archiwalnych, wśród nich ostatni obraz Beksińskiego, ukończony tuż przed jego tragiczną śmiercią.

 
Wiesław Banach poznał malarza w 1973 roku, jeszcze jako student historii sztuki. W książce prowadzi czytelnika przez najciekawsze etapy twórczości artysty, uwypukla motywy przewijające się nieustannie w jego dziełach. Odkrywa także lęki i niepokoje dręczące malarza.

 
- Beksiński nie miał żadnych traumatycznych przeżyć wojennych - wspomina Banach w wywiadzie dla radia Tok FM. - Jednak nosił w sobie wizje czegoś przerażającego, tego doznania człowieka wobec człowieka. To zamknięcie się, ta niemożność bycia wolnym, którą wywołał u niego stalinizm... To wydawało się wtedy nie mieć końca. Stąd dramat uwięzienia, tysiące rysunków na których widzimy ludzi klęczących za drutami, zrozpaczonych, to jest właściwie cały ten jego ładunek emocjonalny, który przelewał na płótno.

 
Kolejne rozdziały albumu nie trzymają się ściśle chronologii, lecz układają według poruszanych przez artystę wątków, którym był wierny w różnych okresach i różnej technice (np. zdeformowane figury ludzkie, krzyże, bestie).

 
- Gdzieś na przełomie lat 60.i 70. formułuje się jego język - takiego przestrzennego, barokowego malarstwa z mroczną atmosferą, często z ciemnym tłem i dziwnymi postaciami, szkieletami, rozkładającymi się ciałami i stworami. To było nacechowane czymś zupełnie osobistym - mówi Banach.

 
Publikacja albumu zbiegła się z otwarciem w Muzeum Historycznym w Sanoku galerii prac Zdzisława Beksińskiego. Artysta w testamencie uczynił muzeum w rodzinnym mieście depozytariuszem swoich dzieł. Znajduje się w nim kolekcja licząca kilka tysięcy obrazów, reliefów, rzeźb, rysunków, grafik i fotografii oraz całe archiwum.

 
Z myślą o zagranicznych odbiorcach książkę wydano w wersji polsko-angielskiej.
Patronem medialnym albumu "Zdzisław Beksiński 1929-2005" jest portal Culture.pl.
W 2011 roku nakładem Wydawnictwa BOSZ ukazał się album Wiesława Banacha "Foto Beksiński", prezentujący wczesny - skupiony na fotografii - etap twórczości artysty.

 

http://culture.pl/pl/dzielo/wieslaw-banach-zdzislaw-beksinski-1929-2005

+

magazynsplendor.pl 09-03-2015 15:10

Wydawnictwo BOSZ uzyskało od Muzeum Historycznego w Sanoku wyłączność na druk wielkoformatowych reprodukcji obrazów Zdzisława Beksińskiego. Zbiegło się to w czasie z wydaniem drugiej edycji albumu Zdzisław Beksiński 1929–2005, którego premiera miała miejsce 3 lipca 2014 roku.

 

Po raz pierwszy czytelnicy oraz koneserzy sztuki mogą stać się posiadaczami obrazów Zdzisława Beksińskiego w wielkim formacie. Wydawnictwo BOSZ realizując przez 20 lat misję promocji polskiej kultury i sztuki stworzyło galerię internetową – www.boszart.pl – miejsce gdzie można zamówić m.in. reprodukcje prac Zdzisława Beksińskiego, wybierając z ponad 50 propozycji artystycznych wybitnego sanoczanina.

 

Najnowsze wydanie albumu Zdzisław Beksiński 1929–2005 jest już piątą pozycją Wydawnictwa BOSZ, poświęconą fenomenowi talentu tego artysty. Znawca twórczości Beksińskiego – Wiesław Banach, historyk sztuki, dyrektor Muzeum Historycznego w Sanoku, prowadzi czytelnika przez różne okresy twórczości: malarza, fotografika, człowieka zafascynowanego możliwościami grafiki komputerowej, nie zapominając też o jego ciekawej biografii. To publikacja nie tylko dla znawców sztuki, ale również dla osób, które chcą poznać życiorys tego niezwykłego artysty i jego dzieła.

 

Galeria internetowa – BOSZart specjalizuje się w wykonywaniu wielkoformatowych reprodukcji dzieł współczesnych i klasycznych polskich artystów, takich jak: Matejko, Kossak, Mehoffer, Stanisławski, Wyspiański czy Beksiński. W ofercie znajdują się także wydruki fotografii z dawnych lat. To propozycja dla tych, którym bliska jest sentymentalna podróż do przedwojennego Krakowa, Warszawy, w Tatry, do starych dworów i pałaców oraz Polski powojennej.

 

Domeną Wydawnictwa BOSZ jest edycja albumów o sztuce, krajobrazie, przyrodzie i dziedzictwie kulturowym. Dotychczasowy dorobek wydawniczy to ponad 370 tytułów w łącznym nakładzie przekraczającym milion czterysta tysięcy egzemplarzy.

 

http://magazynsplendor.pl/w-sprzedazy-ponad-50-reprodukcji-prac-zdzislawa-beksinskiego/

+

czytajodlewej.wordpress.com 09-03-2015 15:00

Pamiętam, że kiedy pierwszy raz zobaczyłam obrazy Zdzisława Beksińskiego, poczułam jakby wyjął je z mojej głowy. To było dawno temu. Teraz ten mrok nieco się rozjaśnił niemniej jednak abstrakcja i wizjonerstwo malarza są mi bardzo bliskie. Szeroko pojęty mrok, groza, motywy śmierci i halucynacje senne – to wszystko jest tak przerażające w twórczości Beksińskiego, ale zarazem fascynujące. Kiedy jakiś czas temu otwarto muzeum w moim mieście, oczywiście byłam jedną z pierwszych osób, która je odwiedziła. Jest w nim około 50 obrazów i ponad 100 rysunków z wczesnej młodości autora. Patrzyłam jak zahipnotyzowana na te wszystkie trupie ciała, motywy krzyża jakże powszechne u Beksińskiego (sam nazywa je swego rodzaju ‚wieszakami’ na których znajdują się emocje), ogromne przestrzenie z jakże małą postacią człowieka – wszystko w ciemnych barwach, mrocznych, strasznych, pokazujących małość człowieka, jego bezsens i zagubienie, a wreszcie fakt, że każdy z nas jest w zasadzie tylko wieszakiem (szkieletem) emocji, które u kresu życia stają się tylko pełnym bruzd ciałem, po to by w końcu stać się tylko i wyłącznie kościotrupem.

 


O swojej twórczości mówił: „Nigdy nie zadaję sobie pytania „co to znaczy”, ani w odniesieniu do moich obrazów, ani do cudzych. Znaczenie jest dla mnie całkowicie bez znaczenia. Jest tyle warte, ile smak czekolady w opisie literackim”. Z drugiej strony, malarstwo staje się dla niego metodą utrwalania snów i marzeń sennych, wielu zastanawiało się w jakim to obłędzie musi ten człowiek żyć, jeśli ma takie sny jak na obrazach. Jego śp. syn, Tomasz Beksiński w pewnym wywiadzie wyemitowanym kiedyś w telewizji (program „Wywiad z wampirem”) powiedział, że wolał jednak wcześniejszy okres malarstwa swojego ojca, kiedy skupiał się bardziej na widokach i pejzażach aniżeli na tych wszystkich trupach, czaszkach, oczodołach, szkieletach splątanych w erotycznych uściskach itp.

 

Beksiński powiedział też kiedyś coś, o czym ja zawsze po części marzyłam, jako, że sny to coś niezwykłego, zawsze chciałam móc je sfotografować. Podobnie Beksiński „Pragnę malować tak, jakbym fotografował sny. Jest więc to z pozoru realna rzeczywistość, która jednak zawiera ogromną ilość fantastycznych szczegółów. Być może u innych ludzi sen i wyobraźnia działają w odmienny sposób – u mnie zawsze są to obrazy z reguły naturalistyczne, jeśli idzie o światło, cień i perspektywę”.

 

Mówi się, że Beksiński odzwierciedlał w swoich obrazach poniekąd nieświadomy lęk, niepewność, brak poczucia sensu życia, grozę istnienia, strach przed śmiercią (a zarazem próbę oswojenia jej), samotność. Stracił przecież ukochaną żonę, stracił jedynego syna, który również zafascynowany mroczną stroną życia, nie umiał się w nim odnaleźć i popełnił samobójstwo w Wigilię 1999 roku.

Otrzymałam od wydawnictwa BOSZ wersję elektroniczną (szkoda) albumu o Zdzisławie Beksińskim, wydanym na okoliczność otwarcia 18 maja nowej galerii w muzeum jego imienia w rodzinnym Sanoku, która przekrojowo pokazuje twórczość artysty, począwszy od fotografii, od jakiej zaczynał, poprzez szkice, rysunki pełne sadyzmu, erotyzmu, aż do obrazów w których znajdujemy odniesienia do mistycyzmu, fantastyki, czy szeroko pojętego wizjonerstwa. Twórca starał się nigdy nie nadawać tytułów swoim obrazom, oddając interpretację odbiorcom.
Jak pisze autor albumu, pan Wiesław Banach: „ To, co widzimy w jego obrazach jest tożsame i zarazem nie jest tożsame z tym, co widzą nasze oczy. Postać nie jest człowiekiem, katedra nie jest katedrą, nawet cierpienie i samotność, których się tam dopatrujemy, nie są cierpieniem i samotnością, lecz może raczej tylko ‚snem we śnie’, a budząc się, pozostajemy w rzeczywistości tyle tylko, że innego snu”. Zupełnie jak w filmie „Incepcja” jeśli ktoś oglądał.

 
Album również dostarcza nam nieco wiedzy z życia malarza, ale głównie jest to próba odgadnięcia tajemnicy jaka drzemała w Beksińskim, próba rozgryzienia jego obłędu poprzez przekrojowe przedstawienie jego twórczości i atmosferę obrazów. Szkoda, że tajemnicze i mroczne życie malarza zostało zakończone tak głupio i gwałtownie. Dla bodajże 200 złotych zamordował go znany mu młody człowiek.

 
Kochał Sanok. Sanok kochał Beksińskiego. Na koniec wspomnienie z miasteczka, jakie twórca opisał w maju 1999 roku:

„Wędrowanie rankiem w niedzielę po pustym Sanoku (wszyscy byli chyba na mszy o godzinie 9), było jakby wędrowaniem po własnym śnie. Często ta sanocka sceneria występuje w moich snach ale zawsze inna od zapamiętanej. Teraz też było wszystko inne, bo uległo przebudowie i gdzieniegdzie prześwitywały jeszcze fragmenty starego. To spowodowało, że był to właściwie sen na jawie, bo odbierałem to jak krajobraz ze snu. W zupełnej pustce jakaś potwornie gruba baba (jak balon) w buraczkowym dresie i z kalekimi nogami, czy też jedną nogą bez stopy (nie przyglądałem się), stojąca na przystanku autobusowym w kierunku Olchowiec, dodawała całości atmosfery ze snu”.

 

Przebogata wyobraźnia, totalne szaleństwo… Album w wersji normalnej w całym tym chorym szaleństwie musi być piękny. A może to nie szaleństwo? Może to prawda? Może po prostu tą obdartą z lukru prawdę i grozę widzą wybrani?

 

https://czytajodlewej.wordpress.com/2012/07/21/zdzislaw-beksinski-1929-2005-wieslaw-banach/

+

Jan Bończa-Szabłowski - Rzeczpospolita 26-08-2014 12:29

Tytuły powiązane:

Beksiński 1

Tomasz Gryglewicz

2016

Beksiński 1 miniatura

Wiesław Banach

1999

Beksiński 2

Wiesław Ochman

2016

Beksiński 2 miniatura

Wiesław Ochman

2002

Foto Beksiński

Wiesław Banach

2011

Plakat – grafiki Zdzisława Beksińskiego

aktualności

CZARNY WEEKEND

„Czarny weekend” czyli super przeceny na bestsellery wydawnictwa BOSZ: Bestiariusz 1 Bestiariusz...

> więcej

Zapowiedzi zobacz wszystkie

„Mitologia grecka. Leksykon bestii i potworów” autorstwa Bartłomieja Grzegorza Sali przedstawia ponad siedemdziesiąt...

> więcej

Album pokazuje wspaniałą twórczość Zofii Stryjeńskiej z wyróżniającą ją dynamiką ujęć, wielobarwnością,...

> więcej

«powrót