Warszawa lata 60.

Cena:

34.90 zł

Przeglądaj książkę
  • Liczba stron:

    112

  • Liczba zdjęć:

    189

  • Format:

    205 × 275 mm

  • ISBN:

    978-83-7576-243-3

  • EAN:

    9788375762433

  • Oprawa:

    twarda

  • Numer wydania:

    I

  • Rok wydania:

    2015

  • Język:

    polski

Warszawa lata 60.

Beata Tyszkiewicz  (wstęp) | Jan Łoziński  (red.) | Justyna Czerniakowska  (proj. graf.)

„Warszawa lata 60.” to trzeci już – po latach 40. i 50. – album z serii FOTO RETRO, przypominający dzieje stolicy w czasach PRL-u. Tym razem pokazujemy miasto w okresie tak zwanej małej stabilizacji. W ruchliwej, milionowej już wówczas Warszawie znika większość śladów wojny i powstania. W architekturze przestaje obowiązywać socrealizm i powstają liczne nowoczesne w duchu budowle, wśród nich słynny Supersam czy zespół wieżowców Ściany Wschodniej – dzisiejsze Domy Towarowe Centrum. Latem na ulicach pojawiają się nieliczni jeszcze zagraniczni turyści… Osobisty komentarz, wstęp do tego niezwykłego zbioru zdjęć z Narodowego Archiwum Cyfrowego, napisała specjalnie dla nas Beata Tyszkiewicz.

 

W serii dostępne również albumy:

Warszawa lata 40.

Warszawa lata 50.

Warszawa lata 70.

Warszawa lata 80.

 

Partner wydania:

 

 

Patroni medialni:

      

Patroni medialni:


Jan Łoziński – z wykształcenia archeolog, popularyzator historii. Od lat zajmuje się dziejami obyczajowości, przede wszystkim okresu międzywojennego w Polsce, a także historią kuchni i fotografią archiwalną. Wraz z żoną Mają opublikował między innymi „Wokół stołu i kuchni”, „Bale i bankiety Drugiej Rzeczpospolitej”, „W przedwojennej Polsce. Życie codzienne i niecodzienne”.

Dziękujemy za dodanie recenzji
+

Anna Sobańda, Portal: www.rozrywka.dziennik.pl 01-06-2016 13:43

Beata Tyszkiewicz o nowych pomnikach, Pałacu Kultury i tym, co denerwuje ją w Warszawie

 

"Jak ktoś ma obłęd pomnikowy, niech je stawia. Pozostawić pomnik to jednak nie sztuka, on powinien jeszcze nie szpecić, a ładny pomnik to bardzo trudne przedsięwzięcie" - powiedziała nam Beata Tyszkiewicz. Aktorka napisała wstęp do albumu wydawnictwa BOSZ "Warszawa lata 60.". Z tej okazji dała się namówić na krótką rozmowę o jej ukochanym mieście.

 

Anna Sobańda: Pierwsze lata pani dzieciństwa przypadają na czas niemieckiej okupacji. Czy pamięta pani Warszawę z tamtego okresu?

 

Pamiętam, choć miałam wówczas 4 lata. Mieliśmy dom na Starym Mieście, przy Krzywym Kole. W czasie powstania mieścił się tam szpital powstańczy. Gasiliśmy różne ogniste kule rzucane z drugiej strony Wisły, które miały podpalać nasze domy. Pamiętam, jak gestapo robiło obławy i łapanki. Pamiętam dwie budy z żołnierzami gestapo, jedna stała pod dzisiejszym Bazyliszkiem, druga pod Fukierem i szli takim trójkątem, mama trzymała mnie za rękę i biegła tak szybko, że przebierałam nóżkami w powietrzu. Nie wypuściłam jednak wózka dla lalek, bo to był mój skarb. Takie rzeczy się pamięta.

 

Widziała pani swój rodzinny dom zaraz po wojnie?

 

Nasz dom, tak jak i cała starówka został doszczętnie zniszczony. Nie oglądaliśmy jednak tego, mama nigdy mnie tam nie zabrała. A kiedy wróciłam do Warszawy, Stare Miasto było już odbudowane.

 

Wróciła pani do Warszawy na studia, czyli pod koniec lat 50. Jak pani wspomina tamten czas?

 

Warszawa była wówczas bardzo trudnym miastem. Hasło „cały naród buduje swoją stolicę” było w pełni prawdziwe. Mimo iż, w niektórych dzielnicach nie został kamień na kamieniu, warszawiacy byli tak do nich przywiązani, że zaczęli powracać. Odgruzowywali, reperowali, a niekiedy tylko wzmacniali ruiny tak, by stały się domem. W ten sposób powstały te małe uliczki, na które dziś wszyscy narzekają.
Pamiętam wyburzanie olbrzymiego terenu pod Pałac Kultury. Później powrastała dosyć brzydka Marszałkowska.

 

Nie lubi pani Pałacu Kultury?

 

Z czasem do niego przywykłam, choć z początku bardzo mnie raził, gdyż był przykładem typowo moskiewskiej architektury. To jest tak bardzo solidnie wykonane i tak drogo nas kosztowało, że co z tym zrobić? Można obsadzić dzikim winem, żeby obrosło na zielono.

 

Które miejsca w Warszawie kojarzą się pani najbardziej sentymentalnie?

 

Lubię okolice Starego Miasta, gdzie był mój dom rodzinny. Później mieszkałam z mamą na Placu Zamkowym. Pamiętam, jak z naszych okien na Krzywym Kole było widać kry płynące Wisłą. Tęsknię za takim widokiem, to było coś niesamowitego.

 

A czy są miejsca, których pani nie lubi?

 

Tak, są takie ulice, które jak tylko mogę, to omijam szerokim łukiem. To na przykład okolice ulicy Żelaznej. Wolę jeździć Miodową. Choć nie podoba mi się, że na rogu Miodowej i Senatorskiej, na miejscu parkingu powstał bardzo nowoczesny budynek. Ta nowoczesność razi, gdyż wszystko dookoła niego jest jak z obrazów Canaletta.

 

Co panią w dzisiejszej Warszawie denerwuje?

Wykładanie chodników granitowymi kostkami. Wymyślili to chyba mężczyźni, bo kobiety w obcasach nie mogą w ogóle przejść Marszałkowską. Drażni mnie też, że jak tylko gdzieś położą porządny chodnik, to za kilka dni go rozkopują, bo czegoś zapomnieli tam dodać. Bardzo to niegospodarne, moim zdaniem nie stać nas na tandetę.

Jak podoba się pani panujący obecnie trend wznoszenia w Warszawie kolejnych pomników?

 

Jak ktoś ma obłęd pomnikowy, niech je stawia. Pozostawić pomnik to jednak nie sztuka, on powinien jeszcze nie szpecić, a ładny pomnik to bardzo trudne przedsięwzięcie. Ja widziałam ogromną ilość naprawdę obrzydliwych pomników Jana Pawła II. Podoba mi się za to pomnik prymasa Wyszyńskiego, ale bardzo nieładny jest pomnik Bolesława Prusa. Chociaż to moje subiektywne odczucia, gołębiom na przykład Prus bardzo się podoba.

 

Czy podobnie jak wielu rodowitych warszawiaków, pomstuje pani na tak zwane „słoiki”?

 

Absolutnie nie. W każdym państwie, nie tylko europejskim, ludzie ciągną do stolicy, gdzie jest łatwiej o pracę. To jest więc zupełnie zrozumiałe. Tu się uczą, pracują, rodzina ich wspiera. Miałabym na nich pomstować tylko dlatego, że przywożą sobie słoiczki pełne smakołyków od mamy?

 

Czy Warszawa jest dziś miastem wygodnym do życia?

 

Myślę, że tak. Szkoda tylko, że jak podpisywali kontrakty na sprzedaż luksusowych samochodów, których w Warszawie jest pełno, to małym druczkiem nie napisali, że ta firma, która sprzedaje tu samochody, musi raz na 10 lat wybudować jeden parking. W tym mieście nie ma miejsc do parkowania. Ono się dusi. Mam znajomego, który mieszka w centrum Warszawy i jak uda mu się znaleźć miejsce parkingowe pod domem, to nie rusza samochodu, bo boi się, że ktoś mu je zajmie. To się staje absurdalne.

 

Może rozwiązaniem jest nowy pomysł władz, by zwiększyć opłaty w parkometrach?

 

Nie, to nie zmieni sytuacji. Tak jak podnoszenie cen papierosów nie spowoduje, że ci co palą, przestaną palić. To tak nie działa.

 

Czy pani kiedykolwiek rozważała wyprowadzenie się z Warszawy?

 

Nie, nigdy nie chciałam mieszkać za granicą, nie myślałam o opuszczeniu Warszawy. Wszystko to, co tu się dzieje, jest dla mnie interesujące, a to co dzieje się w innych miastach, nie interesuje mnie zupełnie. Każde zasadzone drzewo w Warszawie mnie interesuje, podobnie jak każde ścięte drzewo. Jak mogłabym stąd wyjechać?

 

http://rozrywka.dziennik.pl/plotki/artykuly/521789,beata-tyszkiewicz-o-nowych-pomnikach-palacu-kultury-i-tym-co-denerwuje-ja-w-warszawie.html

 

+

Gazeta Polska Codziennie 01-04-2015 11:06

+

Gazeta Wyborcza 01-04-2015 11:02

+

Anna Dmowska, Claudia 01-04-2015 10:59

+

W Sieci 01-04-2015 10:54

+

Anna Maziuk, W Sieci 01-04-2015 10:40

+

Superexpress 01-04-2015 10:14

+

Krzysztof Jóźwiak - UważamRze 01-04-2015 09:21

UważamRze

+

mmwarszawa.pl 02-03-2015 15:45

To nie tylko reportaż o stolicy, ale także o Polsce tamtych czasów. Unikatowy album, do którego wstęp napisała Beata Tyszkiewicz, jest już dostępny w polskich księgarniach.
W historycznej książce zawarto prawie dwieście zdjęć ówczesnej Warszawy. Można na nich zaobserwować, toczące się w latach 60., stołeczne życie. Budujące się wieżowce, modę, a także pierwszomajowe pochody i demonstracje.

 

- Warszawa wkracza w lata 60. w pośpiechu. To właśnie wtedy liczba mieszkańców stolicy zaczyna przekraczać milion osób. Wizytówką nowoczesnej metropolii staje się Ściana Wschodnia i jej charakterystyczne punkty – rotunda PKO, trzy wieżowce i cztery domy towarowe. Przez stołeczne ulice przetaczają się tłumy przyjezdnych, a bujne nocne życie toczy się w świetle kolorowych neonów. W barze Praha i Grubej Kaśce jada się obiady, a na tańce chodzi się do studenckiego klubu Hybrydy. W Sali Kongresowej odbywają się huczne koncerty, triumfy święci świeżo odbudowany Teatr Wielki - możemy przeczytać w zapowiedzi unikatowego albumu. Jego twórcy podkreślają także, że lata 60. to nie tylko okres rozwoju miasta, ale także czas zamieszek w całej Polsce. Rok 1968, w którym nastąpił słynny protest studentów przeciwko cenzurze "Dziadów" rozpoczął przecież historyczne rozruchy w całym kraju.

 

Publikacja zawiera 112 stron dramatycznych i rozrywkowych wspomnień. We wstępie udzieliła się znana aktorka, Beata Tyszkiewicz. Artystka z humorem wspomina i nazywa tamte czasy "szalonymi latami sześćdziesiątymi". Zdjęcia zawarte w albumie pochodzą z archiwów Zbyszka Siemiaszki i Grażyny Rutkowskiej.

 

Album "Warszawa lata 60." stanowi trzecią publikację z cyklu FOTO RETRO. Seria jest efektem współpracy Wydawnictwa BOSZ i Narodowego Archiwum Cyfrowego.

 

http://www.mmwarszawa.pl/artykul/warszawa-lat-60-zamknieta-w-wyjatkowym-albumie-z-serii-retro,3295771,artgal,t,id,tm.html

+

Kulturatka.pl 02-03-2015 15:44

Nadchodzący tydzień przyniesie nowość w ofercie Wydawnictwa Bosz. „Warszawa lata 60.” to trzeci już – po latach 40. i 50. – album z serii „FOTO RETRO”, przypominający dzieje stolicy w czasach PRL-u. Tym razem pokazujemy miasto w okresie tak zwanej małej stabilizacji. W ruchliwej, milionowej już wówczas Warszawie znika większość śladów wojny i powstania. W architekturze przestaje obowiązywać socrealizm i powstają liczne nowoczesne w duchu budowle, wśród nich słynny Supersam czy zespół wieżowców Ściany Wschodniej – dzisiejsze Domy Towarowe Centrum. Latem na ulicach pojawiają się nieliczni jeszcze zagraniczni turyści.

 

Większość zdjęć zamieszczonych w albumie „Warszawa lat 60.” pochodzi z archiwów Zbyszka Siemiaszki. Fotoreporter „Stolicy” i „Perspektyw” urodził się w fotograficznej rodzinie – jego rodzice prowadzili atelier, w którym portretowali samego Józefa Piłsudskiego. W trakcie wojny młody fotograf wstąpił w szeregi Armii Krajowej, której poczynania dokumentował. Dziś Siemiaszko znany jest głównie ze zdjęć powojennej modernistycznej architektury. Specjalizował się też w kadrach z zabieganego życia warszawiaków, ujęciach spieszącego się tłumu, zdjęciach strzelanych z dachów najwyższych budynków.

 

Bardzo liczną reprezentację mają też zdjęcia szerzej nieznanej, ale ważnej dla polskiej fotografii autorki – Grażyny Rutowskiej. Przedwcześnie zmarła fotoreporterka publikowała głównie w „Dzienniku Ludowym”. Znana była z emocjonalnego podejścia do reportażu, chętnie fotografowała ludzi w ich codzienności, uwieczniała sceny uliczne. Spektakularna kariera fotografki uległa załamaniu pod wpływem zmiany ustroju politycznego. Po 1989 roku Rutowska podjęła współpracę z kilkoma mniejszymi tytułami prasowymi, próbowała się przekwalifikować, zajmowała się też wyrobem dewocjonaliów. Po jej śmierci, na mocy testamentu, jej dorobek zdjęciowy trafił do Narodowego Archiwum Cyfrowego.

 

Autorką wstępu do albumu jest Beata Tyszkiewicz, która wspomina lata swojej młodości z właściwym sobie poczuciem humoru. „Warszawa lata 60.” to już trzecia publikacja z cyklu FOTO RETRO. Seria jest efektem współpracy Wydawnictwa BOSZ z Narodowym Archiwum Cyfrowym. W planach są kolejne dekady. Celem cyklu FOTO RETRO jest odświeżenie wizualnej pamięci Polaków oraz przedstawienie nieznanych archiwów zdjęciowych w atrakcyjnej dla współczesnego czytelnika opowieściowej formule.

 

http://kulturatka.pl/?p=49513

+

O.pl Polski Portal Kultury 02-03-2015 13:27

26 lutego nakładem Wydawnictwa BOSZ ukaże się album pt. Warszawa lata 60. prezentujący niemal 200 zdjęć, na których fotografowie uchwycili ówczesną atmosferę miasta.

 

Na ulicach stolicy wyrastają wieżowce i domy towarowe, a pierwszomajowe pochody konkurują z kościelnymi uroczystościami. Wybuchają dramatyczne protesty, które na zawsze zmieniają oblicze kraju. Fotograficzna opowieść o szalonych latach 60., jak nazywa je we wstępie do albumu Beata Tyszkiewicz, to nie tylko reportaż o stolicy, ale i o Polsce tamtych czasów.

 

Warszawa wkracza w lata 60. w pośpiechu. To właśnie wtedy liczba mieszkańców stolicy zaczyna przekraczać milion osób. Wizytówką nowoczesnej metropolii staje się Ściana Wschodnia i jej charakterystyczne punkty – rotunda PKO, trzy wieżowce i cztery domy towarowe. Przez stołeczne ulice przetaczają się tłumy przyjezdnych, a bujne nocne życie toczy się w świetle kolorowych neonów. W barze Praha i Grubej Kaśce jada się obiady, a na tańce chodzi się do studenckiego klubu Hybrydy. W Sali Kongresowej odbywają się huczne koncerty, triumfy święci świeżo odbudowany Teatr Wielki. Dzięki okresowi małej stabilizacji Warszawa na nowo tętni życiem. Względny optymizm nie trwa jednak długo. W 1968 roku słynny protest studentów przeciwko cenzurze Dziadów Kazimierza Dejmka rozpoczyna rozruchy w całym kraju. Choć zamieszki zostają stłumione i nie przynoszą pozytywnych politycznych zmian, duża część społeczeństwa na zawsze pozbywa się złudzeń co do intencji władz.

 

Większość zdjęć zamieszczonych w albumie Warszawa lat 60. pochodzi z archiwów Zbyszka Siemiaszki. Fotoreporter Stolicy i Perspektyw urodził się w fotograficznej rodzinie – jego rodzice prowadzili atelier, w którym portretowali samego Józefa Piłsudskiego. W trakcie wojny młody fotograf wstąpił w szeregi Armii Krajowej, której poczynania dokumentował. Dziś Siemiaszko znany jest głównie ze zdjęć powojennej modernistycznej architektury. Specjalizował się też w kadrach z zabieganego życia warszawiaków, ujęciach spieszącego się tłumu, zdjęciach strzelanych z dachów najwyższych budynków.

 

Bardzo liczną reprezentację mają też zdjęcia szerzej nieznanej, ale ważnej dla polskiej fotografii autorki – Grażyny Rutowskiej. Przedwcześnie zmarła fotoreporterka publikowała głównie w Dzienniku Ludowym. Znana była z emocjonalnego podejścia do reportażu, chętnie fotografowała ludzi w ich codzienności, uwieczniała sceny uliczne. Spektakularna kariera fotografki uległa załamaniu pod wpływem zmiany ustroju politycznego. Po 1989 roku Rutowska podjęła współpracę z kilkoma mniejszymi tytułami prasowymi, próbowała się przekwalifikować, zajmowała się też wyrobem dewocjonaliów. Po jej śmierci, na mocy testamentu, jej dorobek zdjęciowy trafił do Narodowego Archiwum Cyfrowego.

 

Autorką wstępu do albumu jest Beata Tyszkiewicz, która wspomina lata swojej młodości z właściwym sobie poczuciem humoru. Warszawa lata 60. to już trzecia publikacja z cyklu FOTO RETRO. Seria jest efektem współpracy Wydawnictwa BOSZ z Narodowym Archiwum Cyfrowym. W planach są kolejne dekady. Celem cyklu FOTO RETRO jest odświeżenie wizualnej pamięci Polaków oraz przedstawienie nieznanych archiwów zdjęciowych w atrakcyjnej dla współczesnego czytelnika opowieściowej formule.

 

http://news.o.pl/2015/02/24/warszawa-lata-60-wydawnictwo-bosz/

+

ksiazka.net.pl 02-03-2015 13:24

Z przyjemnością informujemy o wydaniu przez wydawnictwo BOSZ kolejnego albumu w serii FOTO RETRO. Album „Warszawa lata 60." powstał we współpracy z Narodowym Archiwum Cyfrowym i jest trzecim albumem w serii przedstawiającej obrazami codzienność Warszawy.

 

Warszawa lata 60. to trzeci już – po latach 40. i 50. – album z serii Foto Retro przypominający dzieje stolicy w czasach PRL-u. Tym razem pokazujemy miasto w okresie tak zwanej małej stabilizacji. W ruchliwej, milionowej już wówczas Warszawie znika większość śladów wojny i powstania. W architekturze przestaje obowiązywać socrealizm i powstają liczne nowoczesne w duchu budowle, wśród nich słynny Supersam czy zespół wieżowców Ściany Wschodniej – dzisiejsze Domy Towarowe Centrum. Latem na ulicach pojawiają się nieliczni jeszcze zagraniczni turyści…

 

Osobisty komentarz, wstęp do tego niezwykłego zbioru zdjęć z Narodowego Archiwum Cyfrowego, napisała specjalnie dla nas Beata Tyszkiewicz.

 

Fragment wstępu Beaty Tyszkiewicz:

To były czasy, kiedy na rynek zaczęły trafiać tak zwane odrzuty z eksportu. To co nie nadawało się dla zachodnich odbiorców, dla nas było warte stania godzinami w kolejkach i wykorzystywania cennych znajomości z ekspedientkami. […]
Był to też okres, kiedy – jakbyśmy dziś powiedzieli – kultowe seriale „Stawka większa niż życie" i „Wojna domowa" bawiły nie tylko rodziców. Gdy ulice pustoszały w godzinach emisji, mój młodszy brat, wtedy nastolatek, puszczał z okna na pierwszym piętrze dźwięk z czołówki serialu Stawka większa niż życie, tyle że kilkanaście minut wcześniej niż była przewidziana emisja – i obserwował gorączkowe przyspieszenie przechodniów, którzy sprawdzali zegarki i spieszyli do domu, a że mieszkaliśmy przy placu Zamkowym, widok był pocieszny.
Nie było jeszcze odbudowanego Zamku Królewskiego i nie było na wieży zegara.
W maju wzdłuż Alei Ujazdowskich chodziło się na kameralne, w porównaniu z obecnymi, targi książki. Nad głowami kwitły wielkie lipy. Można było tam spotkać Jarosława Iwaszkiewicza, Antoniego Słonimskiego, Marię Dąbrowską, wrócić do domu z dedykacją. Można było zjeść pańską skórkę, cukrową watę i wypić wodę sodową z malinowym sokiem, wytwarzaną w saturatorach uznanych potem za rozsadnik zarazków.

 

Kilka słów o Wydawnictwie:

BOSZ to założona w 1994 roku w Olszanicy oficyna wydawnicza specjalizująca się w edycji wielojęzycznych albumów o sztuce, dziedzictwie kulturowym i krajobrazie, których znakiem rozpoznawczym są wysoka wartość merytoryczna oraz najwyższa jakość edytorska.
Dotychczasowy dorobek Wydawnictwa BOSZ to ponad 400 tytułów w łącznym nakładzie przekraczającym milion czterysta tysięcy egzemplarzy, wydanych we współpracy zarówno z wybitnymi twórcami, jak i czołowymi placówkami kulturalnymi z całej Polski. Publikacje poświęcone polskiemu dziedzictwu kulturowemu, twórczości uznanych artystów oraz pięknu rodzimego krajobrazu realizują jedno z głównych zamierzeń Wydawnictwa, jakim jest promocja kultury narodowej.
Oryginalność oraz najwyższa jakość albumów sprawiają, że wiele spośród tytułów Wydawnictwa BOSZ otrzymało najważniejsze nagrody oraz wyróżnienia w prestiżowych konkursach książkowych, takich jak Najpiękniejsza Książka Roku w konkursie PTWK czy Książka Roku w konkursie o „Pióro Fredry”.
W 2011 roku Wydawnictwo BOSZ zostało laureatem 21. edycji Konkursu Godła „Teraz Polska” – uhonorowane za wysoką jakość wydawanych książek.

 

http://www.ksiazka.net.pl/index.php?id=49&tx_ttnews[tt_news]=21941&tx_ttnews[backPid]=3&cHash=037e2e6007

+

wawalove.pl 02-03-2015 13:20

 

Takiej książki o Warszawie jeszcze nie było. Album „Warszawa lata 60.” to niemal 200 zdjęć, na których najlepsi fotografowie uchwycili ówczesną atmosferę miasta. Na ulicach stolicy wyrastają wieżowce i domy towarowe, a pierwszomajowe pochody konkurują z kościelnymi uroczystościami. Wybuchają dramatyczne protesty, które na zawsze zmieniają oblicze kraju. Fotograficzna opowieść o „szalonych latach 60.”, jak napisała we wstępie do albumu słynna aktorka Beata Tyszkiewicz, to nie tylko reportaż o stolicy, ale i o Polsce tamtych czasów.

Zobaczcie Warszawę lat 60.!
 

http://wawalove.pl/Warszawa-lat-60-NIESAMOWITE-ZDJECIA-sl17676/foto_4 

Tytuły powiązane:

Dwór polski w starej fotografii

Teresa Bałuk-Ulewiczowa

2007

Dwór polski w starej fotografii. Wybór najciekawszych zdjęć

Tadeusz Nuckowski

2012

Kraków. Fotografie z dawnych lat

Jacek Purchla

2006

Kresy w starej fotografii

Janusz Majewski

2013

Museums of Warsaw. A guide

Dorota Folga-Januszewska

2012

Muzea Warszawy. Przewodnik

Dorota Folga-Januszewska

2012

Poland in Old Photographs

Janusz Tazbir

2005

Polen auf alten Photographien

Janusz Tazbir

2005

Polska w starej fotografii

Janusz Tazbir

2005

Polska w starej fotografii. Wybór najciekawszych zdjęć

Daria Nałęcz

2012

Słownik warszawski

Olgierd Budrewicz

2011

Tatry. Fotografie Tatr i Zakopanego 1859–1914

Teresa Jabłońska

2012

Tatry. Fotografie Tatr i Zakopanego 1859–1914 miniatura

Teresa Jabłońska

2002

Warszawa

Jerzy Habdas

1999

Warszawa

Agnieszka i Włodek Bilińscy

2005

Warszawa lata 20.

Jerzy S. Majewski

2016

Warszawa lata 30.

Jerzy S. Majewski

2017

Warszawa lata 40.

Danuta Szaflarska

2014

Warszawa lata 50.

Krystyna Sienkiewicz

2014

Warszawa lata 70.

Anna Seniuk

2015

Warszawa lata 80.

Joanna Szczepkowska

2016

Warszawa miniatura

Jerzy Habdas

1999

Warszawa przedwczorajsza

Olgierd Budrewicz

2004

Warszawa w starej fotografii

Olgierd Budrewicz

2012

Łazienki Królewskie w starej fotografii

Piotr Jamski

2015

aktualności

Anna Szałapak

Z głębokim smutkiem przyjęliśmy informację o śmierci Anny Szałapak, wybitnej artystki krakowskiej, solistki „Piwnicy Pod...

> więcej

Zapowiedzi zobacz wszystkie

„Domowe dania wigilijne i świąteczne” to zbiór 25 tradycyjnych przepisów świątecznych potraw, które może...

> więcej

Tradycja wytwarzania nalewek i likierów praktykowana jest na ziemiach polskich od stuleci. Domowe nalewki i likiery to książka z...

> więcej

«powrót