Atlas legend. Tom 1

Cena:

74.90 zł

Przeglądaj książkę
  • Liczba stron:

    264

  • Liczba zdjęć:

    262

  • Format:

    205 × 275 mm

  • ISBN:

    978-83-7576-455-0

  • EAN:

    9788375764550

  • Oprawa:

    twarda

  • Numer wydania:

    I

  • Rok wydania:

    2020

  • Język:

    polski

Atlas legend. Tom 1

Paweł Zych  (autor) | Jakub Kinel  (proj. graf.)

Bogato ilustrowana książka „Atlas legend” Pawła Zycha, autora popularnych „Bestiariuszy słowiańskich”, rozpoczyna nowy cykl poświęcony polskim podaniom. Podzielona na pięć części, przedstawia barwne historie z województw: śląskiego, opolskiego, dolnośląskiego, lubuskiego i wielkopolskiego. Autor nie tylko przytacza opowieści z poszczególnych miast i wiosek, lecz przenosi je także na mapy, odwzorowując opisywane postaci, miejskie uliczki i zabytki architektoniczne. Dzięki lekturze można się między innymi dowiedzieć, w którym mieście grasował afrozbójnik, skąd się wzięła nazwa Ząbkowice, gdzie kąsał prawampir, czym zaowocowało spotkanie Władysława Łokietka z drwalami w Puszczy Noteckiej oraz którędy przechodzi wrocławska upiorna procesja. To wspaniała pozycja, która w zabawny i przystępny sposób pozwoli starszym i młodszym czytelnikom na lepsze poznanie polskich miejscowości i legend.


Paweł Zych – rocznik ‘80, urodzony w Starachowicach, absolwent Wydziału Architektury Politechniki Poznańskiej. Mieszka i pracuje (jako architekt) w Poznaniu. Z zamiłowania rysownik i komiksiarz, ma na koncie kilkanaście publikacji komiksowych, w tym autorski album „Chomik zagłady”. W 2004 otrzymał Grand Prix XV Międzynarodowego Festiwalu Komiksów w Łodzi za pracę „Życie to nie bajka”. Od 4 lat rysuje dla „Focus Historia" do scenariuszy S. Frąckiewicza. Lubi: architekturę drewnianą, sarmacką Rzeczpospolitą i słowiańskie fantasy.

Dziękujemy za dodanie recenzji
+

Bookhunter.pl - Marta 14-09-2020 11:50

Atlas legend mnie zaskoczył. Spodziewałam się historii niezbyt precyzyjnych, pełnych mglistych opisów typowych dla innych legendarnych podań. Sądziłam też, że historie będą dłuższe, a wydarzenia z nich będą odbywać się "w górach za miastem" albo "gdzieś nad rzeką". Tymczasem najnowsza książka wydawnictwa BOSZ to kawał świetnej roboty.

 

Według mnie, Atlas legend to obok Bestiariuszy najlepsza publikacja z serii Legendarz. W tych książkach absolutnie wszystko jest doskonale dopracowane, każdy szczegół od ilustracji, przez tekst, opracowanie bibliografii, rozkład, układ i płaszczyznę językową po samo wydanie. Jest to moim zdaniem jedna z najpiękniejszych (i najbardziej prezentowych!) pozycji w serii Legendarz, a jednocześnie nawiązuje do poprzedniczek. 

 

Jeśli pamiętacie, w recenzji Duchów polskich miast i zamków, narzekałam tam trochę na zbytnią powierzchowność. Rozumiem, że przy takiej ilości materiału nie ma miejsca na szczegóły, ale w efekcie momentami czytaliśmy o różnych duchach, z różnych stron Polski, których opisy były bliźniaczo podobne. Zagubiły się cechy charakterystyczne, a duchy wydawały się wyrzucane taśmowo. 

 

Na szczęście Atlas legend poradził sobie z podobną formą znacznie lepiej. Już we wstępie autorzy przyznają, że ze względu na ilość materiału Atlas legend został podzielony na trzy części. Publikacja na tym tylko zyskuje, bo nie jest już upstrzona kolejnymi maksymalnie skróconymi historiami (choć te także są niedługie), ale nabiera prawdziwych rysów. Zamieszczone tu legendy są dość dobrze opracowane, a jak na podania całkiem precyzyjnie napisane. Jednocześnie, podobnie jak w Duchach polskich miast i zamków czy Księdze smoków polskich, legendy są przyporządkowane do konkretnych miejsc - wsi, miasteczek i większych miast, a nie tylko do regionów.

 

Trzeba też jednak powiedzieć sobie szczerze, że Duchy polskich miast i zamków bardzo mocno korelują z Atlasem legend, część historii brzmi bardzo podobnie. Rzeczywiście, tak jak proponowane jest to we wstępie, to książka doskonale nadająca się do opracowania wyprawy. W tej części podróżujemy przez Wielkopolskę oraz województwa Lubuskie, Dolnośląskie, Opolskie i Śląskie.

 

Dzięki przyporządkowaniu do konkretnych miejsc, bez trudu możemy przejeżdżając przez Tychy dowiedzieć się skąd pochodzi nazwa tego miasta, a jadąc Szamotuły przypomnieć sobie legendę o Mrówce w gotówce. Co więcej, autorzy pokusili się nawet, aby tam gdzie to możliwe bardzo dokładnie określić lokalizację jako np. kościół Matki Bożej Różańcowej przy ulicy Bolesława Chrobrego w Strzelcach Krajeńskich, klasztor cysterski w Lubiążu, ruiny zamku w Dankowie czy most kamienny na ulicy Śródmiejskiej w Kaliszu! Jakby tego było mało, pomagają nam ilustracje - oprócz dodatkowych obrazów do tego co znalazło się w legendzie, mamy przede wszystkim precyzyjne mapki, na których zamieszczone liczby odpowiadają odpowiednim lokalizacjom legend. Doskonały pomysł, nie sądzicie? Mnie zachwycił! Same ilustracje są prześliczne, utrzymane w jednym, spójnym stylu.

 

Jeśli chodzi o fabułę legend, to tak jak już wspominałam - są nie za długie, maksymalnie jak to możliwe precyzyjne, zlokalizowane w konkretnych miejscach. Niewielką liczbę z nich znałam, ale wpływ na to może mieć fakt, że zaledwie jedno z pięciu opisanych w tym tomie województw jest bliższe mojemu sercu. Pozostałe oczywiście bardzo lubię, ale niezwykle słabo znam ich podania. Wszystkie treści są bardzo starannie opracowane, czyta się je z prawdziwą przyjemnością!

 

Muszę jeszcze wspomnieć o dwóch rzeczach. Pisałam wcześniej o ilustracjach, ale nie o całym wydaniu, które robi całkiem spore wrażenie! Jest to publikacja duża - pod względem zarówno liczby stron jak i wielkości - twarda oprawa robi swoje. Rozmiar książki jest większy od pozostałych pozycji z serii Legendarz, co jest prawdopodobnie jedynym minusem tej publikacji. Chociaż należy ona do serii, to podobnie jak Bestiariuszek, nie pasuje do niej formatem. Zaskakująca jest za to waga Atlasu, który pomimo większych rozmiarów (wszystkich) jest lżejszy! Wydawnictwo wykorzystało znacznie lżejszy i przyjemniejszy w dotyku papier, dzięki czemu radość z lektury jest jeszcze większa.

 

Druga sprawa to język. Wspominałam o tym, że jest równie piękny i staranny co w pozostałych publikacjach, ale muszę dodać osobną pochwałę za ciekawe, poszerzające horyzonty słownictwo (takie jak antenat czy kacerz) oraz wiele nawiązań, o których z prawdziwą satysfakcją doczytywałam w innych źródłach (na przykład o Bożogrobcach). Bardzo doceniam to w takich publikacjach i uważam, że zasługuje to na wielkie uznanie.

 

 

Oczywiście odrębną sprawą jest to, że jeżeli ktoś nie przepada za takim stylem, krótkich podań osadzonych na przykład w klasztorze Franciszkanów w Głogówku (w województwie opolskim) przy ulicy Klasztornej 3 albo na bulwarach nad Wartą w Gorzowie Wielkopolskim, to Atlas legend raczej takiej osoby nie porwie. Jednak to jest już kwestia gustu. :)

Według mnie Atlas legend jest przepiękną i bardzo wartościową publikacją! Nada się nie tylko do wędrówek "palcem po mapie", ale z przyjemnością wzięłabym go w wakacyjną podróż. Bez wahania kupiłabym go też na prezent. :) Według mnie bez problemu mogą go czytać młodsi czytelnicy, chociaż zapewne część słownictwa będzie wymagała wyjaśnień słownika lub opiekuna. Warto też pamiętać, że część legend nie należy do najłagodniejszych. Historia, podobnie jak różne podania i mity, bywały krwawe. ;)

https://www.bookhunter.pl/post/fantastyczne-legendarne-podania-z-polski-czyli-atlas-legend-paw%C5%82a-zycha

+

Hrosskar - hrosskar.blogspot.com 14-09-2020 11:48

Nie skłamię, jeśli napiszę, że Atlas legend Pawła Zycha już od pierwszej zapowiedzi, był jednym z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie tytułów tego roku. Początkowo miała to być jedna książka, ale z czasem ilość zebranego materiału była tak duża, że konieczne było podzielenie całości na trzy tomy.

  W pierwszym z nich znajdziemy legendy i podania z pięciu województw: wielkopolskiego, lubuskiego, dolnośląskiego, opolskiego i śląskiego. Przytoczono tutaj nie tylko niesamowite opowieści z poszczególnych miast i wsi, lecz także przeniesiono je na mapy, odwzorowując place, uliczki, zabytkowe budowle, zapomniane ruiny i parkowe alejki, w których spotkać można postacie z legend. Podczas tej pasjonującej wycieczki zwiedzimy liczne zamki i pałace, zamieszkane przez białe damy i duchy rycerzy rozbójników, kościoły budowane przez niebiańskich wysłanników, legowiska strasznych smoków i porzucone diabelskie głazy. Natrafimy również na zatopione przed wiekami, ale wciąż żyjące miasta, ukryte w ciemnych piwnicach nieprzebrane skarby i tajemne przejścia do podziemnych krain.   


Atlas legend został wydany w nieco większym formacie aniżeli pozostałe z serii Legendarz, co mnie z początku zdziwiło, ale już po krótkim przejrzeniu, zrozumiałem dlaczego tak jest. Otóż znajdziemy tutaj setki legend, podań i historii z dziesiątek miast i wsi, osobno dla każdego z pięciu województw. Ilość zgromadzonych historii robi wrażenie! Dodatkowo całość została bogato zilustrowana. Przeważają małe rysunki przedstawiające postacie, budowle, czy biesy z legend, ale nie zabrakło tutaj również map, odwzorowujących ulice miast, zabytki i wiele więcej. Kolejny raz nie mogłem się napatrzeć na przepięknie ilustracje Pawła Zycha - uwielbiam jego styl!

Wszystkie zamieszczone w książce legendy i podania zostały napisane językiem przystępnym, lekkim i ciekawym. Znajdziemy tutaj wiele powszechnie znanych historii, jak ta o Lechu, Czechu i Rusie, ale również takie wyjaśniające pochodzenie nazwy danego miasta, czy wsi, historie ich założenia, interesujące wydarzenia z przeszłości i wiele więcej. Czasami jest to jedna opowieść, a innym razem nawet ponad dwadzieścia o danym miejscu. Bez wątpienia bogactwo zgromadzonych w tej książce historii oszałamia i powoduje, że nie jest to lektura na jeden wieczór, ani na dwa, pomimo, że Atlas legend liczy niewiele ponad 250 stron. Jest to raczej pozycja, którą trzeba czytać powoli i bez pośpiechu. Jednak co ważne, Atlasu legend nie trzeba czytać wcale od deski do deski, lecz można stopniowo poznawać zawarte w książce historie.

Nie będę ukrywał, że książka Pawła Zycha przerosła moje najśmielsze oczekiwania. Liczba legend i podań jest ogromna, a wszystkie zostały opowiedziane na nowo i do tego pięknie zilustrowane. O ogromie pracy świadczyć może chociażby bogata bibliografia dołączona na końcu książki, lecz również sama objętość tekstu wszystkich legend. Atlas legend jest świetnym i pięknie wydanym źródłem legend dla każdego, kto uwielbia poznawać dawne historie i podania.

Atlas legend, tom 1 jest to najnowszy tytuł z serii Legendarz i zarazem najlepszy, jaki do tej pory się ukazał. Znajdziemy tutaj setki podań i legend z pięciu województw, które zostały bogato i pięknie zilustrowane przez Pawła Zycha. Książka pokazuje, jak wiele ciekawych historii kryje się w miastach, w których żyjemy, a jednocześnie zachęca nas do zwiedzania nowych miejsc. Gorąco polecam! https://hrosskar.blogspot.com/2020/07/atlas-legend-tom-1-pawe-zych.html
+

Kulturacja.pl - Paweł Biegajski 14-09-2020 11:47

Zastanawialiście się kiedyś, w którym momencie nastąpi koniec świata? Nic prostszego. Wystarczy wyjechać do Szamotuł i regularnie odwiedzać cmentarz miejski. Legenda głosi bowiem, że w momencie przewiercenia w jego ścianach otworków przez orszak kościotrupów, ów koniec nadejdzie nieubłaganie.

A może jadąc drogą wojewódzką nr 901 natknęliście się na niewielką, kilkutysięczną miejscowość o ciekawej nazwie Dobrodzień i przez Wasz umysł przeleciało pytanie, dlaczego tak, a nie inaczej? Na pomoc znowu może przyjść ludowe podanie, a rozwiązanie tej zagadki jest cokolwiek niespodziewane. Wyobraźcie sobie, że pewna nieznana z imienia księżna, odkryła przypadkowo smak miodu pitnego. Degustacja tak bardzo przypadła jej do gustu, że poczęła szukać wytwórców. Zadanie okazało się jednak bardzo trudne i wyczerpana legła w jakiejś bezimiennej osadzie. Tam otrzymała od przypadkowej osoby kubek ze złotym nektarem. Zachwycona wykrzyknęła „Dobry dzień!”. I tak już zostało.

Lubawka, położona w województwie dolnośląskim, nieopodal granicy z Czechami, to nie tylko piękne miejsce do zwiedzania, ale także duża wątpliwość. Skąd w herbie górskiego miasteczka znalazł się pstrąg? Czy wynika to z bliskości przepływającego nieopodal potoku Czarnuszka o długości około 10 kilometrów? Jak się okazuje, nie do końca. Otóż pewnej wiosny okolicę nawiedziła fala powodziowa. Mieszkańcy zdążyli się ukryć na dachach budynków. W ten sposób uniknęli najgorszego. Gdy fale opadły, pewien włodarz znalazł na stole wciąż żywego pstrąga, który miał stanowić znak nadziei. Tak oto ryba weszła do herbu miejskiego.



 

Te, jak i wiele innych kwestii porusza Atlas legend, pierwszy tom serii poświęcony polskim podaniom. W książce Pawła Zycha znajdziemy opowieści o pięciu województwach: śląskim, opolskim, dolnośląskim, lubuskim i wielkopolskim. Teksty są krótkie, proste, a przy tym zabawne i ciekawie opowiedziane. Nie są to tylko suche legendy spisane i uszeregowane alfabetycznie. Autor Bestiariuszy słowiańskich bogato ilustruje swoje dzieło, najważniejsze zagadnienia przedstawia dodatkowo na mapach i rzutach. Dzięki temu książka staje się prawdziwym przewodnikiem, tak po obecnej, małomiasteczkowej Polsce, jak i jej historycznych krainach. Na końcu pięknie wydanego opracowania została zamieszczona obszerna bibliografia oraz spis miejscowości, dzięki czemu odnalezienie interesującego nas zagadnienia jest banalnie proste. To prawdziwa encyklopedia polskich legend. Piękna, jak różnorodność podań, które otaczają nas z każdej strony. Do wielokrotnego czytania dla każdej osoby ciekawej świata.

http://kulturacja.pl/2020/08/atlas-legend-pawel-zych-recenzja/

+

Magicznykociolek.wordpress.com 14-09-2020 11:43

Starożytność, mity, baśnie, legendy, podania…. temat, który interesował mnie od zawsze. Nikt nigdy nie zachęcał mnie do ich czytania, czy też oglądania programów/animacji z nimi związanymi – urodziłam się z tym we krwi, tak jak z miłością do książek, tradycji, kultury, tego co naturalne, piękne, natury….. Jeśli ktoś zapyta, czy można urodzić się z pasją i zainteresowaniami, odpowiem, że tak – jestem tego przykładem.

W drugiej połowie czerwca nakładem wydawnictwa Bosz ukazała się najnowsza książka Pawła Zycha, który może być znany jako autor książek z serii Legendarz (przybliżającej baśnie, mity, legendy, podania a wierzenia dawnych Słowian), którą stworzył razem z Witoldem Vargasem a w szczególności „Bestiarusza słowiańskiego”. Tym razem autor postawił na indywidualny projekt jakim jest album „Atlas legend”, który rozpoczyna nowy cykl poświęcony polskim podaniom. Mimo tego, że na polskim rynku jest wiele zbiorów prezentujących polskie legendy oraz podania, pomysł uważam za bardzo dobry. Według mnie książek w tym temacie nigdy za wiele – po pierwsze czytelnik może wybrać i znaleźć odpowiednią książkę dla siebie (taką, która trafia w jego upodobania) a po drugie zawsze można dowiedzieć się z nich czegoś nowego. Oczywiście o ile to dobrze napisana książka. Książka rozpoczyna się wstępem w którym autor nakreśla czym jest „Atlas legend” co w nim znajdziemy jak również czym jest legenda. Wspomina o tym, że każde miejsce posiada swoją historię, tajemnice, zagadki, legendy…. każde nawet najpiękniejsze bez odpowiednio przypisanej mu historii jest tylko kolejnym punktem na mapie, które zlewają się ze sobą – to właśnie dzięki legendom takie miejsca, punkty, budowle itp ożywają żyjąc swoim życiem, interesując, intrygując… „Atlas legend” ma być takim przewodnikiem z którym można zwiedzać zarówno te najbardziej znane miejscowości jak również niezbyt popularne a wraz z nimi wspaniałe zabytki. Jest tego sporo, dlatego „Atlas…” zostanie podzielony na trzy części, które będą uzupełniać to czego nie przeczytaliśmy we wcześniejszych częściach z serii Legendarz, choć przy okazji odwiedzimy również i miejsca, które były opisywane np w „Księdzie smoków polskich”, czy „Duchach polskich miast”

Treść została podzielona na pięć części według województw: śląskiego, opolskiego, dolnośląskiego, lubuskiego oraz wielkopolskiego – to właśnie taki podział wyznacza czytelniczą podróż poprzez legendy, podania a także baśnie, które przez stulecia przewijały się przez teren Polski (a niekiedy przybyły z poza jej granic).  Można powiedzieć, że to baśniowa i jednocześnie niesamowita podróż w której przypomnimy sobie opowieści bardziej i mniej znane takie jak również  te zupełnie nowe nowe. Przy każdym województwie znajdziemy listę miast, które będą opisane (z przypisanymi im odpowiednimi numerami) a na kolejnej stronie mapkę z wyrysowanymi i wyszczególnionymi wspomnianymi miastami  a także małymi ikonkami atrakcji turystycznych.

(...)

Według mnie to interesujący przewodnik – z jednej strony uzupełnienie Legendarza a z drugiej osobna część. Rzeczywiście leksykon po Polsce oraz polskich legendach, jednak nie ich pełna treść – książka która nakreśla, zarysowuje polskie legendy, jednak taki było jej założenie. KSIĄŻKA MIAŁA PRZYBLIŻAĆ, NAKREŚLAĆ POLSKIE LEGENDY A NIE ODWZOROWAĆ ICH TREŚĆ, TYM SAMYM MIAŁA BYĆ LAKONICZNA I KRÓTKA. Według mnie fajne współgra i uzupełnieni tradycyjne zbiorów z legendami (które sama posiadam) ale i „pokaże” coś nowego. Niestety mimo tego, że zebranych haseł jest wiele, może pozostawiać i najprawdopodobniej pozostawi niedosyt ale i zachęcić do dalszego poszukiwania, rozbudzić pasję, chęć przygody…(jednak format uniemożliwia zabranie ze sobą w podróż – książka jest spora). Pokazuje, że Polska jest piękna, pełna zagadek, tajemnic, sekretów, które tylko czekają na to by je odkryć – wcale nie trzeba jechać daleko, wręcz na drugi koniec świata aby spotkać ducha, Strzygę, dobrego anioła…. to wszystko mamy tutaj – w Polsce. Ciekawa promocja Polskich miast i Polski 

  Szkoda, że w tym tomie nie znalazły się podania z mojego województwa, jednak liczę, że w przyszłości odnajdę je w drugim tomie. Jednak czy fakt, że „Atlasy….” mają być uzupełnieniem serii Legendarz oznacza, że to już koniec?

https://magicznykociolek.wordpress.com/2020/07/03/atlas-legend-polski-pawel-zych-wydawnictwo-bosz/

+

StartYourDayWithBooks - Lubimyczytać.pl 14-09-2020 11:41

Na pewno każdy z Was zna przynajmniej jedną legendę o swoim regionie, a jeśli nie, to te najbardziej popularne w całej Polsce. Te krótkie opowieści często przepełnione magią i fantastyką pozwalają spojrzeć w przeszłość z zupełnie innej perspektywy. Chodzi w nich przede wszystkim o wartość przekazywanych wierzeń, bo mają spełniać ważne funkcje: nie pozwalają umrzeć tradycji, przekazują różne wzorce z pokolenia na pokolenie i są nieodłączną częścią polskiego folkloru. W przeszłości pozwalały oswajać się z lękami, przestrzegały, ale też dawały nadzieję, jak również zapewniały rozrywkę i bawiły. Wtedy były przekazywane z pokolenia na pokolenie w formie ustnej i były bardzo ważne, a nie tak jak teraz, już nie przywiązuje się do nich takiej wagi i są traktowane raczej jako ciekawostki, często zapomniane. Większość z nich przetrwała tylko dzięki temu, że zostały spisane. A przecież największą ich zaletą jest uniwersalność, cały czas wartości w nich ukryte są na czasie i nie są wcale przestarzałe, nie dewaluują się. Na szczęście powstaje coraz więcej publikacji, dzięki którym mają szansę przetrwać dla kolejnych pokoleń i jedną z nich jest właśnie „Atlas legend” Pawła Zycha, o której chciałabym dziś opowiedzieć.

Jaka to jest fantastyczna pozycja! Tutaj legendy podane są w niecodziennej formie, bo wzbogacone niesamowitymi mapami i różnego rodzaju ilustracjami. Wszystko jest świetnie usystematyzowane ze względu na region i konkretne miejsce. Niesamowite jest to, że autor nie tylko przytacza opowieści z poszczególnych miast i wiosek, lecz pokazuje je także na mapach, odwzorowując i wrysowując konkretne postaci, uliczki i zabytki architektoniczne. Jestem pod wielkim wrażeniem tego, ile Paweł Zych włożył pracy w tę książkę. Ta pozycja to prawdziwa skarbnica wiedzy o dawnej Polsce. Niektóre legendy będą Wam dobrze znane, ale odkryjecie je na nowo w zupełnie innej odsłonie, myślę jednak, że większość będzie dla Was nowa, a przez to totalnie Was zaskoczą. Pokaźna bibliografia świadczy również o fachowym podejściu autora, by przekazać wszystko jak najbardziej rzetelnie. Świetnym pomysłem jest również indeks miejscowości na końcu, co ułatwia wyszukanie interesujących nas legend. Myślę, że autor od samego początku miał i ma świadomość jak trudnego zadania się podjął i dlatego ta publikacja jest tak dobrze opracowana.

Nie da się przejść obok tej pozycji obojętnie. Wydawnictwo BOSZ jak zwykle dało czadu, jeśli chodzi o wydanie, dopracowane w najmniejszym calu. Jakość papieru jest cudowna, również dzięki niej wszystkie ilustracje i mapy wydaję się jeszcze piękniejsze. Ona również sprawiła, że mimo dużych rozmiarów ta książka jest bardzo lekka. Tutaj nawet strony są szyte, po prostu wow! Okładka również przeszła moje najśmielsze oczekiwania. Zarówno dla autora, jak i Wydawnictwa BOSZ wielkie brawa za niesamowitą, spójną całość!

Jaką ja miałam ogromną frajdę przewracając kolejne strony i chłonąc treść oraz ilustracje. Najlepsze w tej pozycji jest to, że możecie ją przeczytać w całości lub czytać „po kawałku”. Wracać do konkretnych opowieści, kiedy przyjdzie Wam na to ochota. Myślę, że po przeczytaniu tej książki zupełnie inaczej spojrzycie na swój region. Dzięki niej jeszcze bardziej zainteresujecie się jego przeszłością. Ja jestem oczarowana tym, jak Paweł Zych przybliżył mi magię województwa dolnośląskiego zaklętą w legendach. Podsumowując jestem zachwycona i bardzo mocno Was zachęcam do przyjrzenia się tej książce. To prawdziwa perełka ! Na pewno jeszcze wiele razy będę do niej sięgać. Myślę, że „Atlas legend” to pozycja obowiązkowa dla każdego, kto kocha magię. Wg mnie powinna znaleźć zaszczytne miejsce na półce w każdym polskim domu! :)

P.s. To dopiero pierwsza część zawierająca legendy dotyczące województw: dolnośląskiego, lubuskiego, wielkopolskiego, opolskiego i śląskiego. Z niecierpliwością czekam na kolejne!

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4906880/atlas-legend-tom-1-slask-wielkopolska-i-ziemia-lubuska

Tytuły powiązane:

Bestiariusz słowiański. Część druga. Rzecz o biziach, kadukach i samojadkach

Paweł Zych

2016

Bestiariusz słowiański. Część pierwsza i druga

Paweł Zych

2020

Bestiariusz słowiański. Rzecz o skrzatach, wodnikach i rusałkach

Paweł Zych

2017

Bestiariuszek. Niewidzialni pomocnicy

Witold Vargas

2018

Czarty, biesy, zjawy. Opowieści z pańskiego stołu

Mateusz Wrona

2019

Duchy polskich miast i zamków

Witold Vargas

2019

Księga karpackich zbójników

Bartłomiej Grzegorz Sala

2014

Księga smoków polskich

Bartłomiej Grzegorz Sala

2014

Księga smoków polskich

Bartłomiej Grzegorz Sala

2020

Legendy zamków karpackich

Bartłomiej Grzegorz Sala

2013

Legendy zamków sudeckich

Bartłomiej Grzegorz Sala

2016

Legendy zamków świętokrzyskich

Bartłomiej Grzegorz Sala

2017

Magiczne zawody. Kowal, czarodziej, alchemik

Witold Vargas

2018

Mitologia słowiańska

Jakub Bobrowski

2017

Święci i biesy

Paweł Zych

2015

aktualności

III miejce dla albumu "Podkarpacie" w 28. Ogólnopolskim Przeglądzie Książki Krajoznawczej i Turystycznej.

Z przyjemnością informujemy, że album "Podkarpacie"otrzymał nagrodę za zajęcie III miejsca w 28 Ogólnopolskim...

> więcej

Zapowiedzi zobacz wszystkie

Książka „Wśród polskich syren, rusałek, meluzyn, świtezianek i innych wodnych panien” Bartłomieja Grzegorza Sali to...

> więcej

Sztuka po roku 1989 to bogato ilustrowany album poświęcony szeroko rozumianej sztuce III Rzeczypospolitej. Książka, autorstwa...

> więcej

«powrót