Aktualności

Debata w siedzibie Polskiej Rady Biznesu poświęcona promocji Polski poprzez literaturę.

16 kwiecień 2013

Większe zaangażowanie państwa w promocję polskiej książki za granicą oraz uświadomienie biznesowi korzyści płynących ze wspierania kultury – takimi wnioskami zakończyła się czwartkowa debata „Książka jako skuteczne narzędzie promocji Polski”.


 

 Na spotkaniu w Polskiej Radzie Biznesu zorganizowanym wspólnie z Instytutem Książki i wydawnictwem Bosz byli obecni przedstawiciele rynku wydawniczego, biznesmeni, literaci i dziennikarze.

Podczas debaty poruszono kluczowe zagadnienia związane z promocją Polski poprzez książki i literaturę. Gośćmi panelu dyskusyjnego prowadzonego przez Waldemara Dąbrowskiego (dyrektora naczelnego Teatru Wielkiego – Opery Narodowej,ministra kultury w latach 2002-2005) byli: prof. Michał Kleiber, prezes PAN-u, Paweł Kastory, szef agencji reklamowej DDB, oraz Grzegorz Gauden, dyrektor Instytutu Książki. Paneliści zgodzili się, że obecne działania promocyjne stosowane wobec polskiej książki są niewystarczające. Jako przykład udanych publikacji wymienili książki wydawnictwa Bosz. Ostatnio album „Wykwintna kuchnia polska” zdobył trzecią nagrodę w międzynarodowym konkursie World Cook Book Awards. „Gdyby trzecie miejsce na podium zajął sportowiec, media odpowiednio nagłośniłyby ten sukces. W przypadku książek niełatwo jest osiągnąć analogiczny rozgłos” – twierdzi Bogdan Szymanik, dyrektor wydawnictwa. Podczas rozmowy poruszono zagadnienia związane z informatyzacją czytelnictwa, zagrożeniami płynącymi z prostych, „teledyskowych” przekazów i płytkich treści telewizji i internetu oraz piractwa w sieci. Jako przykład bezradności i braku wystarczającego zaangażowania państwa polskiego w walkę z cyberprzestępczością obecny na sali Włodzimierz Albin, prezes wydawnictwa prawniczego Wolters Kluwer Polska, przywołał działalność portalu „Chomikuj.pl”. Jego zdaniem w pierwszej kolejności państwo powinno zadbać o prawa autorskie.

Jako pierwszy ze słuchaczy zabrał głos Andrzej Olechowski, który zwrócił uwagę, że rzeczą oczywistą jest, że książka może być narzędziem promocyjnym. Według niego istotniejszym jest jednak jak jej użyć. Nie wystarczy pomoc Instytutu Książki, który w ciągu 10 lat wsparł 1400 tytułów, pomagając tłumaczom i wydawcom  zaistnieć na rynku międzynarodowym. Waldemar Dąbrowski za kluczowe uznał dotarcie do liderów opinii i środowisk intelektualnych, które kształtują gusta społeczne, czyli między innymi do środowisk uniwersyteckich czy bibliotek. Grzegorz Gauden wyraził wątpliwość, czy biznes potrafi wykorzystywać kulturę do budowania swojego wizerunku. Przekonywał, że książka może stanowić dobry prezent w relacjach biznesowych, a jednocześnie w sposób subtelny promuje kraj. Za przykład podał  luksusowy album „Polska“ wydany przez wydawnictwo Bosz. Później głos zabrał znany krytyk sztuki Janusz Miliszkiewicz, który postulował wydanie książek o Polakach znanych na zachodzie, a nie kojarzonych z naszym krajem. Wspomniał m.in. Leopolda Zborowskiego, który wylansował na zachodzie Modiglianiego i wielu innych artystów.

Z kolei profesor Lech Majewski zwrócił uwagę na to, że potrzebny jest system umożliwiający sprzedaż wydawanych w Polsce książek. Paweł Kastory zwrócił uwagę, że tradycyjny system dystrybucji zostaje zastąpiony chociażby przez takie działania jakie prowadzi Amazon, który 85 procent książek sprzedaje dzięki analizie wcześniejszych wyborów klientów. W tym momencie do dyskusji włączył się Jacek Olechowski z Polskiej Rady Biznesu, który wypunktował możliwości działania w promocji Polski poprzez literaturę: samodzielna praca wydawców, wsparcie ze strony agencji PR albo pomoc ze strony państwa. Według niego nie ma co liczyć na biznes prywatny, ponieważ polskie firmy nie mają globalnego zasięgu, tym samym nie mają interesu, żeby promować polską kulturę za granicą. Z kolei Paweł Kastory stwierdził, że należy zadbać o cross promocję kultury i biznesu, który z czasem dostrzeże korzyści płynące z bycia mecenasem kultury. Maria Kulig reprezentująca Polską Sekcję IBBY – Stowarzyszenia Przyjaciół Książki dla Młodych zwróciła uwagę na zagraniczne sukcesy polskich książek dla dzieci, które zawdzięczamy przede wszystkim bezkonkurencyjnej stronie graficznej tych publikacji. Na zakończenie debaty Grzegorz Gauden przywołał recenzję pierwszego wydania „Ferdydurke” po rosyjsku: Nareszcie mamy Gombrowicza po rosyjsku, bo jaką przyszłość ma naród, który nie zna Gombrowicza.